• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

reklama
Ano mama dziś jak dzwoniłam do była po kryzysowej, nieprzespanej nocy ale ogólnie dobrze się czuje. Martwi się trochę bo musi sobie już na zawsze przeorganizować życie bo jednak w tym guzku co wycieli były komórki rakowe więc wycieli też węzły chłonne no i niestety już nie będzie mogła nosić na prawą rękę nic ciężkiego, no w ogóle nie może jej nadwyrężać. Mówi, że może mieć troszkę problemów z pracą bo w szpitalu czasami trzeba przenosić ciężkie tace z narzędziami chirurgicznymi. No i musi tą rękę cały czas rehabilitować i ćwiczyć by się nie zrobiła jakaś chłonnka czy coś takiego bo to podobno wtedy nie jest dobrze. Ale ogólnie dobrze się czuje i uważam, że przyzwyczai się z czasem do nowego trybu życia.
najważniejsze że rak jest wycięty:tak:teraz już tylko lepiej może być i tego życze:tak:
Moje nosidełko już przyjechało :tak::-D
oo szybko:-)
Maggie tak to huśtawka zamiast bujaczka bo z niego mój olbrzym wyrasta:-D:-D:-D Ma 3 melodyjki i 3 zakresy bujania:-)
Oo to super,że będziesz miała już łóżeczko:-)
ach te szkrabki tak szybko rosna:-)jeszcze troche a Kacperek zacznie czworaczkować sam siedzieć i już nie mówie że zacznie podciągać się do stania a potem tup tup do przodu:-)
 
najważniejsze że rak jest wycięty:tak:teraz już tylko lepiej może być i tego życze:tak:

oo szybko:-)

ach te szkrabki tak szybko rosna:-)jeszcze troche a Kacperek zacznie czworaczkować sam siedzieć i już nie mówie że zacznie podciągać się do stania a potem tup tup do przodu:-)
Ojj tak szybko rosną:-)
A wiesz,że ten mój cwaniaczek już sie rwie do siadania??
:-)
 
ale nie w za dobrym homorze do brata sie nie umie dodzwonic mial jakies spotkanie z lekarzem i nie chce z nikim gadac nawet mamie nic nie powiedzial,boje sie,ze sie zalamie,a przeciez cukrzyca to nie koniec swiata!kurde! ciagle cos juz bylo lepiej a tu znowu do bani...
 
reklama
ale nie w za dobrym homorze do brata sie nie umie dodzwonic mial jakies spotkanie z lekarzem i nie chce z nikim gadac nawet mamie nic nie powiedzial,boje sie,ze sie zalamie,a przeciez cukrzyca to nie koniec swiata!kurde! ciagle cos juz bylo lepiej a tu znowu do bani...
Kurcze Justyś przykro mi:-(
Musicie bratu wytłumaczyć,że to tak jak mówisz nie koniec świata.Nie może sie załamać,nie wolno mu kurcze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry