trina79
Mamusia Lili i Maciusia
Hejka!
Ja pełna nerwów, ale młody o dziwo zniósł dobrze. Juz wczoraj mówił, że chce do szkola
ja mu mówiłam, że tam fajne zabawki były, ze dziećmi się bedzie bawił, a mama po obiadku przyjdzie po niego. Na przedwczorajszym spotkaniu adaptacyjnym w końcu mu sie spodobało i na koniec mówił, że przedszkole fajne jest, wiec pewnie dlatego pozytywnie nastawiony był. Dziś tylko powiedział pa, pa mama i zaczął się bawic. Zobaczymy jak dalej pójdzie.
A co do wyprawki, to pełen szok. Generalnie nic nie musze przynosić
nawet pościeli, że o art. papierniczych nie wspomnę. Jak zaczęłam dopytywać, bo sami nic nie mówili, to p. intendentka powiedziała, że jak chce to moge chusteczki do nosa przynieść
no pełen szok, po doświadczeniach żłobkowych. Tam pełne wyposażenie trzeba było dostarczyc na poczatku roku i co miesiąc chusteczki, chusteczki mokre i ręczniki paierowe donosić. Ale może tu w ramach kasy na rade rodziców sie płaci? Nie wiem, zebranie jest za tydzień 7.09 to sie dowiem.
Ja pełna nerwów, ale młody o dziwo zniósł dobrze. Juz wczoraj mówił, że chce do szkola
ja mu mówiłam, że tam fajne zabawki były, ze dziećmi się bedzie bawił, a mama po obiadku przyjdzie po niego. Na przedwczorajszym spotkaniu adaptacyjnym w końcu mu sie spodobało i na koniec mówił, że przedszkole fajne jest, wiec pewnie dlatego pozytywnie nastawiony był. Dziś tylko powiedział pa, pa mama i zaczął się bawic. Zobaczymy jak dalej pójdzie.A co do wyprawki, to pełen szok. Generalnie nic nie musze przynosić
nawet pościeli, że o art. papierniczych nie wspomnę. Jak zaczęłam dopytywać, bo sami nic nie mówili, to p. intendentka powiedziała, że jak chce to moge chusteczki do nosa przynieść
no pełen szok, po doświadczeniach żłobkowych. Tam pełne wyposażenie trzeba było dostarczyc na poczatku roku i co miesiąc chusteczki, chusteczki mokre i ręczniki paierowe donosić. Ale może tu w ramach kasy na rade rodziców sie płaci? Nie wiem, zebranie jest za tydzień 7.09 to sie dowiem.
nie wiem czy chodzilas do przedszkola, ale jesli tak to chyba Twoja mama pamieta jak nic nie bylo w sklepach a trzeba bylo paste do zebow przyniesc na plastyke albo inne rzeczy. I fajnie ze synek wtapia sie w zycie przedszkolne
a on powiedzial, ze jeszcze mniejsze