reklama

Mamusie w 2012

Ooo patrze chlanie znowu :-D

Ja postanowiłam na razie się ograniczać ,chociaż nie powiem mam pół butelki wiśniówki i skubana szeroko się do mnie uśmiecha :-D

Ja zniknęłam na chwilkę bo M mnie do łóżka zaciągnął wziął co chciał i zwrócił mnie s powrotem :-p

Anastazja przypomniałaś mi że muszę sobie nowy cyckonosz sprawić, tylko na moje dojce ciężko coś fajnego znaleźć :dry:
 
reklama
super impreza sie szykuje widze

a co z ta Syberia? bo zapytalam wczesniej

Aaaa edytowałam post a Ty w tym czasie już odpowiadałaś, więc jeszcze raz :
lelek - no mieszkałam , rodzinę tam mam , Ja tu PL sama jestem , tzn byłam , no bo teraz mam męża i jego rodzinę. Syberia to tak mówię - w zimię -40 ( w tym roku podobno nawet -45 był ) a lato normalnie Gran Canaria + 30 w cieniu.

A imprezka to w przyszłym roku , bo 30 stuknie mojemu mężowi, ale się śmieję że z ginem na porodówce będzie świętował :)

Ooo patrze chlanie znowu :-D

Ja postanowiłam na razie się ograniczać ,chociaż nie powiem mam pół butelki wiśniówki i skubana szeroko się do mnie uśmiecha :-D

Ja zniknęłam na chwilkę bo M mnie do łóżka zaciągnął wziął co chciał i zwrócił mnie s powrotem :-p

Anastazja przypomniałaś mi że muszę sobie nowy cyckonosz sprawić, tylko na moje dojce ciężko coś fajnego znaleźć :dry:

to do tej wiśniówki mogę bimber dorzucić, ale taki dobry - miodowy :)
a po cyckonosz zapraszam do Krakowa, moja sąsiadka jest the best , do niej kobity z całego Krakowa przyjeżdżają , bo potrafi kobieta doradzić.
 
To jest gdzieś na granicy Rosji, Kazachstanu, Mongolii i Chin a dokładna nazwa miasta to Abakan - powiem szczerze byłam w szoku jak na mapie w Ikei znalazłam swoje miasto :)
 
Ale Ty Lelek dociekliwa jesteś, nasz babyboomowy Sherlock Holmes:-D

Kaamaa- nie odmawiaj wiśnióweczce, jak sie do Ciebie uśmiecha:-D

A i zapomniałam, bo mi się gdzieś migło, że Myszka od Livastrid zaczęła raczkować :)) No to Kochana teraz too sobie na bb nie posiedzisz, dziecie Ci wlezie wszędzie, a jak już zacznie wstawać i pierwsze kroczki stawiać, hoho to się dopiero będize działo:szok:

Anastazja dla drugiego chłopaszka chciałabym Borys (też imię rosyjskie), ale M. się nie zgadza.:wściekła/y:

Phoenix where are you????? Chyżbyś się jeszcze nie odnalazła po urlopie w szarej codzienności?? Odstawiłaś Stasia od cyca??
 
No Syberia jak byk, ale nikt mi nie wierzy, dopóki paszportu nie pokaże że nie tutejsza jestem:-(
Wika - Borysa znam jednego , strażnik w konsulacie Rosji w Krakowie, bardzo fajny Pan:tak: Lenka - to też chyba rosyjskie , przynajmniej w mojej klasie jak chodziłam do szkoły to chyba ze 3 były :-) Poszukam jutro jakie są w Rosji jeszcze imiona są ,a jakich nie ma w PL to Wam podeślę :-)
Ja laski spadam się kąpać, nie wiem czy po kąpieli się pojawię, bo mam różowy szlafrok który lubi mój mąż ( tzn lubi go ściągać:-D) , ale jutro obiecuję się stawić tutaj i już bez obijania:-)
Dobranoc:-)
 
aj tam wika, ktos musi byc taki jak ja:-D

no, no to pewnie dlatego livastrid mniej tu zaglada:-p

Ja tez znam Borysa, wirtualnie i z opowiadan:-p... lazurowej meża:-D
 
reklama
Witam się z rańca przed pracą :)

Lelek- fajny numer strony (666) rozpoczęłaś swoim postem. Czy to jakiś znak???:-D:-D:-p:-p

A no tak, Lazurowej M. to Borys:tak: Wiedziałam, ze Borysy to fajne chłopaki;-);-):-)

Kaamaa- miałam Ci wczoraj napisać i zapomniałam, ale masz super pomocnice do Julki:tak::tak: Jak skończą u Ciebie, to podrzuć je do mojego Igora;-);-)

Dobra, lecę do szkoły. Nie wiem czy dzisiaj wpadnę, bo po południu mamy wywiadówki i pewnie późno się skończą:wściekła/y:

Miłego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry