Juhu,
ja pierdziu zniknęło mi wszystko co napisałam
e_v - ale Wam dobrze

ostatnie chwile słońca trafiliście - super podróż poślubna
zawalka - nie miałam chwili niestety na pajace (Madzioszka a jak tam moje pajacyki? - możesz zawalce przekazać jakby co)
marttini - jeszcze chwila i wszystko będzie chodzić jak w zegarku - kto jak kto ale Ty sobie poradzisz
oleczka - co znaczy, że wysadzasz małą? na nocniczek czy jak?
Dziś wyszłam z pracy o 16:01

i nawet umyłam podłogi dziś

ciechanek miodowy mniam mniam i zaraz lulu.
A właśnie - od jakiegoś tygodnia Bolo budzi się ok. 3-4 na 0,5 - 1h wycięta z nocy - strasznie mnie to rozbija i jestem niewyspana na maksa. Nie wiem o o kaman. Budzi się z rykiem i czasem pomaga herbatka, czasem mleko... najbardziej wkurza mnie, że on się tak wije i głowę do tyłu odchyla - muszę g otrzymać z całej siły żeby mi z rąk nie wyskoczył. Opcja żeby go zostawić w łóżeczku nie wchodzi w grę - stoi w łóżeczku i ryczy w niebogłosy. Ktoś ma na to sposób?