reklama

Mamusie w 2012

Ja, bron Boze, nie skreslam kompletnie cyca natomiast w tej chwili mam blokade i tyle. Moja dzidzia bedzie bardzo wyczekana i bede kochac tak samo mocno czy z cycem czy bez, wiec np argument "wiezi" nie jest dla mnie zadnym argumentem. Byc moze wynika to z braku doswiadczenia. Czy tak jest, to sie dopiero okaze. A noz po porodzie poczuje zew natury i bede chciala karmic piersia tak dlugo jak sie da.
 
reklama
Witajcie,
Witam kobietki:)Martolinka kotek nie przeżył?

Znajomego kot spadł z 7 ale wylizał się

pozdrawiam

Viola niestety 10 pietro to był wyrok... po kotku

Qcz - zgodzę się z Tobą, że wszędzie jest jeden wielki terror laktacyjny. Każdy mówi, żeby karmić piersią i na takim gadaniu się kończu. Znikąd konkretnej pomocy, w szpitalu rzadko trafia się na dobrą położną a już tym bardziej doradcę laktacyjnego...na początku nie bywa kolorowo, więc łatwo się zrazić. Poza tym nasze chore społeczeństwo...z jednej strony musisz karmić piersią, a z drugiej pojawiają się komentarze, że to obleśne itd. po pierwsze nie waż się wystawić cycka za drzwi, bo to hańba karmić np. na ławce w parku bo dziecię zgłodniało na spacerze. no i karmienie dziecka powyżej 6 msc to jakieś zboczenie jest...ehh...szkoda gadać. ja karmię, chcę karmić i jestem z tego dumna, i gorąco zachęcam inne mamy.
żadna butla nie da tyle cennych składników odżywczych co cyc no i oczywiście ta bezcenna bliskość i przywiązanie, które łatwiej zbudować karmiąc piersią. Mam na tym punkcie ostrego fizia, nawet chciałam pracę mgr z psych pisać o karmieniu piersią. jeżeli przy pierwszym dziecku cycowanie nie wyszło, może jednak warto dać sobie i dziecku drugą szansę. szanuję wasze zdanie, ale rezygnujecie z czegoś bardzo wartościowego.


Święta racja;-)ja karmiłam do 8 msca bez większych problemów i też tak poszło mi odstawianie. swiadomie z tego zrezygnowałam , bo już nie miałam ochoty . Troche egoizmu się wkradło , ale mówię jak było. Młody nie polubił butli więc od razu przerzucił się na kubek.
 
Bunny o której masz jutro usg?Szkoda że tak długo trzeba czekać.Ja bym nie wytrzymała i pobiegła do innego lekarza.

Karolcia a Ty o której masz e wtorem wizytę?
W sobotę wyjeżdzam na 4dni.Wrócę dopiero we wtorek.
 
Ostatnia edycja:
Jutro mam o 10.15. Jutro moja pani doktor nie przyjmuje (tylko jej mąż po południu) otworzy gabinet tylko na moja wizytę. Ja na tyle jej ufam ze nie pójdę na razie do innego lekarza . W wtorek mi powiedziala ze na taka ciąże 4 dni to bardzo dużo czasu . Powiem Ci Gosiu szczerze ze na razie ze jestem w rozsypce raz mam nadzieję a za chwilę nie mam jej w ogóle. Bardzo bym chciała żeby juz bylo jutro ale wiem ze muszę być cierpliwa . Najgorsza jest ta nie wiedza.

Co do karmienia piersią to jakoś mi sie to nie podobało . Karmiłam nie całe 2-3 dni , brodawki uciekały mi do środka Pati nie mógł dobrze złapać cyca . Pielęgniarki na mnie sie darły bo jak to jest możliwe ze nie mogę nakarmić dziecka a ja sie darłam na nie. Bogu dziękowałam ze młodemu dali butle. Przy następnym jak nie wyjdzie z cycem to trudno sie mówi , byle by dziecko głodne nie bylo. Co do tego ze dzieci karmione piersią są zdrowsze to sie nie zgodzę Pati był na mm i chory był raz jak miał 7 miesięcy i dwa razy miał katar.
 
Cześć dziewuszki:-D

Trzymam kciuki za wizyty:tak:

Ja też nie karmiłam piersią, bo Bartix nie chciał, ale jakoś wcale nie ubolewam nad tym, bo powiem szczerze, że tak mi było wygodniej i nie wyobrażam sobie, żeby roczny czy 1,5 roczny Bartix miał ssać moją pierś, bo on jest już taki DUŻY...ale to tylko moje odczucie:sorry2:

My w pracy mamy takie zamieszkanie, bo jutro ta impreza -> przygotowywanie, próby przed apelem, dopinanie wszystkiego na ostatni guzik:baffled: na początku część oficjalna, więc w mundurach, a potem mam taką sukienkę -> krem_l.jpg:-D mam nadzieję, że nie za oficjalna:-p
 
Byłam dziś u swojej ginki i dostałam opieprz. Mam słabe wyniki, anemia i jeszcze chora jestem. Więc mam o siebie zadbać, dobrze się odżywiac, unikać skupisk ludzkich i przedszkola, skoro łapię wszystkie zarazki, jakie lataja w powietrzu, jak wyraziła się ginka. Przepisała mi żelazo 2x1 i na kontrolę za 3 tyg.
A poza tym mam lenia. Słoiki czekają na wyparzenie i zapakowanie powideł, ale jakoś nie moga sie doczekać....

Livcia - wszystkiego naj dla córci, trochę spóźnione, ale z głebi serca :tak:
 
Ostatnia edycja:
Hej :)

Livcia, najlepszego dla Twojej Myszki :)

Bunny, Kochana, trzymaj się dzielnie:tak: Trzymam kciuki za jutro :tak:

Mama Sówka miłej zabawy jutro :)

Trina słuchaj ginki :)

Martolinka biedny kotek :(
Lelek
[*] dla Twojej Mamy



Co do karmienia to ja karmiłam 16 miesięcy i jestem z tego baaardzo dumna, chwile spędzone podczas kkarmienia są magiczne, buduje sie niewyobrażalnie silna więz miedzy dzieckiem a matką. A jaka wygoda.... gdziekolwiek jechaliśmy nie musiałam brać dodatkowej torby z mlekiem, buteleczkami, termosikami, wyparzaczami. A początki też nie były łatwe... Igor wypłuwał cyca, wśiekał sie jak nie wiem co... ale daliśmy radę... przy pierwszym naszym kryzysie z karmieniem koleżanka mi powiedziała, że karmienie jest w głowie a nie w cycach :tak:
 
reklama
ojj, ja tez bym chciala karmic cycem :-) jesli nie bedzie mi to dane to trudno :-) ale i tak bym chciala jak najduzej ( moze nie wiem co mowie :-p )
Bunny trzymam kciuki :-)
Ja tez jutro mam uesgie :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry