Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


Buziaczki gorące 



niezwykłe uczucie...cudowna pewność, że Maleństwo ma się dobrze...każdej z Was tego życzę, byście jak najprędzej poczuły swoje Kruszynki....a te które już czują, to wiedzą na pewno o czym piszę ;-)
Jeśli nie chcesz czekać na rezultaty, poi prosty pofatyguj się osobiście, zapytaj czy już są tam Twoje papiery i jeśli będą, to zapytaj z ilu miesięcy Ci policzą tą średnią... Bo pewnie też czytałaś, że dość długo się czeka na tę pierwszą ich wypłatę 

Połżna moja się śmiała, że jeszcze kilka tygodni i to ona będzie górą, bo nie będzie miało miejsca na takie zabawy 
Śmiałyśmy się obie. 

A Tobie na pewno się przyda odpoczynek...wypoczywaj, wypoczywaj i wypoczywaj...jeszcze się nabiegasz przy Maluszku jak się urodzi ;-) Życzę dużo cierpliwości i zdrówka Kochana...i stosuj się do zaleceń lekarza....tym bardziej uważaj na siebie w tym okresie swiątecznym...



;-)
Mam nadzieję, że udzieli Ci się nastrój świąteczny i będziesz wesoła i radosna...a swoją radością zarazisz Kruszynkę i dostaniesz kopniaczka pod choinkę...





. Nie zawsze więc jest tak, że prywatnie znaczy lepiej.
kartony z czasem sobie rozpakujecie...Ale na pewono cudnie mieć kącik...My mieszkamy na wynajętym mieszkaniu, ale większość rzeczy od kilku miesięcy leży w kartonach...bo ciągle nie wiemy kiedy się będzie trzeba przeprowadzić. Nie zostaniemy to bardzo długo...a i miejsca nie ma na rozładowanie tego wszytskiego...
ech...życie...Ciągle czegoś szukam i nie weim gdzie co mam...
mnie czsem boli z boku pod żebrami...ale podejrzewam że to Maluszek się rozpycha...ale od tyłu....to nie mam pojęcia.

Jutro więc napiszę co u mnie...znikam i pozdarwiam Was wszytskie!!! Dobrej nocki!!!
Na pewno podroz samolotem i same oderwanie sie od Polski Ci sie spodoba
Zycze Ci przedewszystkim spokoju i radosci i mam nadzieje ze Cie szybko zobaczymy
i bardzo mi sie tam podobalo (w sensie opieki). Po prostu tutaj gdzie mieszkam w Grecji lekarz prywatny nie bierze od Ciebie tyle kasy co w Polsce (nawet nie wiedzialam ze az 140zl za wizyte
zwariowali) a po drugie pozniej oddaje Ci ubezpieczenie (przed urodzeniem dziecka 1500€ po urodzeniu 1500€ i przez 5 miesiecy masz placone 500€) wiec kochana dlatego chodze do prywatnego lekarza bo moze teraz mnie to kosztuje (koszt wizyty 40€) ale pozniej mi oddadza (jakies 50dni przed urodzeniem). Nie znam szczegolow jeszcze ale napewno sie dowiem, a i leki mam za darmo-wszystko w ramach ubezpieczenia
. Jezeli chodzi o slodkie kopniaczki, moja ksiezniczka ladnie tam zasowa az brzuszek faluje super uczucie
narescie!jak dobrze pojdzie za 2miechy bedziemy na swoim
Pozdrawiam was kochane ide spac bo jutro mam robotke

buzkiii