ursula....nie Ty jedna nie masz weny na gotowanie..ja przez to , ze pracuje...jak wracam tez objadów nie gotuje.Dzieci jedzą w szkołach, a ja dla M wieczoram na szybko zawsze cos wymysle.Tak planuje to zmienic jak na zwolnieniu bede...bo nie powiem lubie gotowac.Ale nie wiem co z tego bedzie bo póki co mieszkam z rodzicami,mamy jedną kuchnie i jest wiecznie zajeta...dlatego tak z niecierpliwoscia czekac,kiedy wprowadze sie do swojego mieszkania....
