Bunny86
mama Patryka i Dominika
Bardzo dziękujemy dziewczynki
Lazurek gdzie się ukrywasz? Jak było na ślubie i chrzcinach? Julcia była grzeczna?
Lelek
normalnie mi oczy wyszły. Mój P też chciał kiedyś uczyć Patryka odpalać samochód ale szwagier wybił mu to z głowy dzięki Bogu.
Klaps w tym przypadku chyba musiał być to za groźne by tak to zostawić a tak utrwali mu się ze tak nie można. Teraz musisz się pilnować by kluczyków w samochodzie nawet na sekundę nie zostawić. A Twój M co na to? Poczuwa się do winy
Martolinka Ala chodzi jeszcze na rehabilitację?
Gdzie będziesz pracować? Co z Alicją zrobisz?
Trina jak się czujesz? Wszystko już z mieszkaniem załatwiłaś?
Katrina jesteś już w domu?
Wika co u Ciebie ?
Iza jak Ci się z mężem układa?
Syneczki gratuluje raczkujacego dziecka. Mój niestety odkąd chodzi zapomniał ze na czterech też można się poruszać. Szkoda bardzo szkoda bo ja bardzo lubię patrzeć na raczkujace smerfy.
Lazurek gdzie się ukrywasz? Jak było na ślubie i chrzcinach? Julcia była grzeczna?
Lelek
normalnie mi oczy wyszły. Mój P też chciał kiedyś uczyć Patryka odpalać samochód ale szwagier wybił mu to z głowy dzięki Bogu. Klaps w tym przypadku chyba musiał być to za groźne by tak to zostawić a tak utrwali mu się ze tak nie można. Teraz musisz się pilnować by kluczyków w samochodzie nawet na sekundę nie zostawić. A Twój M co na to? Poczuwa się do winy
Martolinka Ala chodzi jeszcze na rehabilitację?
Gdzie będziesz pracować? Co z Alicją zrobisz?
Trina jak się czujesz? Wszystko już z mieszkaniem załatwiłaś?
Katrina jesteś już w domu?
Wika co u Ciebie ?
Iza jak Ci się z mężem układa?
Syneczki gratuluje raczkujacego dziecka. Mój niestety odkąd chodzi zapomniał ze na czterech też można się poruszać. Szkoda bardzo szkoda bo ja bardzo lubię patrzeć na raczkujace smerfy.
Wszystko sie udalo. Czesc jedzenia zamowilismy, a czesc robilismy sami. Wszystko bylo pyszne. Juleczka miala opiekunow non stop, wiec nie musialam sie o nia martwic. Powiem Wam, ze bylo 25 osob, ale kazdy mowil, ze bawil sie jak na normalnym weselu :-) Wszyscy super sie bawili. Nie pamietam czy Wam pisalam, ze wynajelismy salke obok kosciola, tam kuchnia full wypas, dodatkowo pokoik do zabaw, zeby dzieciom sie nie nudzilo. Juleczka byla w ogole bardzo grzeczna, do domu wrocila z babcia ok. 22:00, a my wrocilismy ok 03:00. W sali zostali rodzice Wojtka i jeszcze ze 3 osoby do pomocy, zeby to wszystko posprzatac. Ogolnie to nie pamietam kiedy tyle sobie wypilam
Wojtka kuzynka robila nam zdjecia, ktore zobaczymy dopiero jutro, bo chciala je jeszcze jakos poprzerabiac. Jak juz je dostane to wstawie cos na zamkniety 