Hej. wpadam na chwilke i ja ;-) Nocka względna, więc nie jest źle. Wczoraj pół dnia nie bylo prądu, więc i piec nie działał (gazowy,ale sterowanie elektr.) i wychłodziła mi się chata (bo to kiepsko ocieplone i strych nad całym mieszkaniem), tak, że miałam już 16 stopni

w najcieplejszym miejscu w domu. Tak więc rozpaliłam w kominku i w tym jednym pokoju siedziałam z dzieckami, bo przecież mała dalej zasmarczona równo

Potem się wziełam za prasowanie jak jużo 15 łaskawie włączyli.
Czytam o tych waszych problemach z maluszkami i aż mi 'głupio', że z moim wszystko dobrze

Teraz leży sobie w łóżeczku i 'gada' z rybkami
ciril ucz się ucz i oby dobrze poszło
liw mój nie znosi być na brzuchu, więc tego problemu póki co nie mam.Ze 2x może mu się zdarzyło przysnąć na brzuchu, ale to w dzień i na krótko, więc byłam na chodzie. Może to chwilowe tylko, albo może jak leży na pieluszce to czuje twój zapach i dlatego tak z chęci bliskości i przytulenia?
Aurelka może to tylko chwilowy kryzys? Ściagaj jak możesz, to pobudzisz laktację.
Basia fajnie,że twoja mała już lepiej
viv co się krzywi, niech wiadra podstawia

i cieszy się, że nie musi kupować

;-)
Miłego dnia wszystkim
