reklama

Mamy majowe 2009

WITAM! :-)

No i nie pojechalismy.... W serwisie mieli awarie komputerow, a w ciemno jechac 300km. NIE MA MOWY! Nie dane jest nam kupic auto... :baffled: Normalnie skonczy sie tak, ze kupimy co bedzie, bo przeciez nie mozemy zostac bez!:no:

No i bylam na wizycie wczoraj.... Kurde normalnie wyszlam zszokowana... :shocked2: Lekarz byl jak nigdy mily i ze mna rozmawial. Wyjasnial wszystko co do porodu. Zaprosil mnie nawet do szpitala, do siebie.
Wymacal, ze Julka jednak jest glowa w gore. 13 mam isc do niego, na oddzial i zrobi mi USG. Jak nadal bedzie glowa w gore to zaplanuje mi CC, raczej na termin planowany, czyli 25 maja.
Na poczatku wizyty niesmialo (zaznaczam BARDZO) zapytalam, czy moze mi zrobic wymaz, a on na to "Oczywiscie! To badanie bedzie Pani potrzebne do porodu" :szok::confused: No.... normalnie nie wiedzialam co powiedziec. Jak zaczelam panikowac, ze moze byc porod SN mimo, ze jest ulozenie posladkowe, to zaczal mnie pocieszac i powiedzial, ze jak tylko wpadne do szpitala to mam krzyczec, ze "POSLADKI!" :tak::-D Normalnie lekarz sie nawrocil!

Ze strachu nie czytalam artykulow o bakteriach... Wole nie. Mam juz ten wymaz zrobiony i czekam na wynik, ale chyba nie chce wiedziec co moze byc. Bo jak ja zaczne sobie do glowy wkladac glupoty, to moze sie zle skonczyc. :baffled: Wazne, ze zrobil jednak mi ten wymaz. Wynik za ok. tydzien. Tylko, ze wizyty juz nie mam wiecej zaplanowanej.... :dry:

A co do sex'u..... Dzis wstalam ok. 3.30 do kibelka, chociaz specjalnie mi sie nie chcialo, ale jak pomyslalam o porannym wstawaniu z przepelnionym pecherzem, to juz wolalam sie podniesc wczesniej. No i jak wrocilam, to juz czulam, ze cos mojemu mezusiowi sie chcialo.... :sorry2::-D I tak o godz. ok. 3.30 nad ranem moj maz kopulowal ze mna :-)
 
reklama
Aha czy wam tez tak dretwieja nogi? tzn moze nie jest to dretwienie, ale takie mrowki jakby przez nie mi przelatywaly. Nie wspomne o rekach, na chwile podniesione do gory cale dretwieja. Chyba to przez ta opuchlizne ;/

Anulinka mi też tak drętwieją ręce, że nawet nie za bardzo mi się chce na zakupy latać bo co chwila czuję że ręce muszę opuścić bo są takie ciężkie jak by tonę ważyły
 
Cześć Dziewczyny :-)
Jestem po dłuższej nieobecności i nadal w dwupaku :-) A tak bym już chciała urodzić, czop mi odszedł jakieś 2 tygodnie temu i nadal nic.
W dodatku maleństwo w 39 tygodniu zrobiło koziołka i będę miała cc :szok:
 
Anulinka mi też tak drętwieją ręce, że nawet nie za bardzo mi się chce na zakupy latać bo co chwila czuję że ręce muszę opuścić bo są takie ciężkie jak by tonę ważyły

Te dretwienie rak u mnie strasznie mnie dobija... Bo to w zasadzie takie niby dretwienie, ale rece robia sie jak kamienie ciezkie i nie mam sily nimi ruszac! W sumie od nocy caly czas czuje cos w prawej rece, jakby wogole nie chcialo przejsc. A w nocy to juz wogole! Prawa reka dretwieje mi od lopatki po same palce. :baffled::dry:
 
ankzoc nawet nie wyobrazasz sobie jakie bylo moje zaskoczenie, jak nawet zartowal ze mna.... Normalnie SZOK! No i ze sie przejal tym ulozeniem.... Myslalam, ze mnie oleje, bo na wczesniejszej wizycie stwierdzil, ze sie obroci. Powiedzial, ze niby nadal jest szansa, ale na wszelki wypadek zaprasza do szpitala.... Normalnie jestem w ciezkim szoku!
 
ankzoc ale tylko troche mi wstyd... tylko troche! On jest wogole jakis zakrecony, bo wczoraj znow zapomnial tetna posluchac, tak sie rozgadal o tym CC.

Mowie Wam jak ja sie balam do niego wejsc! Rece to normalnie mialam mokre jakbym dopiero z wody wyjela! Kazalam mezowi ze mna isc, bo chyba normalnie bym walnela na zawal. Zazwyczaj wchodzilam usmiechnieta, a wczoraj POWAGA (pomyslalam sobie, a wcale sie nie bede do ciebie usmiechac)!
A tu takie zaskoczenie. Od razu zaczal tekstem... "No! Pani to ma juz powaznie zaawansowana ciaze!"
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry