reklama

Mamusie w 2012

Święta święta i po świętach , lodóweczka pełna , rok można pożegnać :-D:-D
Bunny - gratuluję!!!!!! Piękne zakończenie roku, pozazdrościć tylko, ale wiesz - tak po dobremu :tak: widzę też nie mogłaś dzisiejszej nocy spać, ja łącznie spałam może z 1,5 - 2 godz, bo mi moja kociara koncert zrobiła, chyba jej łapka bolała, albo na złość, bo wczoraj do weta z nią poszłam i na żywca wyrwała jej końcówkę pazurka który wrósł w łapkę, biedaczka moja :-(
syneczki - mam nadzieję że odpoczynek od forum dobrze Ci zrobi, Ja też czasami takiego potrzebuje, mimo że się staramy od niedawna to i tak zazdroszczę tym co już są w ciąży ( ale też się razem z Wami cieszę żeby nie było :happy2: )
maron - znam takie co w ciaży 30 kg przytyły, a w drugiej zrzuciły :-) 13 kg to nic strasznego, ale dobrze dobrze że dbasz o siebie - słodycze to tylko puste kalorie;-)
calogera - trzymam kciuki &&&& za noworoczne postanowienie, wiem jak to jest pracować w stresie, wszystko wtedy się rozregulowuje, mówi o takim nie zdrowym stresie:tak: Nie znam się na chorobach, bo ich nie lubię :-p ale mój brat w dzieciństwie miał postawione różne diagnozy , m.in. epilepsje , ale na szczęście wyrósł z tego jak to powiedzieli i tego też życzę dla Twojego synka , będzie dobrze :tak:
trina - jak córcia się miewa w brzuszku? byliście już u lekarza czy to jeszcze przed wami?
liv - a Ty jeszcze w dwupaku czy jak? nic się nie odzywasz:dry:
dana - halo halo , odezwij się jak u Ciebie ? ;-)

Zbieram się do pracy, jeszcze 2 dni i wolne , a w międzyczasie zmiana roku :-D
 
reklama
syneczki ja miałam taki okres po stracie synka że myślałam że zwariuje tak strasznie chciałam mieć dziecko... lekarz mi powiedział że muszę odczekać pół roku... a ja błagałam mojego nieugiętego Męża żebysmy zaczęli działać wcześniej ale nie... Uparty był bo lekarz powiedział tak a nie inaczej... I co... pół roku minęło zrobiłam badania bo nie chciał sie zgodzić bez nich na dziecko... Badania wyszły książkowe... A mimo to już ósmy miesiąc staranek i nic... Żyje nadzieją z cyklu na cykl... w między czasie dzieci się rodzą u znajomych, koleżanki zachodzą w nieplanowane ciąże... a ja sie staram jak głupia i nic... moje postanowienie noworoczne : NIE STARAC SIĘ O DZIECKO.
postanowiłam że będę się zajmowac wszystkim co możlwie żeby nie myślec cały czas o dziecku... mamy z Emkiem ambitne plany chodzenia na basen i siłownie... to i prca zajmie nam troche czasu i myśli... :-) może wtedy sie uda :-)

a tak na marginesie skoro już mówie, że sie dzieci rodzą zostałam ciocią (ciężko wystarany i wyczekiwany ... )
przedstawiam HUBERTA :-)
niech nam wszystkim przyniesie szczeście w Nowym Roku :-)
 

Załączniki

  • IMG_2937.jpg
    IMG_2937.jpg
    19,3 KB · Wyświetleń: 46
  • IMG_2945.jpg
    IMG_2945.jpg
    14,8 KB · Wyświetleń: 42
  • IMG_2950.jpg
    IMG_2950.jpg
    14,7 KB · Wyświetleń: 50
  • IMG_2957.jpg
    IMG_2957.jpg
    14,2 KB · Wyświetleń: 37
  • IMG_2962.jpg
    IMG_2962.jpg
    15,2 KB · Wyświetleń: 40
Witajcie,
Bunny i jak Pati zasnął?:tak:
Katrina jakie plany sylwestrowe? mąż w domu?:tak:
Anastazja kicia ma sie lepiej?
Qcz wow to będę trzymać kciuki i wysyłam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Rozczochrana , ale on jest śliczny!!! chcę już takie bobo:cool2:

Antek w klubiku i mam chwilę dla siebie ;-)
 
Syneczki, wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr wściekła jestem na Ciebie za to jak o sobie myślisz:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::angry::angry::angry::no::no::no: Nie WOLNO!!!!! Trzeba wierzyć do końca, nie załamywać się i walczyć!!!!!!!!!!!!!!! Ja nie przeszłam nigdy przez stratę Maleństwa ale o każdą z ciaż walczyłam po 8 miesięcy wiec wiem jak dołująca potrafi być każda z @@@. Ale nie wolno się poddawać!!! Jesteś wspaniałą kobietą, matką dwójki zdrowych dzieciaczków i masz Aniołka, który napewno czuwa nad tym, zeby wszystko było dobrze:tak::tak::tak:

Bunny, a co się stało Patiemu, ze nie mógł spać w nocy?? Kiedy idziesz do gina?? A z tymi badaniami to ja nie pomogę, bo chodzę pryw. Ale tak na logikę biorąc, to lekarz na NFZ powinien zapisać Ci te same badania, co prywatnie:tak::tak:

Martolinka,kiedy wyruszacie na Sylwka?

Rozczochrana, masz ambitne plany na 2012!!! TAK TRZYMAĆ:tak::tak: Aaaa i Hubert przesłodki :tak::tak::tak:

Katrina, pewnie, ze pamietamy:tak:Jak sie czujesz???
Qcz, &&&& za USG:tak::tak:

Liv, odezwij się !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak u CIebie?????

Lelek, wróciliście już???







 
Calogera, jak to nie pasujesz???? "Mamusie 2012" to tylko nazwa, nie ważne, która kiedy urodzi dziecko, ważne, że dobrze nam tu i proszę sie nie wyłamywać!!!
 
Hej!
Jestem, jestem. Co u mnie? Hmm bez zmian większych. Mam w domu dwójkę urwisów, które pochłaniają większą część mojego czasu.
Jakos tak się niemrawo czuję, boję się, że @ przylezie wcześniej niż powinna. A mam dopiero 22 dc.
Liv odezwij się! Jestes jeszcze w dwupaku?
 
Na prawdę chciałam nie myśleć o niczym co jest związane z ciążą ale wytrzymałam bez Was 2 dni i co? i odruchowo weszłam czy to już uzależnienie?
Na wstępie dziękuję Wam za kopniaki tego mi było trzeba.

Kinguś toś mnie zaskoczyła. Widzę że M dalej na tapecie i sama nie wiem czy to dobrze czy źle ponieważ w szczegóły mnie nie wprowadziłaś.

Powiedzcie mi ja wiem że test ciążowy musi pokazać dwie różowe kreski by był pozytywny choć bladą ale jednak różową ale mnie nie daje spokoju wczorajszy na którym ta druga była w formie delikatnego szarego cienia :baffled:

Rozczochrana dokładnie tak jak mówisz po stracie tak bardzo się pragnie tak tęskni i z jednej strony to chęć wypełnienia pustki której nie da się zastąpić innym dzieckiem a z drugiej samo dziecko nad którym tak intensywnie się pracuje. Idę zatem Twoim śladem i najpierw zajmę się tym paskudem na prawym jajniku (a raczej tam jest w dalszym ciągu) nie mówię że nie będę myślała o ciąży bo bym skłamała ale pozbycie się torbieli to teraz mój priorytet. Porobię sobie ponownie badania hormonów na własną rękę i w styczniu pójdę z kompletem dokumentów. Niech się dzieje co chce jak widać ja i tak nie mam na nic wpływu.

Calogera spoko spoko kochana ja też już w 2012 nie dam rady ale co tam przynajmniej nie będę sama a wiec zostań i dotrzymaj mi towarzystwa
 
Witajcie,
tak sobie policzyłam i skoro nie mogę starać następny cykl dwa, to możliwe, że nie załapię się już 2012 rok, to tak tu chyba nie pasuję... bo to mamusie w 2012 roku
Już sama nie wiem, co robić, z niczym się nie wyrabiam, mam tyle do zrobienia, próbuję to nadrobić, ale nie wychodzi, mam wiele obaw, staram sie o tym nie myśleć, ale czuję w sobie napięcie, praca, Michałek, marzenie o ciąży, tylko tak sobie myśle, że ja rozpuszczona chyba jestem, że bym chciała wszystko, co sobie wymyślę, a tak w życiu nie jest...

Rozczochrana prześliczne słoneczko
Anastazja wierzę że Ci się uda, masz wiele optymizmu w sobie, a tutaj na BB widziałam wiele takich osób, że właśnie to pozytywne myślenie spowodowało, że się udawało:)
Bunny jak się czujesz po nocnej walce? wiem że potem człowiek to padnięty, też nam Mały czasem urządzi taki chaos w nocy
Katrina fajnie że wróciłaś, jak się czujesz?
Qcz niezależnie od płci na pewno Twój bobasek jest prześliczny i nie będziesz mogła od niego oderwać oczu, jak zobaczysz je na USG (zarymowałam;)
Kwiatuszek kupiłas lokówkę?:)

nie kupiłam jeszcze wybrałam kilka i nie wiem ktora kupic chcialam taka zwykla jakas
 
reklama
calogera - wiadomo, że tak naprawdę nieważne, co we mnie żyje. Kocham już tak samo. Nie mogę się doczekać aż je zobaczę znowu. Od jutra USG bede miala prawie co 6 tygodni - chyba boją się, że coś może zacząć się dziać za wcześnie:dry: oby tylko nie za-za wcześnie.

Marzy mi się dziewczynka, ze względu na moją pracę i zamiłowania. Nie jest to coś, co możnaby dzielić z chłopcem. Oni mają inne pasje:-) Ale nie znaczy to, że byłabym synkiem rozczarowana - broń Boże. Moje Maleństwo było ciężko wystarane i wyczekane.

Syneczki, widzisz, w jakiś sposób jesteśmy Ci potrzebne;-) Nie martw się kochana, wszystkie mają takie doły, ale w końcu się udaje. Jesteś młoda i zdrowa, nie ma powodu dla którego nie mogłabyś zajść w ciążę. Torbielą się nie martw, ta też się rozwiąże. A już w NAJGORSZYM wypadku, popatrz - ja zaszłam w końcu z jednym jajnikiem. Musiałam wyczekać dość długo, ale się jakoś udało. Mam koleżanki, które wiedzą, że fizycznie po prostu nie mogą mieć własnych dzieci. Zdiagnozowane i koniec. I obie, gdy ja traciłam nadzieję mówiły mi, że dla nich i z szacunku do ich kondycji, mam się nie poddawać. I pamiętaj, że nie jesteś jedyną w takiej sytuacji - najgorzej się zamknąć i wmawiać sobie samotność, kiedy są ludzie, z którymi można o bólu porozmawiać. Zwłaszcza, że czasem faceci nie rozumieją tego do końca. Boli ich Twój płacz, ale powód nie w ten sam sposób.
Wiem, że ciężko jest wyluzować - stwierdzić, że od dzisiaj nie będziesz testować i martwić się o ciąże, ale powiem Ci, że zajęcie się samą sobą robi dużą różnicę. Ja zaczęłam biegać, bo bieganie pozwalało mi się odmóżdżyć. Może znajdziesz coś innego, co możesz robić regularnie tylko dla siebie. Nie zabezpieczajcie się i po prostu cieszcie się sobą podczas przytulanek. Bo chyba najgorzej dla par gdy seks zaczyna być mechaniczny. Będzie dobrze, pamiętaj. Trzymam za Ciebie kciuki. Nie jesteś sama. I nie myśl, że łatwo mi mówić, bo jestem w ciąży - to nie jest prawda.

A jeszcze dodam Ci, że tryb życia jest bardzo ważny - miałam okres ponad rocznych staranek, kiedy nic nie chciało się wydarzyć. Kompletne zero. I jestem pewna, że główną przyczyną był stres i zmiana trybu życia. Mało spałam w nocy i byłam kłębkiem nerwów - nie było siły, nie jest to przyjazne środowisko do rozmnażania. Także przede wszystkim dbaj o siebie.

A z testem - nie męcz się myślą czy ta kreska tam była czy nie. Można dojść do granic absurdu, np. rozbrajając testy, żeby sprawdzić czy krecha nie pojawiła się gdzieśtam pod obudową;] (winna). Zrób sobie drugi po prostu, będziesz mieć pewność.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry