reklama

Mamy 2011

hej hej:):) wróciliśmy - poczytałam co u Was - nie sposób wszystkim odpisać:):):)

Dom stoi - posprzątaliśmy, M skosił trawę bo narosła taka, że hej!!!! Bartuń miał raj na ziemi, czarny jak ziemia:)ale szczęśliwy..pojechaliśmy zaraz w piatek po południu wróćiliśmy wczoraj wieczorem. Dzieciaki tam mi jeszcze lepiej spały, Ala non stop z przerwą na jedzenie, w nocy od 19:30 do 4rano i do 9tej, a Bartuch ponad 12ście godzin!aż my się wyspaliśmy:):):) rodzinny wyjazd - strasznie mi takich chwil brakuje i żal, ze tam mało ich dla siebie mamy;/ zdenerwowałam się tylko na cmentarzu, bo ktoś ukradł ładny dzban na kwiaty i stroik tacie;/ Na pewno na dłużej pojedziemy tzn ja i dzieci, ale musimy jeszcze w ZG trochę spraw załatwić - dom doprowadzony już do używalności, więc na wakacje czas wyruszyć:) nad morze, góry i te inne sprawy nie mamy co liczyć, więc choć tak:)

Co do spania dzieciaczków...to już pisałam chyba nie raz - sprawa bardzo, bardzo indywidualna!!!Niektóe szkraby ucinają sobie piętnastominutowe drzemki w dzień i to im wystarcza, a inne po 3godz śpią i to za mało...różnie to bywa. Co do smoczków, to mój synuś miał mnie za swojego smoka:):):) nie chciał i koniec, odpuściłam. Ala załapała taki najzwyklejszy kauczukowy (mięciutki, bardziej przypomina maminą pierś) - tego ze szpitala "kulki silikonowej" nie chciała. Ale ma smoczka tylko do zasypiania ewentualnego i na spacerze, w domu jej nie daję tak by miałą go non stop...smoczek naprawdę nie jest zły, jak się go mądrze dziecku podaje - jestem przeciwniczką wciskania go by dziecko uciszyć jak ma dwa latka!!!! ale dla takich malusich, gdzie ten instykt ssania jest ogromny, jak najbardziej - często jest tak, że Ala wypycha go językiem i za chiny nie chce, załąpuje jak jest senna i potrzebuje się wyciszyć....aaaa no i mi bardzo pomaga to, że właśnie dzieciaki mają jakiś tam ustalony rytm dnia - łatwiej wyłapać symptomy snu, jedzenia..Dziewczynki jeszcze trochę a ogarniecie potrzeby swoich dzieciaczków!!!!Gdyby Ala nie chciała smoka i spędzała tyle czasu co B przy cycu, to mówię szczerze, nie mielibyśmy co jeść, co czystego na tyłek założyć, a moje starsze dziecko przeżyłoby traumę dzieciństwa....ale jak B śpi w dzień i mam czas tylko dla Aluni to pozwalam jej na to:):):):) dlaczego ma być poszkodowana????

Aaaaa muszę się pochwalić (tfu tfu by nie zapeszyć) - przy drugim dziecku łątwiej mi przychodzi odkładanie Ali do łóżeczka, jeszcze ani jednej nocy nie spała z nami w łóżku....a w łazowie to spała z Bartuniem w pokoju i nie budziła B jak chciała jeść:) więc bardzo poważnie się zastanawiam czy wcześniej nie dać jej do jego pokoju.

Kto dziś idzie na spacer?
Katorybka - daj znać jak będziesz gdzieś krążyć mam coś dla Ciebie...
Vii - Ty również:) mam coś do wybrania dla Haneczki:)
 
reklama
witam się ja;)

zaliczyliśmy weekend we troje nad morzem,czas jakby się zatrzymał, baterie naładowane , masa pomocników do Nadii, a Naduśka -widać klimat morski jej służy, noc cała przespana, w dzień dwie godzinne drzemki, buźka non stop uśmiechnięta nie mieliśmy dziecka no i babcia nakarmiła ją rosołkiem:-)

miłego dnia babolity:)
 
Dzień dobry:)

U nas pomału młoda śpi jeszcze, ale stęka ti chyba wstanie, na szczęście j już wyszykowana i najedzona to może;)

Vii jak remont? szpachlowanie poszło szybko i nawet 3 nadprogramowe ściany zrobił. Teraz schnie następny rzut to poprawka gładzenie gruntowanie i zrywanie podłogi. Ciekawe jak długo nam zejdzie na tym remoncie.

Martinni grunt że odpoczęłaś i się wyspałaś:)

Co do promotora podpisał. ale tam gdzie miał dać uzasadnienie napisał "popieram" i tyle. nie wiem czy dziekanat mi to weźmie.
Miłego lasencje
 
Hej ho!

I Nam się weekend udał :) ślub był wzruszający, przypominałam sobie Nasz Dzień hihi, L. próbowała śpiewać w trakcie ceremonii, ale ostatecznie się obraziła, bo ją zagłuszali :-p Najważniejsze, że grzecznie leżała. A na pultrze było super, DJ grał, światła migały, długie stoły z jedzieniem, a najpyszniejszy był placek drożdżowy z wiśniami mmmmmnnniiiaaaaaam!!! :-) fajnie było się przespacerować tylko we dwoje, bo to 1,5km (w jedną stronę) od mojej mieściny.

Dziewczynki - miło czytać, że się weekend udał :-)
Remonty idą do przodu, super ;-)

Wczoraj Młoda była wyspacerowana na maksa, ja mogłam się zdrzemnąć u babci. Dzisiejsza nocka też fajna, choć butla była po 3...Najważniejsze, że do 8 nie wołała jeść. Od 7 śpiewała do karuzeli, aktywna była przez swoje zegarkowe 1,5h i zasnęła na sofie, więc spacer dziś raczej po 11...

Pozytywnego poniedziałku życzymy! :-)
 
witam się i ja, wszystko przeczytałam ale już prawie nic nie pamiętam ;)

dzięki dziewczyny za info odnośnie mat i karuzel. Muszę coś w końcu wybrać bo te ostatnie 4 tyg zlecą migusiem pewnie. Całe szczęście muszę tylko jakiś małych bodziaków dokupić bo tak się zorientowałam że 56 to mam chyba tylko 2 sztuki ;) a tak to właściwie zostały jakieś rzeczy dla mnie do szpitala i chyba w miarę wszystko jest...

My sob spędziliśmy na sprzątaniu domu i piwnicy. Mój mąż dostał wyzwanie i mył wszystkie okna i wieszał firanki i dziękował Bogu, że nie jest kobietą i że zazwyczaj to ja wieszam firanki :) A w niedz to byliśmy na tenisie, co prawda po korcie pobiegałam tylko chwilę bo mój M i brat trochę panikowali, więc poszłam sama na ściankę poodbijać.

No to miłego dnia babole :)
 
Juhu,
Paula_zg - dzięki za wiadomości z artykułu - uspokoiłaś mnie :) szczesliwa też potwierdza, że to tak może być, więc chyba to nic niepokojącego :)

marttini, anias
- ale Wam dobrze z tym wypoczywaniem... zazdroszczę pozytywnie :)

Madzioszka - a Ty co? babraniny remontowej pozazdrościłaś czy jak? Co Ty tam wymyśliłaś znowu a?

Marzena - nie podskakuj!

Bolowi się nocki poprzestawiały :/ obudził się o 1:30 i nie chciał się uspokoić przez ponad godz. Podchodziłam, głaskałam, klepałam po pupci a ten nic, darł się jak opętany. W końcu skapitulowałam i dostał cyca. Spał do 6:15. Znowu cyc ale w naszym łóżku bo byłam nieprzytomna i przykimaliśmy do 7.
A ja już po wizycie w castoramie. Zakupiliśmy lustro i umywalkę nablatową i oczywiście jaką? Ostatnią sztukę z wystawy, normalnie ja mam jakiegoś pecha... Mam nadzieję, że nie będę żałować. Była tania dlatego ją chciałam.
Teraz czeka mnie wybieranie frontów i kolorów mebli. Blech jak patrzę na te wzorniki to już w ogóle nic nie wiem. Jak mam sobie wyobrazić meble na podstawie kawałka próbki?

Nasz spacer pewnie po obiadku dopiero bo mały zasnął dziadkowi o 9. Muszę wybrać się do DT Centrum. Tam na dole jest jakiś gościu, który sprowadza tanio sprzęty. Mówisz ci potrzebuje i on sprawdza za ile może to zdobyć. Sprawdzę - może będzie taniej niż te moje w e-sklepach upatrzone.
 
Izuniek - no właśnie tego się zaczął się mój brat obawiać, że bieganie po korcie może poród przyspieszyć i dlatego mnie wywalili na ściankę, żebym stała w miejscu i piłkę odbijała ;) a dziś się rozpoczyna ostatni tydzień mojej pracy :(
 
hej, hey, hello ;)

my właściwie dopiero wstałyśmy... także chyba spacery przesunę na popołudniowe godziny, bo nie chce mi się specjalnie wcześniej wstawać, a później na szybko szykować ;)

mam nadzieję, że do środy skończymy przedpokój, bo zostało zagruntowanie ścian, nałożenie struktury i sufit... do tego zostanie wykończeniówka taka jak listwy podłogowe i pomalowanie drzwi, ale już kasy nie ma :/ no i malowanie tego korytarzyku przed przedpokojem :) musze tam też kupić nowe linoleum, żeby już było ładnie i odświeżone, bo teraz tak wylądował wieszak na kurtki i szafka na buty :)

Beti ja też bym się wstrzymała z podawaniem czegoś innego skoro Dawidek ma problemy z brzuszkiem :( bidulek :( może pediatra by Wam doradził jak w takim przypadku rozszerzyć dietę.

Anias zazdroszczę tego morza...a Nadii smakował rosołek ?? taki rzadki wciągała ?? a makaron już można ??

Marttini ja też uwielbiam takie "wiejskie" klimaty :) zawsze chciałam mieć dom poza miastem... no i maluchom klimat służył :) szkoda tylko, że faktycznie bardzo mało rodzin, bardzo rzadko ma takie wspólne chwile i cały czas trzeba się zarzynać żeby jakoś żyć :/ a na spacer idę popołudniu...

Paula
biedny maluch :( już te ząbki dałyby mu spokój...

Izuniek fajnie, że się pobawiliście :)

Marzena u mnie jak chłop wieszał firanki jak byłam w ciąży to używał niecenzuralnych słów i ciągle gadał, że niemożliwe, że każdy się tak z tym męczy ;) a z tym tenisem to już faktycznie poszalałaś... kurde zazdroszczę Ci tej energii...

Katoryba widzę, że u Ciebie wszystko rusza z kopyta :) super :)

miłego dnia Laseczki :)
 
reklama
hellllllllo

martini super sprawa z domkiem! dziecioki kochają takie szaleństwa!

paula głowa do góry-to chwilowe... minie...
u was brak 3 a u nas 5....a objawy powracają...jak ja cie rozumiem...

marzena :D hahaha już sobie ciebie z brzucholkiem wyobraziłam jak grasz :D activ ciężarówka :D

katoryba-jak z wystawki mozna było jeszcze cene negocjować ;)

anias witaj wypoczeta!

izuniek-a ty wybawiona:)

beti i ja bym poczekała na spokojnie -jeszcze troche czasu macie na wprowadzanie nowych rzeczy :)

dobra uciekam...dzien napiety mega duzo planów....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry