reklama

Mamusie w 2012

Liv no nareszcie:-D:-D:-D chciałam Cię tylko sprowokowac do szybkiego pojawienia się;-);-)

jeszcze jakby Lelcia zechciała wyjść z krzaków to byłby gites majonesssssssss:-D:-D

Wstyd mi co do mojego "storczyka",:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: w cudzysłowiu bo to cos już raczej storczykiem nazwać nie można:-D:-D

no dobra, macie!!! Tylko proszę nie krzyczeć , nie śmiać się:-D:-D:-DZobacz załącznik 412152
 
reklama
Martolinka juz polowa! Teraz juz z goreczki :-) ja nie moge uwierzyc, ze tylko miesiac i ja tez bede w polowie. A to jeszcze grudzien, wiec swieta itd - szybko zleci:))
Zaraz sie zacznie sezon rodzacych. Liv na przedzie:)
 
Iza ja mialam ostatnio ten sam problem. nawet sie o to pokłóciliśmy na szczescie zrozumiał (ale nie wiem na jak dlugo) ze kobieta nie jest służącą . jadz do mamy odpoczniesz troche a mezus zrozumie swoj błąd i szybko po Was przyjedzie.
co do tel. to masz racje skoro ten gosciu nie pisze to sie nie odzywaj bo mu może dopiero szajba odbic

Wika wypluj te słowa Liv nie rodzi !!! ma byc mama w 2012 i dzidzia nich sobie do tego czasu wypoczywa w brzuszku

No my sie też pokłóciliśmy, jeszcze rano darliśmy koty jak wrócił z roboty. Ale później przeprosił. I wiecie co? Normalnie wstal o 10, pojechał do sklepu, później pomógł mi z obiadem, kazał mi leżec i nosił mi soczki i herbatki. Potem mnie przytulił i powiedział ze bedzie dobrze, ze mam sie niczym nie marwic i ze nie mozemy sie kłócic o takie pierdoły.

Iza - no to tak jak mój, tylko ja weto na prasowanie koszul postawiłam na samym początku i nie mam z tym teraz problemu. Trzeba było też z innymi rzeczami takim stanowczym być :zawstydzona/y:
Sowinka - jak się tak rozregulowało to może idź do gina i niech Cię na jakieś badania wyśle :confused2:
Bunny, Wika - mój M od przedwczoraj stwierdził (po moich wielotygodniowych wywodach, że jak młoda się urodzi i nie będę miała jak Maćka usypiać, to on będzie o to obwiniał młodą i będzie bardziej o nią zazdrosny), że on musi się w końcu zacząć zajmować usypianiem młodego i dwa dni trenował (dziś niestety wyjeżdża do Wawy :-(). Generalnie krzyki i płacze, a w końcu i tak ląduje z Maćkiem w łóżku :sorry: a mnie częstuje tekstem, że go rozpieściłam i teraz usypianie trwa godzinę :wściekła/y: jak taki mądry jest, to niech sam go sobie ustawi tak, żeby młody sam w 5 min zasypiał, a co :-p
Qcz - no to super, że już czujesz ruchy :-D ja już mam trochę dość tego boksowania :sorry:
Liv - gdzie jesteś :confused2::confused2::confused2:


U nas dzis w miarę ok, młody nie płakał, wczoraj mieli jakis koncert czy przedstawienie i wszystkie grupy wystepowały, to mu sie podobało;-). Powiedziałam mu, że odbiorę go dziś po obiadku, to się ucieszył. Trochę mniej jak powiedziałam, że idziemy do lekarza :-)
A ja właśnie zjadłam śniadanko i chyba pora na kawkę, a później ogarnąć chałupę.
Z większych porządków został mi jeszcze piekarnik do wyszorowania. Ruszty i blachy już pomyłam, ale trzeba jeszcze od środka wyszorować, bo sadza leci na żarcie :baffled: chyba będe musiała w jakiejś Castoramie czy cuś szpachelkę kupić, żeby to w miarę doczyścić :no:
Wstawiłam pranie nr 1. Na pierwszy rzut poszedł chodniczek od Maćka z bawialni. Jak skończy i bedzie ok, to chcę puscić kurtki moich chłopaków.
Robiłam ostatnio przegląd i razem z ciuszkami, które na allegro kupiłam (róż i sukieneczki mi się na mózg rzuciły :sorry:) mam całe pudło ubranek do 3 mies :szok: choć do szpitala i ze szpitala (kombinezon i czapka), będa głównie po Maćku, tak więc małego chłopczyka przyniosę do domku :-p muszę jeszcze w Tesco jakąś pakę bodziaków białych lub różowych kupić, żeby pod te sukienusie coś miała, bo po Maćku to niebieskie, zielone i żółte mam, a do różowych łaszków dziewczęcych to tak nie teges :sorry:

