No my juz po szczepieniu, troche płaczu bylo ale szybko zapomnial:-)
z nowosci to, to ze mąż przyjechal o 4 nad ranem i bedzie do jutra do 5 rano:-) a z nie nowosci to to, ze taki zmeczony a chcial mnie zmolestowac ale sie nie dalam

obiecalam dzis wieczorem
livastrid zamek w Łagowie
wika jak tam zakonczenie? mam nadzieje, ze nie rozmazalas sobie makijazu
dana, jak maz mogł! zarazic Cie

najwazniejsze, ze juz wszystko ok
anastazja łepek do góry, dzidzia pewnie ma swoj wybrany miesiac;-)
maron- super ze masz na pozniej do pracy i dzikei za zyczonka!
Ja to nie wiem co mam na obiad bo tesciowa dzis gotuje, usypiam Milosza, pozniej jade wplacic kase za okna i jakos dzien zleci.