Nie wiem co to bylo ale normalnie lzy mialam w oczach;( taki glosny placz ;( az sie dlawil wlasna slina bo tak plakal.. Moze kolka, moze mu sie cos snilo albo cos bolalo, nie wiem...w kazdy razie teraz sie obudzil po polnocy, pougniatalam nozki do brzuszka, zeby sie z kupka nie meczyl, to zrobil troche, przebralam szybko i od razu do cyca. Zjadl, wzielam na rece i przysypial to odlozylam do lozeczka i tak juz spi 15min... Ja tez uxiekam spac...
G jeszcze nie wrocil z pracy, czyli na nadgodzinach zostal, tzn mam taka nadzieje ze wszystko ok i jest w pracy..
Ja zawsze podgrzewalam swoje mleko jak sciagalam. Temp 37st, czy to kp czy mm... Chlodniejszego jakos nie bardzo, bo cieple to i brzuszek rozgrzeje troszku.
A u nas swiatlo skrecone na maxa na ciemno podczas karmienia i gasze je dopiero gdy mlody usnie w lozeczku. Czasem ja szybciej zasne to sie pali, ale przy kolejnym karmieniu gasze, bo prad mega drogi mamy... I wlacznik swiatla mam kolo drzwi, bo to taka stojaca lampa duza z regulacja sily swiatla (nadal w sypialni nie mam zyrandola haha).
Ide spac!