reklama

Mamy majowe 2009

Tikanis - ja też lubię ponarzekać na swoje kg - ale na swój brzucholek jakoś mniej.. Powiem Wam, że tak się do niego przyzwyczaiłam - do tego głaskania.. że tęskno mi będzie za nim (ale oczywiście w wersji ciążowej, hehe).

Wczoraj już wystawiłam troszkę rzeczy ciążowych na allegro.
Pozostawiłam sobie tylko te ciuszki, których mi szkoda za niską cenę sprzedać (bo ja za nie płaciłam naprawdę dużo.. a że są porządne i w kroju ponadczasowym - to chyba mało ryzykuję;-):-D)
 
reklama
Wlasnie mam takie dziwne cos w brzuchu.... Nie wiem jak to opisac....
To jest takie jakby pukanie od srodka. Kurde jakby sobie Julka nozka machala i stukala co chwile. Pukniecia sa w miare regularne. I jak czuje to u gory na brzuchu to i jednoczesnie na dole. Takie jakby "BUL, BUL"
Co to moze byc?!
Czy to nie jest czkwaka? Twoja dzidzia główkę ma na górze, więc tam się zaczyna i może promieniuje w dół stąd czujesz na górze i na dole.. hmm :confused:
 
mój strój codzienny widziałyscie, tylko jak naprawde musze, to się przebiorę w coś "oficjalnego" i tęsknie do moich bluzek i jeansów... tylko, czy ja w nie wejde po porodzie?
 
tsarina nawet ostatnio myslalam o tym, jakie bedzie miala talenty.... Bo ja np. uczylam sie grac na organach jako malolat i nawet dobrze mi szlo.
Strasznie jestem ciekawa jaka ona bedzie.... No zebym chociaz wiedziala jakie bedzie miala wlosy i oczy....!
 
ja całe szczęście mam garderobę od rozmiaru 38-42 (2 lata temu miałam huśtawkę hormonalną spowodowaną źle dobranymi pigułkami) - więc może coś wyszperam na strychu ;)) ale i tak kupiłam już sobie rozmiar większe (od rozmiaru sprzed ciąży) spodnie lniane, w których mam nadzieję - pośmigam sobie z miesiąc po porodzie ;) a... no i kupiłam 3 kopertowe bluzki :)
 
Oj tak tak... Ja tez bym baaaaaaaardzo chciala wcisnac sie w swoje stare ubrania. Tylko mam wrazenie, ze strasznie w biodrach rozeszlam sie. Bo staralam sie nawet zalozyc takie spodnie co byly na mnie za duze przed ciaza, no oczywiscie tylko tak je w biodrach zapiac, no i nie wyszlo... :-( Znaczy ja nie weszlam....
 
ja z moją kłopotu nie mam- my z mężem ciemne oczy, ciemne włosy i tylko kłopt czy proste po mnie czy kręcone po mężu, bo i u dziadków jest różnie, ale ciemność w genach dominuje...

a talenty? wkurzanie ludzi! To u nas dziedziczne! i pewne doza szaleństwa:baffled::confused::dry:

ale jak masz uzdolnienia muzyczne, a słonko słuchałaś w ciąży muzyki, to nie zaniedbaj tego po porodzie, to Twoja Julka pewnie w sobie go rozwinie!
 
reklama
ankzoc u mnie tak samo jest :-D Chcialabym, zeby miala ciemne wlosy i niebieskie oczy. Bo to bardzo fajnie wyglada i jest takie niespotykane.... Hiehie.... W sumie ja jestem blondyna, ale Julka moglaby miec po tacie wlosy czarne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry