U mnie tez taki termin jest....
Pytalam sie Dr. co by bylo gdyby mala sie odwrocila i nie wyszla do 25 maja. Pytalam z uwagi na zwolnienie. No to ten wyjasnil, ze potem przychodzi sie do szpitala co dwa dni i tak przez dwa tygodnie.
Faktycznie to chore... Wiadomo, ze kobieta sie stresuje, a jeszcze Ci wszyscy zyczliwi z tekstami typu: "Jeszcze nie urodzilas?" "No kiedy Ty urodzisz?" "Nie za dlugo chodzisz z brzuchem?"
anula glowa do gory! Napewno wyjdzie! Jeszcze masz troszke czasu do terminu, prawda? Badz dzielna i nastaw sie pozytywnie i napewno wyskoczy.
Przeciez wiesz, ze grunt to pozytywne nastawienie!