reklama

Mamy majowe 2009

reklama
A opowiem Wam jeszcze jak mój teść je żur (barszcz baiły, zalewajkę). On wkraja sobie do tego chleb. I ja kiedyś spojrzałam, że ma pełny talerz tego chleba i myślałam, że tam już ten żur jest i chleb wyplynął na powierzchnię. A ja patrzę, a On dopiero z garnkiem idzie i na górę chleba żur leje:szok::szok::szok:!!!

Ja też tak lubię :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Wszelkie żurki, białe barszcze, zalewajki, grochówki zawsze namaszczam chlebem (tak mi smakuje najlepiej) Dotyczy to tych wszystkich mącznych zup :sorry:

Natomiast nie wyobrażam sobie jak można jeść takie zupki jak flaczki (ja robię niezaprawiane), ogórkową, szczawiową, krupnik itp z chlebem w ogóle. Dla mnie to jak zjeść z chlebem rosół :eek:

Ot ... takie moje fanaberie

U mnie - w Radomiu też się mówi ziemniaki z okrasą :tak:
 
Nieeee,please ja tez chce:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
ja też mam z tym problem niestety :-( najgorzej na studiach bo w domu jak jestem to rzadko mi się zdarza- nie chce do małego śmierdząca podchodzić :zawstydzona/y:ale tak do kawki, czy piwka.... ehhh straszny nałóg- zaczęłam popalać jak skończyłam karmić a myślałam ze udało mi się rzucić :no::no::no: całą ciążę nic- ani jednego.
 
ja też mam z tym problem niestety :-( najgorzej na studiach bo w domu jak jestem to rzadko mi się zdarza- nie chce do małego śmierdząca podchodzić :zawstydzona/y:ale tak do kawki, czy piwka.... ehhh straszny nałóg- zaczęłam popalać jak skończyłam karmić a myślałam ze udało mi się rzucić :no::no::no: całą ciążę nic- ani jednego.

ja tez mam ochote na takiego jednego L&M-ka... naprawde jednego...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry