reklama

Mamuski grudniowe

Vivienne-ten czas tak szybko leci ze ja też pamietam jak dopiero co test robilam a tu za chwile ku końcowi ciąża idzie mi mala też daje popalić w nocy:eek: 4Madlen-nie stresuj sie bo maluch napewno jest w brzuszku niegdzie sie nie wybrał i milego wypoczynku bez stresu:tak:
 
reklama
Hej dZiewczyny dzis rano zauwazylam ze zaczyna mi sie pojawiac brazowa linia na brzuchu, a juz myslalam ze tak do 30 tyg da mi spokoj:(

Lilith jak przeczytalam o Twoim synku na tym festynie to az mi sie slabo zrobilo.

Vivienne ten dyskomfort;) a jak bedzie ciezszy az strach pomyslec

Wiolka fajnie ze udana noc mialas

Pozdrawiam Was wszystkie Maya juz
Mi zyc nie Daje zmykam:)
 
Oj leci, leci, to prawda:tak: Jeszcze "chwilka" i będziemy wklejać fotki naszych dzidziolków koffanych :rofl2:
U mnie dziś słoneczko i wiaterek, więc ujdzie :-) Nie wiem, co dziś na obiad wymyśleć, jakiegoś lenia mam:sorry:
 
Witajcie :) Wiolka trzymam kciuki za ten piekny dzień, bulkaasia fajnie że wakacje sie udały :) a co do siary to mi się pojawiła jakieś 1,5 mies temu i leciała dość mocno, musiałam nosić płatki kosmetyczne w staniku, po ok 2 tyg wszystko ustało i teraz jak się pojawia to tylko kropelki, ja mam taki problem ze w grudniu miałam wycinanego włókniaka z lewej piersi i z tej siara leciała mi bardziej :crazy:
 
Cześć i czołem

Ależ się cieszę że dziś piątek, już nie mogę się doczekać 17:00 i weekendu ehhhhhhh...........
Dziewczyny ile czekałyście na wyniki badań glukozy bo na 31 musze ginkowi przynieść a nie wiem ile wcześniej mam iść na badanie ??:sorry:
 
Jeju dzieki dziewczyny za kciuki,
Witam was z rana :-) no dla mnie to rano hehe, ale zaraz ide na nadgodziny czyli caly piatek w plecy :-( ledwo wstalam i juz musze isc ehhh a jeszcze w nocy koszmary mialam i nasza Majcia cos sobie upodobala wstawanie na jedzienie po 3 rano... nie wiem czy to przez zeby czy poprostu za malo je...
 
Joanna to wyobraź sobie jak mi sie słabo zrobiło ... na szczęscie trwało to kilka minut.

Dzisiaj byłam u diabetologa, jak na razie dietka i kłucie sie w palucha, i mam nadzieje ze na tym zostanie, kolejna wizyta 30 sierpnia.

Dziewczyny skrobiecie tyle ze nie daje rady nadrobic

Ale ja sierotka nawet nie zauważyłam ze wskoczyłam w 6 miesiąc :-p
 
reklama
kajcia to współczuję tego włókniaka. Ja miałam cyste wielkości śliwki jakieś .... 17 lat temu jeśli dobrze pamiętam. I trza było operacyjnie usunąć, bo guz był "rozwojowy", czyli mógł się urakowić :-( I pamiętam jak z bólem serca czekałam, czy będę miała pokarm i będę mogła karmić malutką (miałam 5 szwów). Na szczęście wszystko było ok i karmiłam przez rok z hakiem :tak: Teraz jeszcze nic mi nie leci. Było troszkę na pocz. ciąży i zanikło. Mam nadzieję, że wróci i będę mogła karmić, czego i tobie i wszystkim tutaj mamusiom życzę :tak:
Lilith no widzisz, jak ten czas szybko leci :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry