Qcz - zgodzę się z Tobą, że wszędzie jest jeden wielki terror laktacyjny. Każdy mówi, żeby karmić piersią i na takim gadaniu się kończu. Znikąd konkretnej pomocy, w szpitalu rzadko trafia się na dobrą położną a już tym bardziej doradcę laktacyjnego...na początku nie bywa kolorowo, więc łatwo się zrazić. Poza tym nasze chore społeczeństwo...z jednej strony musisz karmić piersią, a z drugiej pojawiają się komentarze, że to obleśne itd. po pierwsze nie waż się wystawić cycka za drzwi, bo to hańba karmić np. na ławce w parku bo dziecię zgłodniało na spacerze. no i karmienie dziecka powyżej 6 msc to jakieś zboczenie jest...ehh...szkoda gadać. ja karmię, chcę karmić i jestem z tego dumna, i gorąco zachęcam inne mamy.
żadna butla nie da tyle cennych składników odżywczych co cyc no i oczywiście ta bezcenna bliskość i przywiązanie, które łatwiej zbudować karmiąc piersią. Mam na tym punkcie ostrego fizia, nawet chciałam pracę mgr z psych pisać o karmieniu piersią. jeżeli przy pierwszym dziecku cycowanie nie wyszło, może jednak warto dać sobie i dziecku drugą szansę. szanuję wasze zdanie, ale rezygnujecie z czegoś bardzo wartościowego.