reklama

Mamy majowe 2009

Dobry wieczór dziewczyny

Pierwszy raz tak pozno tu zagladam:sorry:, moi mezczyzni spia a ja chcialam wpasc na chwile chociaz na forum, bo w dzien ostatnio nie wychodz:-(:-(i. Mlody spi tak krotko w dzien ( 2 razy po 30-40 minut), ze jak zasnie to sie zastanawiam, co najpierw robic, bo w domu mam straaaaszne zaleglosci:wściekła/y:. A na macie ani na podlodze nie chce lezec.

Nie wiem, czy uda mi sie nadrobic zaleglosci ( juz nawet nie licze, ile stron:szok:), ale z tego , co zdazylam zauwazyc, byl tu jakis fajny gosc;-):-D .

Zycze zdrowka dla wszystkich dzieciaczkow, ktore sie rozchorowaly, powodzenia i sil dla mamus, ktore wrocily do pracy:tak: i wszystkim przespanej nocki:-).
 
reklama
confi - cieszę się, że moja wiedza przysłużyła się w dobrej sprawie:-), normalnie dziwię się, ze kadrowa popełniła taki błąd!!! Zdrówka dla Damianka! Moja Małgosia tez wpełza pod łóżko.
tikanis - gratuluje awansu, nowe stanowisko, nowe doświadczenie i nowe możliwości:-).
mamamatysia - Gaba daje mi nieźle popalić :-(, już miałam nawet doła, że jestem beznadziejną matką! A teraz z siostrą masz dobry kontakt? gdybym wiedziała, ze tak to może być to zdecydowałabym się wcześniej!!! Pocieszam się, ze to w końcu minie.
aga km - no Agula ale męża wesołka masz:-p, w dodatku to żarcik ma czekoladowy z dużą szczypta papryczki chili:-). A tak na serio, to jesteście super parą, podoba mi się jak bezpośrednio o sobie piszecie - z dużą dozą ciepła i uszczypliwego humoru:-). Co do diety to jestem niesłowna :zawstydzona/y:. Nie mam się czym chwalić więc napiszę dopiero jak będę miała czym sise pochwalić. A fryzurka - udana. Ładny z Ciebie kasztanek :).
m&m's - pokoik świetny, dziewczyno masz talent i wyobraźnię i zapał do realizacji pomysłów, bardzo podoba mi się twoje dzieło:-). wyobrażam sobie tę wielką frajdę budzenia się w towarzystwie tak przyjaznych stworzeń:-). wielkie uznanie dla poczynać Majki - raczkować!!!! zdolniacha!!!
m@dz1@ - 10zł/1h to przesada!!!!:szok: to więcej niż średnia stawka za godzinę liczona od minimalnego wynagrodzenia!!! powodzenia!!! Życzę znalezienia niani z rozsądnym podejściem do wyceny swojej pracy!!!
 
Ostatnia edycja:
monisqan - jako stażystka zarobiłabyś marne pieniądze, które wydałabyś na opiekunkę a w dodatku doszłoby uczucie tęsknoty za córcią!!! Kura domowa to jeden z najtrudniejszych zawodów świata! Zresztą teraz jesteś dla siebie szefem:-) a córcia twoim zastępcą:-), wykorzystaj ten czas na bycie zadowoloną "kurą domową". Przyjdzie czas na staż i pracę poza domem. Czas szybko mija, dzieci szybko rosną i nieuchronnie przestajemy być całym światem dla naszych pociech. Praca zawodowa, prestiż stanowiska, rozwój zawodowy to coś co łatwiej zdobyć niż szczęśliwe (a czasem i trudne) chwile z wczesnego okresu życia dziecka kiedy jesteś po prostu WSZYSTKIM w dosłownym tego słowa znaczeniu. I to zapamiętasz na zawsze! przyznam, że nie żałuję przerwy w pracy poświęconej Gabie i aktualnie Małgosi (choć od poniedziałku wróciłam do pracy na 1/4 etatu czyli 10h tygodniowo). a że czasem miałam dośc siedzenia w domu - każdy czasem ma dośc swojej pracy i pragnie urlopu wypoczynkowego ;-).
 
ankzoc, jola - ja też słyszałam o czopkach homeopatycznych Viburcol i to dobre opinie:tak:. szybkiego powrotu do zdrowia dla córci.
anetka - przed ciążą też ważyłam 52kg (o cudowne chwile!!!), obecnie 66kg:-(.
Joannn - niestety być za wcześnie to jedynie pobozne życzenie, myśmy spóźnili się:szok:
 
8 listopada 2009 - podwójne chrzciny w rodzinie - mojej Małgosi i siostrzeńca mojego męża - w dodatku ja byłam matka chrzestną.
Po tym jak mąż w końcu znalazł ślubne buty, zawiązał krawat tak aby się nie udusić wyruszyliśmy eleganccy do kościoła. w drodze dostaje sms-a od mojej siostry (chrzestnej Małgosi), ze juz się zaczęło!!! Jak to zaczęło!? - pytam. Na to babcia (którą zabraliśmy po drodze) mówi a no, ze dziwi się dlaczego tak późno wyjechalismy i jakos się niczym nie przejmujemy. Gul mi skoczył straszny bo mąż upierał się przy swojej godzinie bo w końcu to on do tej parafii należał i on wie lepiej na którą sa msze. W dodatku przed kościołem nie było miejsca więc wysiadłam z Małgośką bialą jak śnieg i poszłam zająć miejsce a mąż szukać miejsca parkingowego. I co!!!! wchodzę do kościoła, masza trwa, kościół pełny i wszystkie oczy na mnie:szok::szok::szok::szok:. Weszłam pewnym krokiem, zajęłam stosowne miejsce i jak gdyby nic stnęłam z moim białym krasnalem w jednej ręce a świecą w drugiej. Moja mama i teściowa odetchnęły z ulgą, szwagierka odzyskała uśmiech na twarzy a moja siostra rzuciła parę gromów spojrzeniem. dodam, że mąz z córcia zawiezli jedzonko do domu teściów, tyle ze m wrócił sam. A w samochodzie zostały ubrania, w których Gaba miała być przyodziana!!! ale było super;-)
W końcu na własny ślub się spóźniliśmy, kościelny rozpoczynał kilka razy marsza weselnego (siedzieliśmy akurat w samochodzie i zagadaliśmy sie:-D), moja siostara, która była świadkiem przyszła po nas, a ksiądz odetchnąwszy stwierdził: no to zdążyliście na własny ślub.
A co było do jedzenia. Ni wiem czy pisać bo dieta za pasem:-p. a co tam wystawię na próbę:-p.
Na obiadek: piersi z kurczaka w rokpolu, schab pieczony z jabłkami, karkówka, pulpety w duszonych warzywach, surówki, ziemniaczki
tort czekoladowy na zamówienie, domowe ciasta: makowiec, jabłecznik z bananami, mufinki z jaodami i sernik
na kolację przystawki zimne na zmówienie i faszerowane cukinie na ciepło (mojej szwagierki - pyszne!!!) I koniec jadła.
 
monika - moja Gaba miała 2 naczyniaki po porodzie, whłonęły się ame ale to długo trwało. Jeden na czole i zawsze jak płakała to czoło nabierało fioletowego zabarwienia:-( (przy porodzie podano mi dużą dawke oksytocyny bo nie miałam skurczy przez 8h od odejścia wód) a przy Małgosi choć miała główkę szerszą o 1cm to żadnych naczyniaków (ale poród całkowicie naturalny a bóle jebutne, ze skali zabrakło na ktg).

owca - nie daj się, mąż krzywdy dziecku nie zrobi, zostaw facetów samych i wyjdź z domu nawet na niedługo (może 30 min na początek), poradza sobie we dwóch.
 
heheh ja tu zawsze pierwsza jestem ;-)
bo moj maly to ranny ptaszek jest ehhh znow dzis mielismy koszmarna nocke,, pobudka co 1.5 godziny.. masakra... lece z nog///:-(:no: plakac mi sie chce z tego zmeczenia,, a jak tu odpoczac przeciez na dziecko nie da sie wziasc urlopu ani powiedziec zaraz.... :crazy:

joann,patik,m&m,ewka, boheciafka- hmm to raczej nie awans musieli mi cos wymyslic bo zlozylam wniosek o skrocenie godzin pracy i wtedy obowiazuje mnie ochorna ze przez 12 mc nie moga mnie zwolnic...tylko dzieki temu wnioskowi musieli mi cos wymyslic jakbym tego nie zlozyla to pewno bym wrocila a za jakis czas by powiedzieli ze roboty nie ma.. tak slyszalam ze tak moglo byc od jednej dobrej znajomej ktora wlasnie polecila mi bym ten wniosek napisala...

aga-k-m- oj bidulko samiuska, ja tez sama byc ne lubie.. ale coz zrobic,, szybko minie i mezus wroci do ciebie i do nas na forum:tak:

boheciafka- ty to masz zdrowie tak dlugo siedziec na necie,, nie chce ci sie spac??? jak spi twoje dziecie?? wow jestrem pod wrazeniem,, ja padam juz o 9...
 
reklama
Dzień dobry tikanis - ranny ptaszku z przymusu ;-)
Ano, wczoraj zawzięłam się i tak szybko czas mi zleciałam a miałam co nadrabiać:szok:.
Małgośka śpi ładniutko (odpłukać w niemalowane drewno), zasypia ok 19.30, pobudka ok północy na cycusia potem o 5 rano na butlę i o 7 witamy nowy dzionek:-). Młoda MA już pełny brzuszek i zabiera się za klawiaturę wiec do leżaczka;-). No i właśnie siada w leżaczku, a jak siada po jedzeniu to chlusta wiec popycham ją do półleżacej pozycji ale i tak uparta siada.
aga km - a na długo mąż wyjechał? Przyznam, że tez nie lubię być sama nawet jak pokłóce się z mężem to wole jak jest w zasiegu ręki.
mamstud - wszystkiego dobrego dla Gaby z okazji ukończeniu pół roczku!!! Rządek białych ząbków równiutkich i mocnych, apetytu wilekiego i podniebienia nazbyt wybrednego, ciekawości świata małego, bezbolesnych przygód z zaklinowywaniem się pod łóżkiem tudzież znikaniem z maminego zasięgu wzroku, zdrówka, snu spokojnego, uzdolnienia wokalnego a mamie cierpliwości:-). Buziaczki:-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry