reklama

Mamy majowe 2009

Malgoss krwawienie mija po ok 7-12 dniach od porodu.Tylko na początku jest potop:-(.Okres połogu trwa umownie te 6-8 tygodni dlatego, ze tyle mniej więcej nasz organizm potrzebuje na regenerację np.obkurczanie macicy.

A moje chłopaki zamiast się na mnie gniewać to zamówili mi ogromna pyszna pizze:-).
Zjadłam i humor mi się odrobinę poprawił. Trochę mi ich szkoda bo ze mną naprawdę trudno dziś wytrzymać.Ale jutro będzie lepiej:-).Chyba:baffled:
 
reklama
Aha, ale wiem, że zalecaja, żeby pod nóżki łóżeczka ( z tej strony, gdzie jest główka oczywiście) podłożyć jakies klocki albo książki, żeby było troszkę wyżej
 
tak, słyszałam i mojemu Synkowi nie będę dawać. tylko nie pamiętam, do kiedy? Chyba do ok. roku?
Ja będę kłaść pod główkę tylko złożoną pieluszkę flanelową, żeby mu było przyjemniej, niż tylko na przescieradełku, no i ze względów praktycznych;-) - jakby ulewał
Ja mam tylko takie info, ze jak dziecko potrafi kontrolowac swoje ruchy na tyle, ze jak czuje ze ma malo powietrza to sie podniesie z tej poduszki.
Czyli w sumie chyba tak jak piszesz....
 
Malgoss krwawienie mija po ok 7-12 dniach od porodu.Tylko na początku jest potop:-(.Okres połogu trwa umownie te 6-8 tygodni dlatego, ze tyle mniej więcej nasz organizm potrzebuje na regenerację np.obkurczanie macicy
Aha, to dobrze. :tak: Wydawało mi się, że czytałam gdzies tu na forum o dłuższym krwawieniu. Ale może dziewczyny pisały, że potem jest tylko plamienie? Ach, pewnie jak zwykle u każdej jest inaczej - jak ze wszystkim;-)
 
Ale już przynajmniej z brzuchami nie będziemy chodziły. I mam nadzieję, że nóg opuchniętych nie będę miała. A co mają powiedzieć te, które będą rodziły w lipcu czy sierpniu...
 
A co do poduszki to ja też kupiłam taką profilowaną dla noworodka. Zbaczę jak to wyjdzie w praktyce. Położna mówiła, żeby początkowo kłaść spać dziecko w rożku, ale to się wszystko okaże...
 
reklama
kochane brzuchatki mam pytanko????
cos mnie zaczyna piec pod brzuszkie jak podnosze noge... albo sie przekrecam no i przy chodzeniu tez....
i to niesamowicie piecze i cos takiego jak by sie cosik odrywalo...
kurcze boje sie troszke... a USG mam we wtorek... a w srode spodkanie z polozna....

No właśnie, Paula...
nie czekaj do wtorku...lepiej dmuchac na zimne, niż cos zlekcewazyc....
masz mozliwosc dostac sie jutro do lekarza?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry