4madlen, ja nie mam pojęcia ile takie kosztują nowe, my to dostaliśmy, a nawet gdybyśmy je chcieli odkupić to pewnie nie braliby dużo za kilkunastoletnie (podobno) łóżeczko

Jest trochę pozdzierane, ale kompletne i w bdb stanie jak na swoje lata. Komoda z blatem tylko dodatkowo je uatrakcyjnia, cieszę się że to jest, bo jednak dziecię wyrośnie a łóżeczko można przedłużyć i tak jeszcze parę lat pociągnąć z darowanym kawałkiem mebla
Bakusiowa a ile dałaś za wózek? Ładny

Trzyczęściowy też?
Ja do szpitala mam chyba wszystko... tzn. koszule na pewno

w sensie do karmienia na później, bo do porodu to swojej mi szkoda

Tylko klapek pod prysznic nie mam na pewno, bo jakoś nie trafiłam wygodnych. No i nie mam laktatora, raczej będzie mi potrzebny na przyszłość ale nie wiem na co się zdecydować

Wkładek laktacyjnych też w sumie nie mam, ale to nie problem z kupieniem.
Anka ładniutkie mebelki, my na razie na wynajmowanym, więc w to nie pakujemy, z Marysią podzielimy się miejscem w regałach które mamy i na razie tyle. A jaki to fotel do karmienia? Pościel załatwia teściowa, już sobie zaklepała

Ale przeraża mnie trochę że te wszystkie baby w mojej rodzinie pieją z zachwytu nad mega różowymi rzeczami, Dziecię mi odmóżdżą

I ciągle powtarzam że niedługo następne, i może chłopiec się trafi, to po co ciągle zmieniać, ale nie, różowy obowiązkowy
Clodi ja też mam do rodzinki 400 km, ale już się nie wyrywam na żadne pociągi, to nie na moje nerwy

Rozwiązaliśmy to tak że mama nas odwiedza w niedzielę na parę dni, w sumie bardziej mi się ona tu przyda, niż ja jej tam

A na Boże Narodzenie chyba zjadą wszyscy do nas, tzn. teściowie, moi rodzice i rodzeństwo. Nie wiem jak ja to przeżyję
