hej hej
zimno... mokro... paskudnie... brrrr
zaraz się zbieram na spotkanie z koleżanką...
jakaś dzisiaj dziwnie "roztrzęsiona" jestem
rano miałam takie dziwne uczucie , że mały się przekręcił i leży teraz nie głową w dół tylko w poprzek
wczoraj miałam smutny i senny dzień - mam nadzieję, że to już za mną, ale widzę , że Wy też ostatnio raz lepiej raz gorzej w temacie humorów...
Dziewczyny - byłabym wzorcowym konfidentem - odkąd w nocy siedzę w oknie to widzę co chwilę przedziwne rzeczy: kradzież z auta, grzebanie śmietnikowe "eleganckich" sąsiadów średnio co drugą noc..., a wczoraj podjechało auto - wysiadł dorosły facet i napisał coś na długości bloku....
wolałabym nie widzieć....
zimno... mokro... paskudnie... brrrr
zaraz się zbieram na spotkanie z koleżanką...
jakaś dzisiaj dziwnie "roztrzęsiona" jestem
rano miałam takie dziwne uczucie , że mały się przekręcił i leży teraz nie głową w dół tylko w poprzek
wczoraj miałam smutny i senny dzień - mam nadzieję, że to już za mną, ale widzę , że Wy też ostatnio raz lepiej raz gorzej w temacie humorów...
Dziewczyny - byłabym wzorcowym konfidentem - odkąd w nocy siedzę w oknie to widzę co chwilę przedziwne rzeczy: kradzież z auta, grzebanie śmietnikowe "eleganckich" sąsiadów średnio co drugą noc..., a wczoraj podjechało auto - wysiadł dorosły facet i napisał coś na długości bloku....
wolałabym nie widzieć....
zasnęłam tradycyjnie ok 4 nad ranem i chyba mój organizm musiał wreszcie odespac ostatnie nocki po 3 godziny snu..dehaira widzisz nie pomyslałam o tym oknie, ja z reguły spędzam noce na wyszukiwaniu całkiem niepotrzebnych rzeczy dla maluszka
...w między czasie zakupiliśmy z M czekoladki i eleganckie % w ramach podziękowania, M nawet wziął wolne na cały dzień..szykujemy się jak co najmniej na wesele 