reklama

Mamy listopad 2013

D doświadczenia wiem ze na histerie najlepszy jest spokój. Z najstarszym robiłam tak ze miał wypłakać sie w swoim pokoju a jak tylko przestawał płakać szłam do niego przytulałam i próbowałam wytłumaczyć sytuacje... nie zawsze pomagało ale było raczej skuteczne. Córka to ta z tych upartych... ją mocno przytulałam i trzymałam w objęciach tak długo aż przestała płakać- u niej metoda na wypłakanie sie nie pomagała bo ona potrafiła ryczeć do wieczora. Mikołaj jak wpada w histerie to każe mu ukucnąć i podskoczyć i tak w kółko az sie troszke uspokoi(bo on jak wpada w rozpacz to nic nie słyszy można gadać i nic) Później przytulam go i tłumacze ... Jeremek znowu jak histeryzuje to włącza mu sie autoagresja.. zabezpieczam go aby sobie krzywdy nie zrobił i czekam potem przytulam mocno a rozmawiam z nim jak juz naprawde przestanie płakać i szalec bo jesli nie przeczekam to podczas tłumaczenia wpada w histerie powrotem. U Mikołaja przy napadzie histerii sa wymioty ... daje mu do zrozumienia ze to na mnie nie robi żadnego wrażenia i juz coraz rzadziej sięga po ten argument... Moja rada jest taka cierpliwie poczekaj albo przytulaj...ale najważniejszy jest tu spokój i opanowanie!
 
reklama
amethys dziękuję za rady, u Janka próbowałam już wypłakania i uspokojenia się w pokoju ale to na niego nie działa jeszcze bardziej zaczyna płakać, jak mu mówię spokojnie żeby przestał płakać to zaczyna jeszcze bardziej. Spróbuje jeszcze pozostałych Twoich metod może poskutkują. Jeszcze raz dziękuję:-)
 
amethys Twoje rady były skierowane do burzy, ale myślę, że każdej z nas przyda się kilka mądrych porad od doświadczonej mamy. Mój synek ma 20 miesięcy, BUNT DWULATKA przed nami i może się okazać, że Twoje rady będą również dla mnie pomocne za co z góry dziękuję:-):-D.
 
Przy histeri wazny jest spokoj opanowanie i konsekwencja... Wtedy raczej do sie milczy i nie dyskutuje z dzieckiem nie ucisza no nic... Bo on wtedy jeszczd gorzej... Ja mojego wyprowadzalam do pokoju i mogl wyc i drzec sie i co chcial podgladalam tylko czy sobie krzywdy nie robi... A jak zlapal na dworzu to sobie stalam i stalam albo siadlam i czekalam czekalam..a on wkoncu sam przyszedl.. Wtedy go przytulalam i pytalam co sie stalo?
 
kamilka87 mojego Janka nie da się wyprowadzić do pokoju,bo zaczyna się większa histeria, rzuca się kopie itp, więc ta metoda zupełnie odpada:-(
 
Oj, u nas na histerię tylko spokój i żelazna konsekwencja. E. chyba próbuje, ile jej można. Trzeba się przyzwyczaić i twardziochem być, i tyle. Bo jak tylko dostrzeże, że odpuszczamy to tragedia...

Co do zdjęć brzuszków, to ja nie zamieszczam. Bo to taka nasza z mężem radość, której nie chcę odzierać z jakiejś tajemnicy. Dlatego też nie noszę opiętych rzeczy w ciąży, tylko zwiewne, delikatne, drapowane ubrania. Tak mam i już.
Poza tym jestem normalna :cool2:
 
Witam Was kochane:* Gratuluje udanych wizyt..ciesze sie razem z Wami, ciesze sie rowniez bardzo ze zdanych egzaminów :)
Co do ciązowych brzuszków, od kilku dni troszke mi ten brzuszek wysadziło, i mozna juz była lekko zauwazyc ciąze, ogólnie mam ciagle zaparcia, ale ostatnio co kilka dni ciagle mnie przeczyszcza, wczoraj myslałam, ze mi bok wyrwie;/I co rano wstaje a ja płaska , brzuszka nie ma...czyzby to co było wczesniej to "zaległosci" i nic wiecej.Zaczełam sie martwic troche bo po 1 te rozstroje dziwne a po drugie brak brzucha...juz mam takie schizy, ale powstrzymuje sie jeszcze przed wizyta bo 11 mam usg, ,mam nadzieje, ze ta ciąza nadal tam jest :((((Wiem, ze kazda z Was sie martwi , ale mi ostatnio na prawde nachodzą złe mysli, i poczucie, ze cos jest nie tak.Mimo to czekam do soboty jessli bedzie ok,obiecuje , ze wstawie brzuszek taki jaki jest aktualnie to bedzie 12 tydzien z hakiem....kurcze wyc mi sie chce!Wiem , ze czytacie i nawet jak nie odp to wspieracie, i przepraszam Was , ze tak marudze dziś, ale czytałam gdzies , ze rozwolnienia , zle prorokują...i tak sie wkrecam
 
Kingaa nie zawsze ja mam luzne teraz i 2 razy dziennie a z dzidza ok wiec sie nie mattw i pociesze cie ze tez nie mam brzucha:) ciazowego oczywiscie bo ten zarloczny wisi sobie nad pepkiem:/
 
reklama
Dziękuje Wam dziewczynki, nie wiem czemu tak zaczynam panikowac, z chłopakami tak nie miałam , całe ciąze kompletny luz...a teraz mam ciągle jakies zchizy, zwłaszcza w tym tyg przed tym usg genetycznym.Jeszcze raz dziękuje za wsparcie, postaram sie spokojnie podchodzić do sprawy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry