Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
tak sobie myślę, że mi też strasznie włosy wypadają. Karmię malutką piersią, do tego mała ma skazę białkową więc moja dieta składa się z dosłownie kilkunastu produktów. Biorę witaminy dla karmiących, wapń. Jest na to jakiś sposób?Tzn żeby włoski nie wypadały :-)

dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, poszperałam w międzyczasie w internecie i w sumie masz rację.. jest wiele specyfików na wypadanie włosów, ale to dopiero po zakończeniu karmienia. Mam tylko nadzieję, że do tej pory nie będę łysa :-)Mamstud... niestety zadko sie chyba zdarza ze podczas karmienia nie wypadaj wlosy. Tak jak pisalam oddajemy naszym szkrabom wszystko co najlepsze...A sposoby to zaczac stosowanie specjalnych tabletek i specyfikow na wloski ... niestety zadnych nie mozna stosowac podczas karmienia...
zdążyłam posprzątać łazienkę, ogarnęłam kuchnię i zrobiłam sobie jedzonko, tylko pod prysznic nie poszłam bo bałam się że się w tym czasie obudzi. a teraz się zastanawiam czy po takiej ilości snu jaką miał dzisiaj czy będzie mi spał do 6
pozyjemy zobaczymy....
(ale mi szczęka opadła
)
nie robie niczego specjalnego
i tak mogę jeść dużo produktów... moja koleżanka to dopiero miała prz....ne
przez 5 miesięcy karmienia jadła tylko kurczaka, ziemniaki, ryż, marchewke i pieczone jabłko!!!! (każde wprowadzenie nowego produktu kończyło się wysypką u dziecka). to jest dopiero poświęcenie...ja przy niej to pierdoła jestem 


i jeszcze miała drugi ulubiony tekścik "ciebie to lepiej po śmierć wysłać"
chodziło o to że jak gdzieś polazłam to szybko nie wracałam :-) no ale same pewnie pamiętacie że jak się 5 lat czy ileś tam to tyyyyleeee ciekawych rzeczy wokół nas się działo, żal było do domu na kolacje wracać 

i cały czas zachodzę w głowę jak ty je rozróżniasz????? bo jak dla mnie to one wyglądają jak odbite przez kalke 

wszystko będzie dobrze... powiadasz że dziewczynki wazą 6kg? nono ładnie rosną
życze zdrówka dla Amelki.
a tu każdy będzie chciał wziąść na rączki, przytulić, pocałowaź.. teraz cały czas on jest tylko z nami, wiadomo że jacyć znajomi też sie przewijają ale liczba mniejsza i czas też...

już nie wspomnę o sflaczałym brzuchu
boszzzze chyba do końca życia będę chodzić w gorsecie wyszczuplającym :-
oj nie podoba mi się to :-( bo mam długie i brązowe i pewnie wszędzie będzie ich pełno 



Się uśmiałam.
(życzyłabym Ci tego
)
Dziewczynki są przesłodkie. Wyglądają razem tak pociesznie, że aż się serducho raduje. Ale wyobrażam sobie ile to pracy, wysiłku, poświęcenia, oddania no i kasy podwójnie
Naprawdę, jesteś wielka
Ja przy Tobie to jestem maminka, a Ty MAMA pełną gębą.
Ale ze 2 kg mniej mam. Widać to też trochę po ubraniach, bo wchodzę łatwo w te sprzed ciąży no i dziś kupiłam sobie w solarze spodnie 38 (wreszcie). Swoją drogą są tam świetne przeceny. Spodnie za 129 pln superanckie. A spodnie to moja zmora, zawsze coś nie tak leży, tu za dużo tam za mało, aj tam, nie lubię swoich bioder ... 

Ja czytałam że to się zdarza dość częstoja się nie znam na bliźniaczych ciążach (nigdy nie była w rodzinie ani u mnie ani u męża), ale chyba takie przypadki jak twój zdarzają się niezmiernie rzadko?....
I to czasami są nie tylko 2 pęcherzyki ale i więcej, i po prostu natura sama tak to reguluje, że ten słabszy zamiera, bo jest słabszy już od początku. Tak naprawdę organizm matki broni się wszelkimi sposobami przed tym, aby ciąża nie była mnoga. W końcu ciąża bliźniacza w medycynie uznawana jest za patologię i z tego co mi wiadomo mamy bliźniacze od razu obejmowane są specjalną troską i trafiają na oddział patologii (to wiadomości z mojej szkoły rodzenia)
dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, poszperałam w międzyczasie w internecie i w sumie masz rację.. jest wiele specyfików na wypadanie włosów, ale to dopiero po zakończeniu karmienia. Mam tylko nadzieję, że do tej pory nie będę łysa :-)
Gratuluję Ci podwójnego Szczęścia!! Moja ciąża też była bliźniacza, z tym że jeden płód obumarł w 10 tc :-(
Trzymam kciuki za zdrowie Amelii!!!!
. 
Jola nareszcie się odezwałaś :-):-) twoje maleństwa są prześliczne, mają takie okrąglutkie główki jak słoneczka ;-) i też widzę że się łysolki zrobiłyi cały czas zachodzę w głowę jak ty je rozróżniasz????? bo jak dla mnie to one wyglądają jak odbite przez kalke
![]()
dziękuje za słowa otuchy :*** psycho nadal do bani ale staram się relaxować, bo martwię się o pokarm. oglądam jakieś bzdurne filmy by tylko nie myśleć
ja to cię podziwiam że ty przy bliźniakach jeszcze odciągałaś mleko by je karmić twoim mleczkiem, szacun!! gdzie ty czas znalazłaś? nie miej wyrzutów sumienia że przechodzisz na butelkęwszystko będzie dobrze... powiadasz że dziewczynki wazą 6kg? nono ładnie rosną
życze zdrówka dla Amelki.
a w jaki sposób się zasusza piersi? tak pytam z czystej ciekawości ;-)
kurde ja też sie troszke martwię jak to będzie jak polecimy do Polski, Marcelek będzie miał wtedy 7 miesięcy, to dopiero dla niego będzie szok poznać tyle ludzia tu każdy będzie chciał wziąść na rączki, przytulić, pocałowaź.. teraz cały czas on jest tylko z nami, wiadomo że jacyć znajomi też sie przewijają ale liczba mniejsza i czas też...
co do jedzenia, ja karmię piersią więc synek jedynie w co patrzy to w .....gołego maminego cyca ;-)
Barmanko ja tez sie ciesze ze znow powoli moge conieco naskrobac... dotej pory to czasami na zamknietym tylko . No ale teraz sie poprawie...
Dziekuje za komplementy pod adresem dziewczynek... rzeczywiscie lysolki z nich sie zrobily... a mialy takie ladne wloski jak sie urodzily. Co prawda Alicji juz zaczely rosnac nowe tylko ze blad.... ciekawe w kogo...
;-). Jesli chodzi o rozroznianie to one tak naprawde tzn. nie na zdjeciach sie roznia... a na fotkach to i my mamy czasem problem ktora jest ktora...
a zasuszenie polega na tym ze poprostu przestajesz odciagac mleczko, jak sie cycusie napelnia to tylko recznie troszeczke do pierwszej ulgi. Ale powiem Ci ze ja przez pierwsze trzy dni to myslalam ze mi cycki eksploduja. Nagle mial;am taki nawal pokarmu ze jeszcze bardziej zal mi sie zrobilo ze juz dziewczynki nie beda dostawac mojego mleczka. Dzis jest juz piaty dzien i mleczko nadal mi cieknie , piersi sie nadal napelniaja ale juz nie tak jak na poczatku... zobaczymy ile mi to zajmnie... bo moze trwac nawet do dwoch tygodni...
Jesli chodzi o to karmienie to dziewczynki do tej pory byly na mieszanym tzn. formula i piers, ale jakis miesiac temu tak sie zecwanily ze piersi za rzadne skarby nie chcialy do buzi bo za wolno lecialo. Zreszta wczesniej tez raczej odciagalam bo szybciej.
Ja tez mam dlugie i ciemne wlosy i to jeszcze bardziej mnie doluje bo dzie nie przechodze to wszedzie leza na podlodze pomimo tego ze piec minut wczesniej np. odkurzalam...
Moniqsan... dziekuje.....ale kazda z nas jest mama przez wielki M. Ja staram sie jak moge... bylo bardzo ciezko... teraz jest troszke lepiej. My tutaj w UK nie mamy zadnej rodzinki ani nikogo do pomocy, wiec tylko ja i maz. A ze maz pracuje to wlasciwie ja cale dnie z nimi siedze. dobrze ze mam wspanialego meza i jak ma tylko dni wolne to on zajmuje sie dziewczynkami a ja wtedy moge ponadrabiac z pracami domowymi , gdzie wylecie itp. Niestety tak jak piszesz nasze podwojne szczescie to i podwojne wydatki....
jesli chodzi o guzek to rzeczywiscie na poczatku bylo podejrzenie ze to przepuklina zwlaszcza ze jak plakala to on wychodzil do wierzchu, ale niestety zostalo to wyklucvzone bo jest on troszke wyzej tzn tak na wzgorku lonowym i juz nie wychodzi do wierzchu. Martwie sie tylko bardzo bo on nadal sie powieksza i mozna go pod palcem przesuwac...Mamy teraz 14 wizyte u chirurga , wiec zobaczymy....
masz tez racje z tym ze mamy w ciazach blizniaczych sa obejmowane inna opieka tzn. dwa razy wiecej badan, usg i wizyt kontrolnych. Ja mial robione usg najpierw co trzy tygodnie a pozniej co dwa...