• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

reklama
I JA SIĘ WITAM WEEKENDOWO:-)

Po obiedzie jedziemy na zakupy musze też coś kupić córci szwagra bo jutro jedziemy do niej(w miniona sobote zapomniałam co niejechaliśmy w niedziele:zawstydzona/y:)no i odrazu sobie popatrze dla synka jak tam ceny stoja itp.do wyprawki bo już powoli bedzie trzeba kompletowac:tak:a wczoraj sobie ciuszki w komodzie układałam:-)ale w grudniu bede prac:tak:no i farbe musze kupić bo mam już fajne odrosty co trzeba porządek zrobić z włoskami:cool2:

Patryś wysłałam ci na pocztę moje namiary na nk. Wam dziewczyny też tj. Madzi i Justynce. Czakam na wiecej kontaktów

Patrysiu wyśle Ci na pw moje dane ;-)


dziękuje:-)zdjątka sa śliczne kobitki i JUSTYŚ także:tak:


Hejka dziewczyny

Dogladam Was co jakis czas i nie zapomnialam- ale tak mi lepiej jak rzadziej tu sie udzielam.

Czekam na cud nadal- na przyszly tydzien sie okaze ale nie nastawiam bo sie cos opuscilismy w staraniach, ale od przyszlego miesiace sie bierzemy do roboty.

Kroczek gratuluje fasolki

Pozdrawiam Was moje drogie i przesylam caluski- jesli ktos mnie jeszcze pamieta


witaj kochana:-)bardzo się ciesze że masz prace:tak:niesmutaj sie że jeszcze nie masz swojej fasolki na wszystkich przyjdzie czas zobaczysz:tak:ja w to wierze i ty w to wierz a czy naturalnie czy in vitro to jest najmniej ważne:tak:najważniejsze jest to zeby ta fasolka była:tak:z całego serduszka tego ci życze:tak:

BUZIAKI
 
Witam dziewczynki weekendowo. Zresztą dla mnie jak leżę to cały czas jest weekend :-)
Madziu udanego wypadu do rodziców życzę:tak: i Tobie Patrysiu też życzę udanego pobytu u rodzinki.
Oleńko nie można się poddawać. Wiem co to za uczucie, że wydaje Ci sie że jesteś gorsza. Wiesz jak moja Szwagierka zaszła w ciążę to postawiłam sobie za punk honoru że muszę zajść w ciążę zanim ona urodzi bo przecież nie dam psychicznie rady mieszkać z nimi na jednym podwórku i patrzeć jak mała dorasta i tak się starałam że aż nic z tego nie wychodziło. Dopiero w 9 miesiącu jej ciąży kiedy zapomnieliśmy się z M z powodu złośliwych sąsiadów i ciągłych utarczek z nimi. Kiedy już byłam na maksa zestresowana i nie myślałam o dziecku w końcu zatrybiło i póki co jest dobrze. Wiem, że łatwo mówić ale wrzućcie na luz bo już zrobiłaś pierwszy krok ku temu znikając na jakiś czas z BB. Zobaczysz uda się na pewno.
A tak poza tym to gratuluję nowej pracy.:-)
 
Witam dziewczynki weekendowo. Zresztą dla mnie jak leżę to cały czas jest weekend :-)
Madziu udanego wypadu do rodziców życzę:tak: i Tobie Patrysiu też życzę udanego pobytu u rodzinki.
Oleńko nie można się poddawać. Wiem co to za uczucie, że wydaje Ci sie że jesteś gorsza. Wiesz jak moja Szwagierka zaszła w ciążę to postawiłam sobie za punk honoru że muszę zajść w ciążę zanim ona urodzi bo przecież nie dam psychicznie rady mieszkać z nimi na jednym podwórku i patrzeć jak mała dorasta i tak się starałam że aż nic z tego nie wychodziło. Dopiero w 9 miesiącu jej ciąży kiedy zapomnieliśmy się z M z powodu złośliwych sąsiadów i ciągłych utarczek z nimi. Kiedy już byłam na maksa zestresowana i nie myślałam o dziecku w końcu zatrybiło i póki co jest dobrze. Wiem, że łatwo mówić ale wrzućcie na luz bo już zrobiłaś pierwszy krok ku temu znikając na jakiś czas z BB. Zobaczysz uda się na pewno.
A tak poza tym to gratuluję nowej pracy.:-)

Dziękuje Kasiu.Odpoczywaj:)
 
Wiesz Madziu moja mama mnie czasami zadziwia. Dzwoniłam dziś do niej i wiesz gatka szmatka a ona mi wypala, że rozmawiała z koleżanką która niby miała taki problem jak ja z donoszeniem ciązy ale teraz ma dwie córeczki tylko że leżała oby dwie ciąże plackiem no i mnie nakręca ze mam lezec nie wstawac i takie tam. Ja wiem ze ona chce jak najlepiej ale chyba nie rozumie ze nie powinna mi takich historyjek opowiadac i jak by nie patrzyc straszyc bo to mi nie pomaga.
 
Wiesz Madziu moja mama mnie czasami zadziwia. Dzwoniłam dziś do niej i wiesz gatka szmatka a ona mi wypala, że rozmawiała z koleżanką która niby miała taki problem jak ja z donoszeniem ciązy ale teraz ma dwie córeczki tylko że leżała oby dwie ciąże plackiem no i mnie nakręca ze mam lezec nie wstawac i takie tam. Ja wiem ze ona chce jak najlepiej ale chyba nie rozumie ze nie powinna mi takich historyjek opowiadac i jak by nie patrzyc straszyc bo to mi nie pomaga.

Kasia twoja mama pewnie nie pomyślała,że Cie wystraszy.Chce jak najlepiej,ale widzisz troszke to ma odwrotny skutek bo takie opowieści nie są potrzebne.
Nie denerwuj sie,odpoczywaj i myśl pozytywnie, już bliziutko do wizyty :)
Kurcze mnie 3 dzień serce coś boli
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry