reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Bakusiowa-wiem ale ogólnie mam bardzo dużo stresów i czasami choćbym chciała nie potrafie sie śmiać teraz we wrześniu musze znpwu podpisać zgode naoperacje córki odwieść ją na blok operacyjny przechodzić z niąkażde klucie a panicznie boi sie igieł i zawsze krzyczy mamusiu ratuj mnie...patrzec jak później leży obolala to9 sa sytuacje które wymagają odemnie więcej niż jestem w stanie przetrwać czasem to jej druga operacja przez czas kiedy jestem w ciąży i pomimo że wiem ze jest w dobrych rękach i robie to dla jej dobra to serce mi pęka jak widze ile musi wycierpieć to dziecko moje kochane:-( kiedyś bylam bardziej odporna na stres a teraz denerwuje sie chyba bardziej niż Nastusia nienawidze szpitali Vivienne-my szukaliśmy auta rodzinnego bo musimy zmieścić dwa wózki Nastki i Julity jak sie urodzi a ten jest genialny jak dla nas:tak: Nathani fajne tylko to moment mi zleci zaraz z Nastusią do szpitala wyjeżdzam jak wrócimy musze kupić wózek i łózeczka w domu skladać :sorry: ale ciesze sie chce mieć już za sobą i drugą dziewczynke w domu;-)
 
Cinamona fajne autko napewno sie przyda majac maluszka:cool2:


My kupilismy ta nowa wersje Berlingo i nam dalej za malo:szok: teraz M mysli o C8 tylko jak ja nim zaparkuje, jak u nas miejsca na parkowanie jak na lekarstwo:sorry:


Wiolu nie denerwuj sie tak i nie mysl o tej operacji jak o czyms niedobrym pomysl ile ta operacja poprawi stan kregoslupa Nastusi:tak: wiem, ze to trudne moj maly tez po operacji i jeszcze niejedna go czeka, ale nasze nerwy tu nic nie pomoga:-) tym dzwiganiem tez sie tak nie przejmuj, ja staram sie malego nie podnosic ale czasami sie nie da:sorry: i musze to zrobic i wtedy sobie mysle, ze przez to nic zlego sie stac przeciez nie moze;-), ja bardzo wierze, ''ze tam na gorze'' nas od tego chronia, nic zlego nie robimy, pomagamy dziecku, a za to chyba kary nie ma;-) Super, ze wszystko na wizycie ok:tak:


Musze troche dom ogarnac bo przyjedza dzis siostra mojego M i bedzie u nas spala, jutro mamy to wesele:sorry:
 
Widze że wszyscy maja szał na zmiane autka...my też... teraz mamy punciaka ale w lutym kupujemy forda galaxy 7mio osobówka.

w ogóle mój R do mnie zadzwonił i powiedział ze miał stłuczke służbowym autem i że klientce połowe auta skasował ... super ...na szczescie pojdzie z ubezpieczenia ale sam fakt. Musze do niego zadzwonic i zapytac jaki mandat dostał.

Jutro wyprawiamy 3 urodzinki synka ...wiec mało mnie bedzie jutro albo i w ogóle :P
 
Noukie-dla mnie tez jest to normalne podejście do podnoszenia małej jak mycie zębów czy gotowanie obiadu poprostu wiem ze sama wie nie podniesie pozatym po tylu latach w krew mi weszło że jej cały czas pomagamy po to ma nas w końu:tak: rozwalają mnie tylko teksty niektórych osób chyba ty nastki nie dźwigasz a kto do cholery jak ma mnie przez cały dzień ludzie to zadają naprawde durne pytania mam powiedzieć dziecku rób kupe w majtki bo tata wróci o 18 a ja sie nie będe męczyć podnosząc ciebie:wściekła/y: ona na tyle ile moze pomaga mi i jakoś idziemy do przodu wiesz ja nie myśle o operacji jako o złu koniecznym chociaż ostatnio jak miala komplikacje i źle poszla operacja to chciałam lekarza udusić golymi rękami,ale jest ten strach,niepewność....sama wiesz po sobie u nas to będzie 7 albo 8 operacja tyle narkoz cięcie w tym samym miejscu któryś raz z kolei i czasem żal do Boga że takie pijaczki rodzą zdrowe dzieci a nasza Anastazja taka śliczna mądra jest chora i tyle ją w życiu czeka cięzkich chwil nie zawsze będę mogła ją uchronić a tak bardzo bym chciała
 
Lilith jakby mnie tu jutro nie było to już teraz życzę udanej imprezki i wszystkiego najlepszego dla Alanka :-)
Mnie się marzy Suzuki SX4, ale dyskwalifikuje go mały bagażnik :crazy: Zresztą teraz i tak kolej M. na zmianę autka, z Xsary chyba się przesiądzie na Nissana Qashqai. Ja na razie jeżdżę Seicento i chyba max się przesiądę na coś gabarytowo punciaka, bo większe mi się do drugiego garażu nie zmieści. Ale to i tak jakieś dwa lata po wymianie Xsary na inne... Na szczęście mój M. teraz jeździ z 3 kolegami na zmianę, więc w razie czego zawsze mam dostęp do większego autka ;-) Dopasowywałam już stelaż z wózka od kumpeli i zmieści się nawet do Seicento, więc w razie czego wszystko jedno czym będę jeździć, ale jednak większe autko to większe bezpieczeństwo w razie stłuczki
 
Ostatnia edycja:
Melduję sie po pracy - wykończona, boli podbrzusze, kręgosłup i ledwo łażę:hmm: jeszcze do wtorku bedzie tyle ludzi i mam nadzieję wytrzymać.
Córka przynisłla mi ze szkoły info i szczepionce na szyjke raka macicy. Ma ja mieć w trzech dawkach, mogę się zgodzić lub nie. Czytałam opinie i aż sie za głowę złapałam ile i jakie są tego skutki uboczne.:szok: Czy może u którejś z was ktos miał taką szczepionkę? Nie wiem czy się zgodzić czy nie.
Co do auta to my mamy Peugeot 406 kupionego 2 lata temu i jest dla nas wystarczający bo bagażnik ma wielki także spokojnie wózek sie zmieści:-)
cinamona autko fajne ale wózek (sorki) nie w moim guście. Wolę tradycyjny na pompowanych kołach:tak:
wiolka to bedziesz już za 2 m-ce tulić swoje Maleństwo, super:tak:
Idę jakiś obiad zrobić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry