witajcie
Nocka okropna, ale troszkę odespałam
martolinka - Sylwestra spędzamy u nas (na magnoliowej sali - tu króluje kolor o nazwie magnolia...), przyjeżdżają do nas znajomi z córeczką 7-letnią, oni byli tez u nas na święta, a oprócz tego jutro przylatuje syn mojego męża i zostaje u nas przez miesiąc, myślę, że będzie fajnie,
wika i calogera - czuję się bardzo dobrze (bez zmian), tylko troszkę już czuję słodki ciężar, tzn. głównie wieczorami czuję kręgosłup, ale to normalne, te typy tak mają, poza tym, SUPER!
Małe się wierci, więc wiem, że jest dobrze,zresztą wiecie - dopiero robiłam test, a w przyszłym tyg. już półmetek, nie wiem kiedy to zleciało, z tym, że przede mną ta trudniejsza połówka, w której czas leci ciut inaczej...
W święta troszkę pocierpiałam, bo to jedzonko jest pyszne, ale bardzo ciężkostrawne i choć jadłam niewiele, to i tak miałam uciski na przeponę. Ale dało sie przeżyć.