aneteczka
Fanka BB :)
Otóż byłam wczoraj u rodziców- jak zwykle, kiedy mężczyzna poza domem i zostałam na noc. Moja siostra ma wieeeeelkie narożnik, więc zawsze śpię z nia na tym narozniku, nawet sie w nocy nie odnajdujemy, jest taki duży. Każda ma własną poduszkę, własną kołdrę i jakby dwa łóżka z tego wychodzą. Więc przygotowałam sobie posłanie, poszłam do łazienki sie przygotować do snu, wracam a na mojej części śpi już nasza Sońka. Przesunełam psa, bo nie mam żadnych oporów przed spaniem z nią w jednym łóżku, ale nie. Okazało się, że pies będzie spał nie w nogach jak zwykle, tylko ona wędruje na poduszkę. To się przytuliłam do niej i spimy. I znów coś nie tak, bo ona do poduszki i do poduszki. i tak całą noc. Spać mi nie dała, bo co się przekręciłam, to ona bardziej na poduszke i bardziej na poduszke. Około 5 rano się wkurzyłam i wywaliłam ta poduszkę na podłogę, to może psina da mi spokój! I się dowiedziełam, dlaczego tak jej broniła. Pod moją poduszką zbunkrowała sobie kość i to jej tak broniła całą noc!
No tak jak moja Łajka, też zawsze gdzieś jakieś kościsko zostawi na później:-)no i też najlepiej z panią na łóżku. M jej nie pozwqala spać z nami, psina tylko czai kiedy M do pracy wychodzi i tylko drzwi sie zamykają a ona już u mnie:-)i tak sobie razem śpimy.Zawsze wtula sie we mnie jak dzieciaczek:-)
, no ale on mowi to trzeba przyjac tolreancje ze moze miec + - 400 gr a ja mowie lepiej na minus
, patrzyl na moj brzuszek z niedowierzaniem, ze moge tam nosic takiego klopsa, powiedział, ze juz 1/3 lub 1/2 porodu mam za soba i ze jak dostane mocnych boli lub odejda mi wody mam przyjechac i stwierdzil ze moge urodzic dzis, jutro a moze i w terminie- wiecie co mam juz dosyc!!!! Kolejna wizyte mam 15 maja
) wiec zabrali mnie na sale porodową po 1,5 h wyszarpali ze mnie Filipa przy 7 cm rozwarciu:-(
.No to se pojechałam na porodówkę
.