sandros
Mama Soni
Witam,
Czarnulka na pocieszenie moge jednynie napisac, ze po takiej fali zlych rzeczy musi przyjsc wiele szczescia.
Iza to jednak inne miejsce... W niedziele w tym praku jezdzilam sobie na roklach.... Potem w pracy ledno zylam...
Monysia to masz przezycia, nie pozazdroszcze. Mam nadzieje, ze niczym sie nie zarazil i bedie OK.
Czas na bajke... Uciekam
Czarnulka na pocieszenie moge jednynie napisac, ze po takiej fali zlych rzeczy musi przyjsc wiele szczescia.
Iza to jednak inne miejsce... W niedziele w tym praku jezdzilam sobie na roklach.... Potem w pracy ledno zylam...
Monysia to masz przezycia, nie pozazdroszcze. Mam nadzieje, ze niczym sie nie zarazil i bedie OK.
Czas na bajke... Uciekam
rewelacyjnie na nich wyglądasz!!!!!!!!!:-) a ten brak netu to juz tak nieodwracalnie?????????
Tylko sie nie denerwuj musi być dobrze
oj to masz orzech do zgryzienia mam na myśli obecność TEŚCIOWEJ!!!!!!
Ale mu sie podobało w kasku chodził po domu w nim i podizwiał swoje odbicie w lustrze ale mielismy z niego ubaw
ale sie wybieramy na jakieś zakupy;-)
,mała kobietka się robi,słodkie
.