No wiesz, ja koszul nie prasuje tylko koszulki i fartuchy do pracy, ale ja to nawet lubie, tylko nie wtedy jak jestem głodna i zmęczona ;D

Liv no nareszcie:-D:-D:-D chciałam Cię tylko sprowokowac do szybkiego pojawienia się;-);-)

jeszcze jakby Lelcia zechciała wyjść z krzaków to byłby gites majonesssssssss:-D:-D

Wstyd mi co do mojego "storczyka",:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: w cudzysłowiu bo to cos już raczej storczykiem nazwać nie można:-D:-D

no dobra, macie!!! Tylko proszę nie krzyczeć , nie śmiać się:-D:-D:-DZobacz załącznik 412152

Kwiatek wygląda prawie jak moje kwiatki ;D Gratuluje ;D Moj ciut większy ale za to bardziej uschnięty ;)

Liv, niech dzidzia sie nie spieszy :)

U mnie ok, nie plamie już! Normalnie nie moge sie nacieszyc.. A tylko jak czuje troche "mokrego" to lece do kibelka a tam na szczescie tylko ten sluz normalny. Boje sie jeszcze.. W piatek jade na badanie krwi i moczu itd. Nie wiem kiedy bede na necie, bo jedziemy jutro do moich rodziców bo moj ma pare dni urlopu i chyba wróce dopiero w sobote lub niedziele. A takie zrządzenie losu ze mojemu tacie siadł i komp, i laptop ;D I to takie jaja były, ze padł mu najpierw komp, to dałam mu mojego laptopa bo nam dwa nie potrzebne, a laptop po paru dniach sie zepsuł, a tata go nawet nie ruszał ;D Tak samo mi kiedys pamietam zepsuł sie telefon, a pare dni później komputer. Nieszczescia mają to do siebie ze chodzą parami.. Eh.

Ide spac, bo padam na twarz brzydko mówiąc, zresztą ja to bym ciągle spała ;D Nie zanudzam juz!

Syneczki, ja dalej trzymam kciuki &&& jak nie za ten, to za nastepny cykl :)

Aha, Bunny, a dlaczego dopiero za 5 miesiecy sie bedziecie starac? Jak wolno zapytac..

Wika, a jak zdrówko?

Dobra dobra, koncze. Paaa! Buziaki dla wszystkich i przepraszam ze nie wszystkim odpisuje, ale jestem tak rozkojarzona ze nie zawsze pamietam co mialam napisac..
 
ja tez wstawie zdjecie by mi Liv doradzila co mam dokladnie zrobic z tymi okropnymi korzeniami. i tu Wika ja powinnam sie wstydzic ze te moje storczyki tak zapuscilam:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:.

IMG_0001.jpg

Wika ja tam widze chyba ze Ci storczyk łodygę wypuscil , wiec wszystko jest z nim dobrze .

musze kupic do tych moich brzydactw donice zeby nie straszyly :-p

Anaztazja, Iza moj malżonek potrzebuje duzo czasu , ostatnio zacząl nawet stękać ze zabardzo nie chce sie starac o drugie dziecko bo boi sie ze sytulacja sie powtorzy . a ja siedze sobie cicho i nie nalegam bo on juz wie jak ja bede swirowala przed kazdym testowaniem i potem jak bede sie bala o dzidzie . dam mu tyle czasu ile bedzie potrzebowal . ja to bym juz najchetniej teraz zaraz no ale... ja poczekam a moze gdzies po drodze trafi sie wpadka - plakac napewno z tego powodu nie bede .
 
sowinka - leć do lekarza zaraz po @ , bo to nie jest normalne , a na pewno nie przy staraniach, będziesz spokojniejsza że wszystko jest w porządku , ale Ci da jakieś leki i Ci się wyreguluje.
wika - a ten pęd to jest stary czy dopiero co wyszedł? Ja bym obcięła i "zalała" ten storczyk. Masz w doniczce dziury na spodzie czy nie ? znajoma codziennie podlewa połową szklanki , a Ja co tydzień wstawiam na 2-3 godziny do miski i z góry polewam prysznicem i tak później stoi w misce z wodą - uwierz mi że nie jest jeszcze tak źle :-D:-D a korzenie sprawdzałaś?
bunny - chyba powinnaś po prostu większą doniczkę dla storczyków już kupić :tak::tak: piękne masz te kwiaty :tak:
dana - dobrze że się pojawiłaś :tak:
liv - 34 ??:szok::szok: kiedy to zleciało , to teraz będziemy z Tobą odliczać dni , ciekawa jestem czy 2012 czy jeszcze 2011 :-D
Wczoraj to chyba w Krakowie jakiś dzień pechowy był, wieczorem przeczytałam że w tramwaju ok 13 zmarł 64 l. mężczyzna na zawał serca:-( ale to przez to zanieczyszczenie powietrza które ponoć wczoraj osiągnęło swoje apogeum:confused2:
 
Witam dziewczynki z kawą w ręku i talerzem chleba z serkiem.

Wybrałam się z mężem wczoraj do kina, położyliśmy chłopców do spania i pierwszy raz od niepamiętnych czasów (nie licząc bajki Auta 2 za którą chłopcy sikali, i Ciacha na którym byłam z przyjaciółką). Kiedy to ja wraz z mężem na romantyczny seans się wybrałam? hmmmm jeszcze przed ciążą z Olikiem czyli jakieś 7 lat temu :eek:
No ale nic wybiła godzina 22, wsiedliśmy w samochód i popędziliśmy do Gniezna bo u nas kino w gruntownym remoncie i o 22:30 wlepialiśmy gałki w "Listy do M" słyszałąm różne opinie ale mnie się podobało. Lekki świąteczny film o tym że marzenia jednak się spełniają.
Nie obyło się bez smutnych zdarzeń. Siedzimy czekamy na film i co? i po mojej lewej kobieta z gigantycznym brzuchem, a z tyłu po ukosie druga zrobiło mi się smutno ale nic ślepka na ekran. Niestety na tym nie koniec. Był wątek małżeństwa które straciło dziecko jeszcze w łonie po kilku latach nadal w pokoiku było łóżeczko, misie i ubranka. Popłakałam się, nie chciałam dalej uczestniczyć w seansie mąż co prawda nie pozwolił mi wyjść móiac ze scena zaraz dobiegnie końca, ale uświadomiłam sobie że jest źle że w dalszym ciągu nie potrafię sobie poradzić z tym co się stało.
Ogólnie wyjazd udany :-D

Bunny no tłumacz się dlaczego 5 m-cy?
Martolinko 20 tydzień, połówka, gratuluję :-)
Qcz pierwsze ruchy ahhhh jak się na to wydarzenie czeka.
Zresztą powiedzcie mi baby jak Wy to robicie? Gdy tu trafiłam Wiki i Izka jeszcze w ciąży nie były a dziś? Qcz początkowała... ale zleciało.
 
martolinka wybacz, ale ten kwiatek :-D:-D:-D:-D:-D:-D hahahah u mnie tak wiekszosc wyglada, dlatego zaprogramowalam sie na hodowle kaktusow :-D:-D
liv no moze i lapkami, ale jakos teraz inaczej sie rusza, dlatego twierdze ze sie odwrocila :-) ale na pewno bede wiedziec w piatek :-)
Qcz gratuluje pierwszych ruchow :-)
 
reklama
witajcie

wika ja nie wiem co Ty chcesz od tego storczyka, daj mu chwile wytchnienia, liscie sa w porzadku przeciez, bynajmniej tak wygladaja a ped po starym kwiecie?

Bunny tak kwiatki domagaja sie wiekszego domku, przesadz na wiosne w troche wiekszy plastik, jak przeszkadza Ci widok korzeni to wstaw plastik do ceramicznej, ale absolutnie nie ruszaj korzeni...sliczny, dorodny pomaranczowy, chyba powiem chlopu by mi kupil po nowym roku w takim kolorze:biggrin2:

Syneczki fajnie ze seans udany, a brzuchy wiesz wszedzie sa, zawsze na nie gdzies sie natkniesz, moze pomacac musisz? bedzie dobrze:tak:


Wspolczuje @ Sowinka, ale masz teraz szanse na wrzesniowe jak moja cora, dochodze do wniosku, ze to fajny miesiac na rodzenie:tak:


kurcze mysz mi nie dziala:crazy:

anastazja, ludzie przychodza i odchodza... nic z tym nie zrobisz, no nie poradzisz. Ja mysle, ze zalapie sie jeszcze na 2011, byle nie sylwester i swieta, bo swiat na oddziale nie chce spedzic tym bardziej, ze rodzice przyjezdzaja.

Izka, dobrze, ze po plamieniu:tak: tez na poczatku tylko patrzylam czy mokro bo sluz czy cos nie tak, spokojnie;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry