reklama

Mamy 2011

reklama
Hej!
Coś wywiało normalnie ludzików trochu. u nas kiepskawo. Becik budzi się o 24 i buszuje do 2 w sumie nie buszuje a zasypia i budzi sie z płaczem i zasypia i w kółko... mam nadzieję, że ta noc będzie inna niż poprzednie.

Mam pytanie znacie kogoś w orange co ma telefon na kartę albo mixa:>?
 
Heja:) I dzień minął:) Tak szybko leci mi czas w pracy, że nawet się nie obejrzę, a już do domu trzeba się zbierać:) Teraz popijam Ciechanka w łóżku:))) Na co mąż podsumował mnie, że mało robotna jestem...a niech go pioruny ogniste siarczyste dopadną!!! Pewnie, zanim on przyjdzie to już wszystko zrobione, a jak na własne oczy nie widzi, jak zachrzaniam to chyba uznaje, że robota sama się zrobiła:/ Jestem na niego oficjalnie obrażona:)

Zawalka u nas dokładnie było to samo:) Nawet zajrzałam w Twoją sygnarurkę, Filo miał wtedy też 4 miechy:) W dzień nie bardzo chciał cyca, a w nocy co chwilę...Nam pomógł ten system 3-5-7. Od tamtego czasu Filo przesypia noce:) Katoryba z Bolem przeżywała podobne koszmary i pomogło to samo:)

Witam nowe mamuśki:)

Ale tragedia z tym kibicem, wielka szkoda, że takie święto zakończyło się tak tragicznie:( A to co działo się później nawet nie komentuję...Wstyd!

Vii a co Ty ostatnio tak cieniujesz na bb???:) Co tam u Hanika?

Anias a z Wami co???
 
zawalka - u nas to samo z karmieniem, w dzień dłuższe przerwy jak w nocy. tylko ja oczywiście wyszłam z założenia, że jak zawsze przejdzie jej samo i upodobanie zmieni się jeszcze kilka razy. dobrze, że poruszyłaś ten temat, bo faktycznie warto z tym powalczyć, jeśli ma to oznaczać przespane noce...
szczęśliwa - no niby kilka minut, ale jak to jest co godzinę to po kilku pobudkach ja odpływam.
jeszcze dziś męczył mnie kaszel i co mnie młoda obudziła to potem walczyłam żeby zasnąc na nowo, bo mnie dusiło. jestem nieprzytomna! miałam nadzieję kimnąć się na plaży, ale się nie da, bo jak tylko przystaniemy z wózkiem to Dominika się budzi. a jak jest niewyspana to marudzi. to ja już wolę włóczyć nogami ale mieć wyspane zadowolone dziecko ;)
madzioszka - nie znam niestety, nikt mi do głowy nie przychodzi. co do nocki łączę się w bólu! oby było lepiej :)
emri - musisz taktykę zmienić, najpierw BB, a jak już blisko do powrotu męża to się za robotę bierz dopiero :) może się zlituje i pomoże nawet :))
 
paula_zg- też chodziłam do Sp 2.
emri- tak gadają mężowie co nie widzą na bierząco... :( a "ten system 3-5-7" to co on dokładnie oznacza? godziny karmienia?(tak się domyślam) choc u nas tak źle nie jest. Lila zasnęła po 19 i jak dotąd śpi-przeważnie budzi się między 2-3 w nocy ale bez płaczu(wierci się w łóżku bo znami śpi to od razu czuję)i najpierw mała wysadzam daje nową pieluchę,karmienie i śpi do 6-7 to też zależy. Ale dajemy radę ;) a płaczę w nocy jak pies zaszczeka w nocy to się przestraszy bądź coś się przyśni złego(tak mi się wydaje bo tak nagle zapłacze) albo że chce siku- to też sprawdzam i czasem trafie :)

Spokojnej nocy mamuśkom życzę
 
dzień dobry z rana!:)

Wstawać śpiochy! Miłego dnia pracującym!
Pozostałym w sumie też:D

Piękna pogoda normalnie się zapowiada. Moja gwiazda drze sie do 6:) W sensie nie płacze ale robi jak wokalista detmetalowy. ślicznie aż serce rośnie (haha) a teraz zjada mi antenę od radia .... eh, co za dzieciok:)
Zeby rozwiązać problem niespania zapakowałam ją w polarowy pajac, bo sie rozkopuje i wydawało mi się, że było jej zimno i spała do tej 6 więc chyba coś na rzeczy:D

miłego:)
 
dzień dobry o poranku =) podobno te letnie dni mają się lada moment skończyć
unhappy.gif

oleczka0585 - metoda 3-5-7 dotyczy nauki zasypiania, nazywana jest też o ile się nie mylę "samozasypianiem". Po karmieniu, wieczornych przytulańcach i kołysankach odkłada się dziecko do swojego łóżeczka, jeśli płacze i protestuje, przychodzi się po 3 minutach, uspokaja ale nie bierze na ręce i wychodzi, jeśli nie pomaga - wraca się po 5 minutach, następnie po siedmiu. to tak z grubsza, bynajmniej nie chcę "spłaszczać" tej metody. Jak każda inna ma swoich zwolenników i przeciwników i wymaga moim zdaniem wgryzienia się w jej sens. Znam matki, które z niej skorzystały, a czy dzieciom się podoba - najpewniej wolałyby zasypiać w ramionach mamy względnie przy piersi, coś o tym wiem
wink2.gif
w każdym razie jeśli cię to zainteresuje to gdzieś na kompie mam książkę o tej metodzie w wersji pdf, warto poczytac i samemu wyrobić sobie opinię
biggrin.gif

pozdrawiam cieplutko
 
reklama
Witajcie:)

Skorzystałam z rady położnej laktacyjnej i zaczęłam w dzień przystawiać częściej Jaśka do cyca. W wieku Jaśka dziecko powinno jeść 8 razy na dobę (nie liczy się picie- w sensie chwilka przy cycu) i jeśli nie zje tyle w ciągu dnia to przerzuca resztę na noc. Po tym częstszym przystawianiu do cyca wieczorem dostałam gorączkę ok. 38 st. i czułam się tak, jak zaraz po urodzeniu Jasia. Hormony zaczęły szaleć i na przemian śmiałam się i płakałam i gadałam tak, jakbym się nabzdryngoliła. P. był przerażony i kazał mi się natychmiast położyć spać. W efekcie w nocy Jaśko tylko 2 razy się budził na jedzonko:)

Emri - już próbowałam tej metody 3-5-7 i nie pomagało. A Twój mąż pewnie Cię tak podpuszczał:). Tacy właśnie są faceci. Zamiast jakiś komplement żonie zapodać to wolą się przekomarzać. Mój P. wiecznie mnie raczy takimi uwagami. Super, że czas Ci szybko mija w pracy. A ostatnio widziałam Fila na spacerze, przesłał mi piękny uśmiech:).

Katoryba - i jak znalazłaś chwilę na te pajace?

Marzena - wczoraj nie spacerowałam w Twoich okolicach, bo byłam z Jaśkiem na USG bioderek. Twoją wiadomość odczytałam dopiero po wyjściu z gabinetu, o 14.30:)

Czy któraś z Was używała przed szczepieniem plastrów Emla: Emla Plaster ? Podobno od 3 miesiąca życia można je stosować. Ciekawe, czy faktycznie działają.

Miłego dnia wszystkim:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry