Cześć dziewczyny!:-)
Ja musiałam ogarnąć dom, naodkurzałam się i tak dziwnie się czuję, takie napięcie mam w podbrzuszu

W ogóle zajęło mi to o wiele więcej czasu niż zawsze, normalnie pokażdym pokoju musiałam robić przerwę i usiąść, bo mnie coś ciągnęło w brzuszku i takie jakby lekkie skurcze (nie bolesne, ale niezbyt przyjemne)- mam nadzieję, że jesli to zadomawia się u mnie fasolka to jej krzywdey nie zrobiłam...???



jak myślicie? Bo niestety ja jak sprzątam, odkurzam, coś podnoszę, przesuwam...itp to często napinam mięśnie brzucha, samą ręką np nie zawsze dam radę (za słaba jestem:-(). Tak pytam na wszelki wypadek, chociaż to chyba mało możliwe, ale jednak nie mogę wykliczyć fasolki (ale by było...!!!)

Aaa, boja wam tutaj na otwartym nie napisałam w końcu o tym,że od kilku dni pobolewa mnie podbrzusze, tak dziwnie, jakbym miała @ ale słabiej, takie kłucia, ciągnięcia, skurcze... (pisałam o tym na zamkniętym).