Nietypowy.nick przeczytałam Twojego posta odnośnie badań i ginekologa i powiem szczerze że jestem w szoku, w dzisiejszych czasach takie zachowanie lekarza??? My z córcią mamy wizyty co miesiąc, na taką wizytę przynoszę obowiązkowo badanie moczu i krwi, oraz dodatkowe badania które zaleci moja gin.a jest ich dużo ale nie są to jakie wymyślne badania HIV, toxoplazmoza, TSH itp. badanie na foteliku zawsze, usg na każdej wizycie badanie trwa około godziny, sprawdzamy wszystko.
Moja dr. wykryła że moja córcia ma UKM lewej nerki i teraz monitorujemy to cały czas się zmniejsza więc jest ok. Ale wykryte jeszcze w ciąży dużo skraca diagnostykę po porodzie, lekarz od razu wie co robić.
Z każdą wątpliwością dzwonie, czy mogę stosować kropelki do nosa bo akurat sie przeziębiłam, a to co innego mnie trapi dzwonie i jestem spokojniejsza.
Jest to moja druga ciąża i wydaje mi się to standardem, chyba że żyję w nieświadomości co do lekarzy.