Rysica, ja także przyłączam się do powitań :-) Bardzo miło jak grono sie powieksza :-)
Wika, jak spytałas o sałatkę to pierwsza jaka mi do głowy wpadła to był też gyros

Potem patrzę, a tu nie tylko ja miałam takie skojarzenie - jednym słowem musi być obiektywnie pyszna :-) Ja robię trochę inaczej, ale gyrost to gyros ;-) Inna która u mnie zawsze goście uwielbiają to "corleone" (winogrona pocięte na pół, oliwa, sery pleśniowe, orzechy włoskie, oregano i sałata lodowa) no i mistrz nad mistrze, ale pracochłonna "amerykańska" - skład dosyć kontrowersyjny, ale wychodzi rewelacyjna (orzechy włoskie obrane z błonek - koszmarna robota, cebula, ser gouda, rodzynki, majonez kielecki i ... 2 łyzki cukru pudru

), na razie nie znam osoby, która byłaby nią nie zachwycona ;-) Ale wiem, ze o gustach się nie dyskutuje ;-)
Livastrid - gdzież się podziałaś? Mam nadzieję, ze wszysko OK :-) Oczywiście u u Ciebie i u Córci!
Isana - za 2-3 tygodnie będziemy trzymac kciuki za testowanie
kaamaa100 - koszmar! podziwiam, że to przetrwaliście, ja jak nie mam prądu przez 2-3 godziny to juz wariuję ... bo ani podgrzać cokolwiek (wszystko na prąd), ani ogrzewanie nie działa - a swiec nie znoszę ;-)
A ja kurcze weszłąm dziś na wagę, a tam +3kg! No coś mnie trafia - mam już nadwagę! Choćby nie wiem co przed zajściem w ciążę
muszę schudnąć, bo potem będę sie meczyła przez 9 miesięcy.. Niby mam od dziś @ (no coś cykle ustawiły mi się na 31-32 dni), ale 3kg nie mogę zrzucic na karb tego.. Od jutra jem racjonalnie i kropka ;-) Musi sie udać, bo już widzę mojego ginekologa, który na każdej wizycie bedzie patrzył na mnie znaczącym wzrokiem, że tyle ważę..