• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

Sama nie wiem co się dziej może to resztki po okresie, przez cały dzień poleci mi kropelka i to brązowa. Gdybym była w Polsce to nie ma problemu, ale jestem za granicą. Mąż pracuje a ja sama nie wybiorę się do lekarza z powodu braku znajomości angielskiego. Żeby mój mąż chciał pójść ze mną a on powtarza że jak zwykle przesadzam i nie potrzebnie panikuję
 
reklama
Czesc Dziewczynki,

Nie bylo mnie jakis czas bo mialam pieklo na ziemi, wole nie pisac ale musialam sie wyprowadzic z domu, teraz jestem z doskoku, wpadlam wczoraj do mieszkania ogarnac, posprzatac, spakowac torbe, Wike tydz. temu podrzucilam do tesciowej w zwiazku z zaistanila sytuacja i tam mieszka, nie chcialam by tu byla, byla swiadkiem...to nie dla dziecka :-(:-( .... zamiast cieszyc sie zblizajacym porodem, myslec jaki bedzie moj synek tyle zmartwien, lez i nieprzespanych nocy, jestem wykonczona psychicznie i fizycznie, nie mam sil Was czytac ani o nic pytac, chcialam tylko sie przypomniec ze jestem, zyje i nadal z synkiem w brzusiu....Przez wynikla sytuacje, przez tydzien nawet nie myslalam o ciazy, o skurczach, bolach krzyza czy mdlosciach....nie mialam glowy, wylam jak bobr, szly nerwy, awantury i rwanie wlosow...dobrze ze dziecku oszczedzilam wszystkiego i w pore wywiozlam, sama mieszkalam 2 dni u tesciowej by zregenerowac sily i sie wyciszyc, uspokoic ale juz jestem na starych smieciach.....

dzis tesciowa stwierdzila ze obnizyl mi sie brzuszek wiec teraz trza czekac te 2-3 tyg jeszcze a juz jestem mega zmeczona, kazda noc w plecy bo skurcze nie daja zyc do tego bole miesiaczkowe i masakryczne bole krzyza i klucie w pochwie az sie zginam w pol jak chodze zaciskajac nogi, ludzie patrza krzywo...dzieje sie wiele mdlosci, biegunka na zmiane z zaparciami ale pewnie przenosze bo dopiero brzus sie obnizyl...W pn ostatnia mysle wizyta i zobaczymy czy cos sie zaczelo dziac....

Nie mam sil wklejac akutualnych zdjec ani nic, pokoik przez to wszystko nie skonczony a mi brak sil, checi i radosci...czemu akurat zycie pisze takie scenariusze, zamiast jak inne moje kolezanki wrzesnioweczki przezywac koncowke ciazy, wyczekiwac porodu, wyszukiwac pierwszych symptomow porodow, czy tu z Wami sie cieszyc ja musialam/musze przechodzic pieklo na ziemi ktore ktos mi zgotowal po raz kolejny....:-(

Trzymajcie sie i trzymajcie za mnie kciuki bo pewnie juz tu mnie nie pamietacie tyle mnie nie bylo....a kciuki beda mi b. potrzebne w obecnej sytuacji by stanac na nogi i zebrac sily na urodzenie syneczka...Poki co ide sie polozyc bo oczy pieka z niewyspania a cialo odmawia posluszenstwa, prosze wierzace o modlitwe by sie poskladalo wszystko do kupy w miare bym sie zebrala bo brak mi sil i wiary w lepsze jutro....
 
Kroptusiu kochana ja Cię pamiętam doskonale... Bardzo smutno się czyta to co napisałaś, brak słów... nie wiem co czujesz ale przypuszczam że bardzo Ci źle. 3mam za Ciebie mocno kcuki lalka. Bądź silna nie jesteś sama pamietaj masz piękną wspaniałą córeczkę i niebawem bedziesz podwojną mamusią:) Ułoży się zobaczysz. Życzę Ci jak najlepiej. Tulę mocno bardzo :** buziaczki!
Jak najlżejszego rozwiązania Ci życzę! to już niebawem..


A u mnie oki... niestety dziś zapaliłam papierosa... nie wytrzymałam :dry::sorry2:
jutro od nowa walka z nałogiem ...

Pozdrawiam serdecznie wszystkich!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry