reklama

Mamuski grudniowe

Liwus a czemu decyduje psycholog ?

Ponieważ ja wskazań medycznych do cc nie mam,ale rozmawialam z ginka mą i ona powiedziala ze da mi skierowanie do psychologa i wtedy zdecyduje. bo podczas sn nie dostane ani kroplowki przyspieszajacej porod ani znieczulenia(mimo ze w szpitalu w ktorym bede rodzic jest taka mozliwosc) a spowodowane jest to ze pierwszy porod tez mialam cc i oni dokladnie musza kontrolowac blizne po cesarce a jak dostane ktoras z tych kroplowek to odczucia ma i tak nie beda adekwatne. Moj pierwszy porod to byla 24h meczarnia ze skurczami az w koncu zrobiono mi cc z powodu braku postepu porodu i zagrazajacej zamartwicy plodu. A to ze mialam przy pierwszym porodzie cc z powodu zamartwicy plodu nie jest wskazaniem medycznym.
A jak sobie wyobraze ze mam sie tyle czasu meczyc ze skurczami bez zadnej pomocy medycznej to juz wole zeby psycholog mi wyglosil swoja opinie. A ze babka podobno jest ok i przy drugim porodzie w ogole nie robi problemu to nastawiam sie na cc. Wiem ze cc to operacja ale wole to niz te bole, a po cesarce to i tak sie slabo czulam i wszystko bolalo. Takze bol przy porodzie nieunikniony bez znaczenia w jaki sposob bedziemy rodzic czy sn czy cc.
 
reklama
Hej. Kurcze muszę znów złapać rytm :sorry2:
Ja dziś byłam u endokrynolog. W ogóle dobra jestem, po pierwsze zapomniałam na którą mam wizytę a karteczkę gdzie miałam zapisane zgubiłam a po drugie zapomniałam że do endo. potrzebuje badania FT4:dry:
Myślałam że się ze wstydu spalę, ale zadzwoniłam do niej dowiedziałam się na którą mam być, badanie zrobię jutro i znów do niej zadzwonię z wynikami :tak:
Od jutra postaram się być na bieżąco :-D
 
Basia ja to się gubię w tym Twoim rytmie dnia:-D serio - ja nie wiem jak Ty majac małe dziecko dajesz rade pracować po nocach, podziwiam!

Liwus to ja dobrze rozumiem - że psycholog da Ci skierowanie ponieważ żleznosisz psychicznie bole porodowe? A brak postepu porodu czym był spowodowany? wiadomo?

Ja to dzisiaj miałam Was pytać jak się ogólnie czujecie - ja tak jak narzekać dotad nie mogłam tak teraz po malu zaczynam miec dośc i przeraża mnie wizja tego dlugiego jeszcze czasu bycia w ciazy:/ o plecach sie rozpisywać nie bedę bo mam ochotę wyrwać sobie lędźwiowy odcinek kręgosłupa i rzucić nim o ścianę ale juz nawet przejście odcinka 100 metrów staje sie dla mnie probleme bo od razu brzuch mi twardnieje i wszystko ciagnie do dolu aż iśc nie mogę:-( tez tak macie? że nie wspomnę jak mnie mały po szyjce skopuje namiętnie i atakuje mój pęcherz - noż komfort życiowy opadł mi na dno ostanio, dołącza do tego permanentne zmęczenie masakra i to nie żebym sie nad soba użalała ale naprawdę jakos tak podupadłam a Wy?
 
Sarka współczuję.
Ja o dziwo czuję się rewelacyjnie choć fakt czuje kręgosłup nie raz i mały też mi skopie nie raz pęcherz :tak:
No i jak wróciłam z wczasów to zgaga się znów odezwała, mam praktycznie codziennie no ale cóż
wolę to niż moje dawne mdłości i wymioty
 
A ja jak zwykle nie daje rady z nadrabianiem.
Dzisiaj znowu caly dzien za kierownica, o 7rano pojechalam do laboratorium, spedzilam tam 1,5h oczywiscie wszystkie krzeselka byly zajete a mi juz kregoslup w dupe wchodzil, zaden mlody czlowiek do 40roku zycia nie ustapil mi miejsca do puki staruszek kolo 65lat zapytal mnie czy nie chciala bymusiasc to wtedy mlodemu gosciowi zrobilo sie glupio i mi miejsca ustapil. Masakra.
Po labku pojechalam na drugi koniec Szczecina do siostry na pasemka ( zdjecie jutro, przed i po ). Potem stalam 1,5h w korku, a jak juz dojechalam do domu to musialam ogarnac szybko bo mialam 15min do przybycia kumpeklu. Teraz padam na ryjek i od jutra bede juz na biezaco.
 
Dzień dobry.
Bulkasia o widzisz to już poprane ja jestem w lesie ale jakoś z ta ciąża inaczej mam nie wiem czemu
ciril pumy fajna firma
Fiolka dobre ;-) musisz wpaść w rytm;-)
sarka u mnie podobnie...pęcherz atakowany notorycznie i też nastrój gorszy czekam grudnia. Szybciej się męczę i trudno oddycha a jeszcze ja mam te leki wziewne . Kręgosłup spoko od dwóch dni śpię na twardym łóżku i stwierdziłam ze musimy zmienić materac w sypialni bo jest zdecydowanie za miękki
lil no to czekamy na fotkę piękności
 
Dla mnie w butach najważniejsze jest to, że są wygodne i mnie nie uciskaja... Oczywiście w ciąży, bo normalnie chodzę w szpilkach:-D
Z tym bólem kręgosłupa to mamy przerabane....Mnie już boli nie tylko odcinek ledzwiowy ale również piersiowy...mam ochotę wyć....Dziś zaczynam prać gruszki to porobie zdjęcia i wrzuce co mam, ale większość to typowo chłopiec po Młodym...Ale na początku chyba nie będzie przeszkadzalo:cool2:
W czwartek jadę do laboratorium, krzywa, morfo, toxo, siuski... Bleeeh...
Postaram się być już na bieżąco...
Aaaaa i jutro jeszcze u mnie będzie obraz...więc na wieczór pół wsi się zejdzie...
 
Hej dziewczyny ja wczoraj wrocilam do pracy i padam doslownie:sorry2: odebralam wczoraj wyniki na cukier i wsio ok:-)

Buziaki dla brzuszkow, postaram sie zajrzec wieczorkiem milego dnia:tak:
 
Hejka, noc do bani. Obudziłam się o 2:10 i tak 2h w plecy, bo siku co chwila, zgaga piekła (po lasagne),pić strasznie, trudności z oddychaniem:wściekła/y: Jestem nieprzytomna a tu do pracy i znowu wrócę z kręgosłupem obolałym, ehhh...
Miłego dnia dla Was:-)
 
reklama
Liwus to ja dobrze rozumiem - że psycholog da Ci skierowanie ponieważ żleznosisz psychicznie bole porodowe? A brak postepu porodu czym był spowodowany? wiadomo?

W sumie nie wiadomo czym było spowodowane zapewne zbyt wczesną akcją porodową. Adaś urodził się trzy dni po terminie wg OM. Najpierw odeszły wody płodowe a potem pojawiły się skurcze i już zostały. Podczas porodu szyjka się teoretycznie nie skracała więc przez tyle czasu miałam skurcze i położne które przychodziły mi badać tą szyjkę co rusz - masakra.. Czop i wody zaczęły odchodzić mi o 2:45 14.07 a Adaś urodził się o 2:30 15.07. Przez cały ten czas z bólami porodowymi i bez jedzenia bo nie mogłam nic przełknąć. Byłam wykończona. Moja gin akurat wtedy nie było , powiedziała mi że tak długo nie powinni mnie trzymać. A i tak o 23:00 zażądałam rozmowy z lekarzem i mu powiedziałam że mają mi zrobić cc. On oczywiście że jeszcze nie że poczekamy , że mam wielkie pokłady siły i energii. To ja mu na to że ją żądam cc i takie jest moje prawo. Nic nie powiedział tylko wyszedł , zaraz przyszedł lekarz starszy stażem do mnie , zrobili mi KTG , chwile popatrzył w monitor i zadecydował o cesarce. Także teraz się nie dam żeby było podobnie. Teoretycznie cc będę miała z przyczyn psychologicznych ( jak to ładnie się mówi ).
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry