reklama

Mamy majowe 2009

ja również sie zgłaszam:-)
tylko że oczy mam w nosie wstałam przed 9 i teraz będę rozlazła..zauważyłam, że zdecydowanie lepiej się czuję jak wstaję jak tylko świt:-)

dzisiaj mam zaplanowane dalsze prasowanie...oby na planach się nie skończyło:baffled:

brzuszek dalej twardnieje..ale dzięki temu że zwiększyłam dawki magnezu (dzięki ankzoc) to jest coraz lepiej

 
reklama
i ja juz jestem, pozdrawiam łózkowo ;-), wczoraj po tym "prawie całodniowym nic nierobieniu" padlam o 9 zmeczona, jakbym conajmniej fizycznie pracowała.

nina27- nie przemeczaj sie zbytnio, ciesze sie ze magnez ci pomaga- mi nie chce :-(
 
Witajcie kochane.Za mną noc jak z horroru.Miałam takie skurcze łydek, że moje krzyki obudziły nawet 90 babcię, mieszkającą pod nami.Do tego zaliczyłam upadek a jeszcze mąż mi na głowę zwalił ekipę, która ma skończyć kłaść tynk na domu(rok temu czasu zabrakło-tzn.jesień za szybko przyszła):wściekła/y:.

A tak poza tym to:
Princesstopic-pozazdrościc dobrych układów z teściową:-).Ty szczęściaro!
Nina-Przede mna tez misja o kryptonimie"prasowanie":baffled:.Jak sie za to zabiore to bedzie cud! Jestem rozlazła jak slimak w ogródku.:zawstydzona/y:
 
Witam majóweczki:)

Ja wstałam tak o 8, więc jakaś nieprzytomna jestem. Obudził mnie dzwonek do drzwi, a że sie nikogo nie spodziewałam o tak wcześnej porze, więc nieco sie zdziwiłam. Sciągłam się z wyrka i patrze przez judasz a tam dwóch kolesi stoi-w dresach. Tak jakoś groźnie wyglądali. Zastanawiałam sie czy im otworzyć, potem uznałam że nie. Zaczeli klnąć pod drzwiami, że nikogo nie ma, wracali jeszcze 2 razy i sprawdzali. Cholera nie wiem kto to mógł być, ale pozamykałam sie na wszystkie zamki i jak na szpilkach siedziałam. Pewnie to nic takiego, ale jak jestem sama w domu to boje się otwierać komukolwiek, a jeszcze takim typkom to już wogóle!!!!!

Zjadłam już śniadanie, wipiłam kawe i muszę zabrać się za pranie rzeczy malca. Trzeba się w końcu zmusić, bo jak czytam że już macie poprane i poprasowane ciuszki to mnie to mobilizuje;-)
 
i tak Cię ankzoc podziwiam za to leżenie :happy:

dla mnie położenie się to katorga!!! Wszystko boli - więc i spać się odechciewa:-( Wiem, że najlepiej leżeć na lewym boku - ale ja po prostu nie daję rady tak wyleżeć.. jedynie spanie/leżenie na prawym boku jakoś się sprawdza (ale ja zaraz panikuję, że przez to moje Maleństwo będzie mało dotlenione..) ehhh..
Trzymaj się jeszcze Kochana..
 
aneteczka - ja też dzisiaj robię pranko kolejnej tury rzeczy Małej. Dzisiejszego dnia rządzą: pieluchy tetrowe, kocyki i okrycia kąpielowe. Tylko te sugestie co do sposobu prania - troszkę mnie dołują... Ale damy radę:-D
 
aneteczka - i dobrze, ze nie otwierasz drzwi ;-)

aga km- ja sama sie podziwiam ze daje rade lezec, chociaz i tak kombinuje po co wstac, a to siku, prysznic, sniadanko, pomyc garki, a to cos by sie przegryzlo i tak sobie czasami wstaje. dobrze ze mam laptopa w lozku i moge pisac z wami:-):-):-)
 
anteteczka
i dobrze że nie otworzyłaś im drzwi..ja też bym tak zrobiła..nigdy nie wiadomo co to za typy

ankzoc
trzymaj się kochana i leż dzielnie..wszystko będzie dobrze dotrwamy do 37 tc a później niech się dzieje co chce:-)
ja dzisiaj zaczelam 36tc więc zostaje mi właściwie tydzień a tak najlepiej to dwa:-)
 
hehe - nina27 - ja mam termin na dzień mamy, i... mój mąż uważa, że jest to rewelacyjna data i dobrze by było gdybym wytrzymała...
Ale ja już nie daję rady!!! Dzidzia jest wielka po mężu. Ja przez tą ciążę też się zrobiłam obszerna (najbardziej to ubolewam nad moimi nóżkami:-( normalnie - pomarszczone fałdy jak u mojej nie żyjącej już prababci:-(!!! a boję się, że akurat zostaną mi one na pamiątkę:baffled:), więc chciałabym być już "po" w pierwszej połowie maja..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry