Dziewczyny witajcie!!! Ale mi to wolne leci :-) odpoczywam na zmianę z walką z ząbkami i bólami brzuszka u Samusia

.
Dziewczyny zaraz poczytam co u was, ale chcę wykorzystać że moje chłopaki po nieciekawej nocce odsypiają i się wam coś zapytać. Choci mi o jedzenie, jak teraz wasze maluszki jedzą. Ja nie wiem czy wszystko robię dobrze dlatego pytam. Samuś jest na piersi, ile tego mleka mam to do końca nie wiem, ale chyba mu starcza bo w nocy co 2 3 godz. sie budzi, czyli tak jak od początku.
Około 10 je kaszkę, tak 150 ml 3 łyżki kaszki, tak się nauczył, że pije z butli.
Ok 12 obiadek tak 125 g - 180g, po obiadku soczek tak 60 - 80 ml. Choć ostatnio to jedzenie obiadku kiepsko mu idzie

ok 14 deserek 125 g łyżeczką wcinał mi ładnie, ale teraz od tygodnia, jak był z mamą m, coś mu się odwidziało, mam mówiła że nie mogła sobie dać z nim radę, ze nie chciał jeść, ze na sam widok łyżeczki płakał i się wykręcał ... wcześniej jak byłam ja było ok, jak była moja mama było ok ... teraz nie wiem co się dzieje, może to ząbki, a może inne podejście sama nie wiem. Jak wracałam z pracy czekał zawsze na mnie deserek, tzn jego pół w słoiczku. Teraz jak miała wolne od czwartku do dziś, sama zauważyłam, ze nie chciał jeść deseru łyżeczką, ale jak przełożyłam mu do butli i dodałam trochę wody to ze smakiem pił, aż mu się uszy trzęsły jak by było więcej to i więcej by wypił. Ja wracam po 16 tej okoła czasem 17 tej i wtedy dostaje pierś. około 20 kaszka na sen czasem ły6żeczką, to gęściejsza czasem z butki ja widzę ze jest bardzo zmęczony. Potem kąpiel, lub jeszcze zabawa, czytanie bajki i około 21 - 21.30 przytuli się do piersi trochę poje i idzie spać. Około24 budzi się na pierś i tak nocka co 2 godzinki nam mija. Choć np dziś od 24 do 2.30 nie spał. Wydawało się ze może to być brzuszek, mogą to być ząbki , bo czopku viburkonie, trochę poprykał uspokoił się zrobił mega kupkę i zasnął :-).
Dziewczyny czy wydaje wam sie ze dobrze mam rozplanowany dzień. Doradźcie. A i jeszcze jedno, czy wsze maluchy jedz dania z grudkami, mi Samuś krztusi się i dławi na ryż lub marchewkę na języku, dostaje dania ze słoiczka i to te dla jego wieku, ale jakoś grudki go nie przekonują. podawać mu czy nie? Jak za wiele dostaje dych grudek to traci wogóle zainteresowanie jedzeniem, już kombinowałam podgrzewam mu słoiczek tego płynnego i tego z grudkami i mieszam, ale jak za dużo dostanie tego z grudkami, to się wnerwia i nie che jeść.
Napiszcie mi co radzicie. Mam nadzieję, ze jeszcze pośpią to z wami poczytam i popiszę :-)
Nikamo i Savanna aż miło czytać ze wasze maluchy tak pięknie jedzą. Ja o mikołaju jeszcze nie myślałam. Na razie myślałam ale tak bez okazji o krzesełku do karmienia, jeszcze nie iem na jakie sie zdecydować.
a dziewczyny pamiętacie moje dylematy z dywanem? Kupiłam już :-). Jak przerzucę zdjęcia z komórki to wam wkleję Samusia z nowym dywanem :-) Teraz to wam wkleję linka do tego dywanu
NOWOSC ! DYWAN JAZZY 160x230 SALTO c.brąz DYWANY (1317451412) - Aukcje internetowe Allegro
Fajowskie te rajtuzki, zdjęcie mnie trochę zmyliło bo wyglądają jak kolanówki, hmmm, ale no obrazku jest maluch w rajstopkach, czyli to rajstopki, pewnie tylko wybór koloru pokazali na kolanówkach, albo tak zagięli te rajstopki. Cenę też wysoką dali ... no ale to pewnie przez te antypoślizgi
Gosiaaa mój Samuś też jak go ostatnio ważyliśmy, to było na koniec 7 miesiąca, to ważył niecałe 8 kg, też mi się wydaje ze mało, niby w centylach się mieści, ale jakoś mi to mało ... dlatego zaczęłam się zastanawiać nad tym jego jedzeniem .. Natka ale widzę ze u ciebie wagowo też podobnie. a jaki wysoki on ci rośnie, ulala!!!
Olena doczytałam menu Jasia, widzę ze ty robisz dłuższe przerwy, ale za to on ci więcej zjada, może w tym mój problem, moze powinnam wydłuzyć mu te przerwy miedzy jedzeniem?
Laski widzę że ja na złość was niem ... no cóż może później uda mi się z wami pogadać. ... moje chłopaki nadal śpią ...
kochane doczytałam ze ta cała dieta dukanowska jest niezdrowa? Ja was wspierałam mentalnie w tej diecie ... zaraz doczytam dalej dlaczego ona jest zła ... a juz chciałam ją polecić siostrze ....
Quassandra widzisz z tym przedszkolem to tak jest, ja sama jak pamiętasz pracuje w przedszkolu więc znam ten ból, przy takiej ilości dzieci zawsze znajdzie się takie, które coś przyniesie do przedszkola, a dalej to już leci lawinowo ... biedna te dzieciaczki ... najgorsze to jak jakieś się wychoruję a potem wraca do przedszkola i natrafi na kolejne zarazki i dalej zaczyna chorować. Taki osłabiony mały człowieczek po chorobie jest bardzo podatny na infekcje ... strasznie to boli jak sie widzi takiego chorego maluszka, który musi siedzieć w przedszkolu, bo rodzice nie mieli go z kim w domu zostawić ... często boją sie o pracę i nie biorą wolnego, faszerują dzieciaczka lekami tak, że maluch ledwo siedzi, a jak zmierzy mu się temperaturę, to jest tak osłabiony, że ma ledwo 36 stopni. Ostatnio mi mam przyprowadziła dziewczynkę po trzech dniach pobytu zw domu, w sumie to wcześniej na moja prośbę i telefon poszła z mała do lekarza, lekarz stwierdził ostre zapalenie zatok i ostre zapalenie ucha. Mimo to po trzech dniach przyprowadziła ją do przedszkola, mówi ze jej już lepiej, a mała widać że chora, ale cóż mam pracuję, tata za granicą, a babcie pracujące. Wiecie czasami to nie wiem co w tym wypadku zrobić, jest powiedziane że dzieci mają przyprowadzane być do przedszkola zdrowe ... ale przepisy przepisami, a życie swoja drogą....
dobra wstali moi mężczyźni, może to i dobrze , bo niezły monolog mi tu wyszedł :-) wpadnę później. papa