reklama

Mamy majowe 2009

slonkoonline na sama mysl ze do mnie tez beda przychodzic w "odwiedzinki" zeby zobaczyc dziecko to juz mi sie cos robi. KAzdy mi bedzie dotykał małej i wogóle. Kazdy sie juz tylko zapowiada ze napewno przyjdzie. Ehhhhh :(ankzoc ja wedlug OM mam na 11 a wedlug usg 25 a wszystko temu ze mialam problemy z owulacja i najprawdopodobniej pokazala sie na koniec cyklu w ktorym zaszlam w ciaze.
 
reklama
Czy ja dobrze pamietam, ze Niny dzidzia byla jak moja glowa w gore? Jakos tak niedawno. Prwada? Jesli rodzila SN, to pewnie sie przekrecila. Moze moja hrabianka tez sie juz obkrecila.... :confused:

ankzoc w zasadzie szpital jest najlepszym rozwiazaniem.... Ja naleze do takiej rodziny, ze z nia to wyjatkowo sprawdza sie powiedzenie, ze "najlepiej wychodzi sie na zdjeciu"! Malo tego... to, ze bede w szpitalu i tak ich nie powstrzyma! Do tego maz ma taka bratowa, ze ona pierwsza bedzie u mnie i zapewne matka Teresa bedzie chciala mi pomoc sie kapac, opiekowac dzieckiem.... Ona ostatnio byla u swojej kolezanki w szpitalu i przyslala mi zdjecie dziecka tej dziewczyny.... :baffled::baffled: Watpie, zeby tej kolezance akurat to pasowalo. BOSZE... Ja najbardziej boje sie wlasnie tych odwiedzin. Tych popier.... pytan, jak bylo i czu bolalo! Moze mnie do izolatki wsadza i nie bedzie nikt mogl wchodzic poza mezem?!:happy2:

GRATULACJE NINA27 I MAMAMATYSIA
 
Mamamatysia i Nina27-wieeeeeeeeeelkie gratulacje.jak wam dobrze!!!!!!

ja dziś ide do gina, wiec zobaczymy co mi powie,jak mam sie nastawiać, czy ten ważny dzień szybko nastąpi, czy poczekam do 22 maja................szyjkę mam już od 17tc skróconą, ostatnio miałąm na 1cm, ale wciąż zamkniętą.
mam nadzieję, że od ubiegłej wizyty, coś"tam" sie ruszyło.

Słonko-nie zazdroszcze pielgrzymki rodziny tak zaraz po porodzie.

Ja zastrzegłam sobie że tylko mama będzie mi potzrebna w tych pierwszych dniach..........potem mają dopiero teściowie przyjechać(podobno na cały tydzień:dry:, moja siostra,tata. tak że pewnie zejdzie tych odwiedzin do połowy czerwca, albo i dłużej.
Najbardziej boje sie "najazdu teściów", bo teść jest fajny, ale teściowa-strach sie bać!!!!już widze, jak mi mówi że wszystko robie źle, jak poucza, a za plecami dupę mi obrabia:sorry2::dry::shocked2:
 
slonkoonline- u nas jest cos takiego jak sala odwiedzin, dziecko mozesz pokazac przez szybke, nikt nie wchodzi z rodziny na odzial no chyba ze maz jest przy porodzie, a jak ty lezysz juz na poporodowce to moga cie wywolac do tej sali odwiedzin, ale znajac moja rodzinke i jej znajomosci to zapewne juz zgadaja zeby wejsc i zobacz niunie, juz sie wszyscy wczoraj na grilu zgadywali kto przyleci pierwszy..... jasne po kilku godzinach porodu, wylece do nich z usmiechem na twarzy, pelna sil i energii- zero zrozumienia!!!!!!
 
Mamamatysia, Nina27 - GRATULACJE

Słonko - położna na szkole rodzenia powiedziała Tatusiom ze to ich zadaniem jest kierowac ruchem odwiedzajacych a najlpiej jakby ich wogole delikatnie odpedzali i dali wytchnac wiec licze na stanowczosc mojego męża
 
reklama
Ja najbardziej nie chce sluchac mojej matki! Wiecie jakie ja mam z nia relacje....
A ona nie pytana zawsze ma swoje madre rady!
Nawet jak gotuje to zawsze cos przyjdzie i dopowie! QWA! Kiedys juz tak mnie wkur... ze mialam ochote jej sie zapytac, czy ktos ja pytal o zdanie? Najgorsze, ze sama obiady jak gotuje to max zupa jakas... a mi sie wtraca, ze sos blady, ze kotlety przypalone...
A jak juz bedzie dziecko... Matko jedyna! Mam nadzieje, ze obudzi sie we mnie ogrony instynkt macierzynski i nie bede potzrebowala niczyjej pomocy poza mezem!

A jak tylko przyjdzie mi jakas wyperfumowana, wypindrzona ciotka i w dodatku smierdzaca papierosem dopiero co wypalonym, to ZABIJE!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry