reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Dobry wieczór.
Witam ponownie po długiej nieobecności Kokoszkę:-).Mania jest cudna i faktycznie podobna do ciebie.Prosimy o częstsza obecność i zdjęcia malutkiej;-).
Dziś z Wami nie popisze bo mam mega chandrę:zawstydzona/y:.Odwołałam wszystkie spotkania,wywaliłam M z sypialni i zamierzam za chwilkę iść do wyrka i nie wychodzić do poniedziałku(no chyba,że mnie głód dopadnie):ninja2:.
I tak mogą być problemy z otwarciem forum więc do zobaczenia wkrótce.
 
Ufff...dziewczyny spia....dobrze ze P jest w domu bo sa tak marudne wieczorami....to przez to ze zbuntowaly sie i nie interesuje ich drzemka po poludniu....:no:...a jak maja nie byc zmeczone skoro od przedpoludniowej drzemki do pojscia spac to az 7 godzin...
Przy wieczornym myciu zabkow odkrylam nastepny trzonowy u Ameli....:tak:....mialam szczescie bo darla sie jak wariat przy myciu wiec mialam ladnie uwidocznione dziaselka z tylu...;-);-);-)

Roxy....zdroweczka dla Nadusi...:tak::tak:,,oby antybiotyk szybko pomogl..:tak:

Barmanko....no wlasnie ...z tym lezaczkiem to jestesmy w kropce bo niebardzo chce mi sie wydawac kaske na kolejne a z drugiej strony to nie damy rady bez nich...u nas sa caly czas w uzytku...dziewczyny w nich zasypiaja, spia w ciagu dnia, ogladaja bajki....no i w nocy jak zaczyna sie "przedstawienie" to zabieramy je z lozeczka i kladziemy w lezaczku przy nas ...
Dlatego nie wyobrazam sobie teraz zeby z dnia na dzien zabraklo ich u nas ...:sorry::sorry:
Fajnie ze milo spedzilas czas....mi tu strasznie brakuje kolezanki z ktora bym mogla sobie pogadac...a najlepiej zeby to byla mama tak jak ja....
No niby ta moja sasiadka angielka ma prawie 3 letnia corcie i teraz jest w ciazy...ale to nie jest to samo bo az takiego bliskiego kontaktu z nia nie utrzymuje....kolejna kolezanka , polka zreszta ma 2 miesiecznego synka ale niestety wyprowadzila sie ze Stamford....niby nie daleko ale zawsze juz trzeba dojechac...., wiec naprawde zazdroszcze....:sorry::tak::tak::tak:

m&m's....aleeeeez ci zazdroszcze spacerku nad morzem....u nas dzis byla paskudna pogoda...padalo i padalo...
Ja tez mam jakis taki podly nastroj...a do tego jestem mega zmeczona i jakos taka zaniedbana sie czuje...:no::no::no:
Co do Twojego przyjazdu do mnie to juz dawno Ci powinnam naklepac klapsow....ja tu czekam na Ciebie....wiec zbieraj siebie i mala i przyjezdzaj...:tak::tak::tak::tak:
Na wielkanoc nigdzie sie nie wybieramy...Przemek musi teraz popracowac na kolejny urlop....:tak:...

Co do jedzenia przez moje panny....no niestety nic sie nie poprawilo...nadal jestesmy na papkach....tzn. przeszlam na sloiczki po 7 miesiacu ale je troszke miksuje...:sorry::sorry::sorry:..no niestety nadal sie dlawia ...
Ostatnio jak bylismy w Polsce odwiedzila nas nasz znajoma ze swoim rocznym synkiem no i on tez jak dostaje zupki to musi byc koniecznie bez grudek bo inaczej sie dusi...a kanapeczke sam pogryzie, owocki i wszystko co sam je tez pogryzie....
Nadal czekam.....na ten moment kiedy nie bede musiala uzywac blendera...:sorry::sorry::sorry:..strasznie to uciazliwe...:no:

Mamamatysia....a co sie stalo....???? Szybko wracaj do nas i nie zaszywaj sie na dlugo w tej sypialni...:tak::tak:

A ja dzis zaszalalm i zakupilam moim dziewczynom po trzy pary butkow....:-):-)..jeszcze mi sie dwie inne podobaly i zaluje ze ich nie wzielam....aaaaa no i sobie kupilam taka plaszczyko- kurtke....:-):-)..to tak zeby sobie poprawic moj podly nastroj...:tak::sorry:
No i dzis zaczelismy myslec o tym ze male niedlugo skoncza roczek....Przemek juz sobie wzial na ten dzien wolne i mamy w planie choc malutkie przyjecie wyprawic dla malych....:tak::tak::tak:..szkoda tylko ze nie bedzie zadnej rodzinki z nami w tym dniu...:-(:-(
 
oj mamaomatysia, a co się stało takiego że masz dołka? :-( jakieś poważne problemy?...
trzymaj się, będzie dobrze - jutro też jest dzień i słoneczko na pewno zaświeci dla Ciebie :tak::tak: trzymam kciuki za lepsze jutro :tak:
 
Hej hej

Dzieki kochane za tak mile powitanie po tak dlugiej nieobecnosci:-D:-Di oczywiscie bede sie starac na biezaco udzielac...

Jola twoje dziewczynki z tego co widze maja tyle zabkow i jeszcze sie dlawia???to dziwne moja Marysia ma jeden i sama wsuwa twarde ciacho...i zupki i juz jej nie miele tylko dziobie:tak:hehe...moze sprobuj jak ja, ja daje mojej malej duze kawalki bo wiem ze sie nie zadlawi (nie zupek) ale np. daje jej cale jablko obrane zeby nauczyla sie grysc i mielic czy cale ciastko...im wiekszy kawalek tym trudniej bedzie dziewczynkom sie zadlawic bo nie beda mogly wlozyc ich calych do buzi:rofl2:moja tez jak bylam w Polsce i kupowalam sloiczki (sie rozleniwilam bo w Grecji gotuje) to tych co mialy kawalki nie chciala jesc plula i powoli zaczelam ja przyzwyczajac a teraz z jednym zebem:confused2:je pol tosta:tak:

Mamamatysia
ja tez mam wiele razy chndre ostatnio mialam tak wszystkiego dosyc ze jak maz wszedl po pracy dalam mu mala i wyszlam SAMA na spacer:-D ale bylo dobrze czasami czlowiek potrzebuje byc samemu...ja jestem caly czas z mala i nie raz wariuje a z drugiej strony zyc bez niej nie moge:sorry:

m&m prawie mnie zasypalo w polsce rany ale wtedy bylo zimno w wawce...moj maz zamarzal (grek) biedaczek...jheheh:eek:

Nino dziekuje za komplement,....kochana wiec ja mam juz dosc spania w naszym lozku w 3 i pobudek wiec testuje pewnien sposob (ja karmialam mala do 5miesiaca piersia i tez w lozku)...a wiec po kapieli pije mleko (moj chudzielec pije az 270ml ---czyli 8 lyzek mleka i 3 kaszki tak jej robie) a potem siup do jej lozeczka a ja siedze obok..zazwyczaj marudzi chodzi do okola ciaga wszystko co jest pod reka a ja sobie czekam...potem jak marudzi i placze biore na rece daje smoczka itule glaszcze po glowce i dalej do lozeczka..i tak w kolko ale nie za dlugo na rekach:no::no:moj maz ja za dlugo trzyma i sie odlepic nie chce,...po czym jak placze w lozeczku mowie jej ze to jest jej lozeczko i a tamto duze to rodzicow po czym znow ja klade i glaszcze po glowce..i jakos zasypia...Pierwszego dnia 2h dzisiaj juz ta procedura zajmuje mi 1h i 2 pobudki w nocy zwiazane z wypadnieciem smoczka:-):-):-)zobaczymy jak bedzie dalej...wazne zeby byc kosekwentnym wtedy zrozumie maluszek ze krzykami itp...nie wezmiesz go do siebie i oczywiscie jak usypia u siebie sam ty jestes obok...a potem jak juz spi wychodzisz:tak::tak::tak::tak:napewno znajdziesz swoj sposob ja zmixowalam kilka co uslyszalam:)

kasia dziekuje za dostep do forum zamknietego jeszcze nie sprawdzalam ale jak sprawdze dam znac;-)

Kochane nastepne pytanie moze juz o tym gadalyscie ale ja nie na czasie:laugh2:czy wasze dzieci tez by jadly tylko mleko???moja mala czasami nie chce zupek owoca zje i kaszke tez ale zupek nie bardzo teraz troche lepiej i zaczela znowu jesc ...wiec pediatra mi powiedzial ze przez zeby i ze jak nie chce jesc zebym podawala jej mleko..za bardzo chetna nie jestem bo juz powinna jesc...no nic ale narazie sie poprawia:-D:-D:-Doby oby

Buziaki kochane dla was i waszych skarbow...dobranoc ja padam:sorry:
 
Joluś, no właśnie moje najlepsze koleżanki są w Polsce - jedna wróciła na zawsze, druga na czas macierzyńskiego.. ta u której byłam ma 4 letnią córkę, więc sama rozumiesz że tematy dzieciowe daleko oddalone :sorry2: no ale miło jest sie spotkać i porozmawiać tym bardziej że Maja jest niesamowicie ciepłą osobą (nie znam Cię osobiście, ale myślę że charakter ma bardzo podobny do Ciebie ;-):tak:).

mój grudki je, a raczej je łyka :dry: no i nie jest to fajne bo nie muszę mówić jak potem wygląda jego kupa :baffled::baffled: tylko że ja pewne produkty i tak wole zmiksować, bo jakoś mam wrażenie że "utkwią" mu na żołądku (np makaron - mimo że kupowany ten dla dzieci w Boots to i tak po ugotowaniu on jest jakiś taki duży:confused:, kukurydza, czy łodyga selera).

zazdroszczę że Twoje córeczki jeszcze lubią być w leżaczku .. bo mojego Marcelitko to mam wrażenie że ten leżaczek parzy go w dupsko :nerd::nerd: jakby mógł to by zwiał razem z tym leżaczkiem przypiętym do pasa :sorry2:. może jeszcze nam się przyda, potem jak będzie mądrzejszy i sam samodzielnie będzie chciał siedzieć..;-)

o właśnie, prawie bym zapomniała - Jola jaką ty masz szczoteczkę do ząbków dla dziewczynek? a używasz jakieś pasty?


kokoszko, mój też miał taki okres że nie chciał żadnych obiadków, deserków - ale to było w czasie jak szły mu górne jedynki. jak się wykluły to jak ręką odjął :tak::tak:

 
Hej hej



Jola twoje dziewczynki z tego co widze maja tyle zabkow i jeszcze sie dlawia???to dziwne moja Marysia ma jeden i sama wsuwa twarde ciacho...i zupki i juz jej nie miele tylko dziobie:tak:hehe...moze sprobuj jak ja, ja daje mojej malej duze kawalki bo wiem ze sie nie zadlawi (nie zupek) ale np. daje jej cale jablko obrane zeby nauczyla sie grysc i mielic czy cale ciastko...im wiekszy kawalek tym trudniej bedzie dziewczynkom sie zadlawic bo nie beda mogly wlozyc ich calych do buzi:rofl2:moja tez jak bylam w Polsce i kupowalam sloiczki (sie rozleniwilam bo w Grecji gotuje) to tych co mialy kawalki nie chciala jesc plula i powoli zaczelam ja przyzwyczajac a teraz z jednym zebem:confused2:je pol tosta:tak:

:sorry:

Kokoszko...dziewczyny moje dostaje codziennie cos w lapke zeby sobie pogrysc , polizac itp....niestety to co maja w lapce to troszke pogryza...albo pogryza i wypluwaja....
Lekarz mowi ze to ze one maja zabki to nie znaczy ze maja umiec gryzc....ich mozg ma zakodowane ze to co podaje im z lyzeczki jest latwe do polkniecia i nie ma zadnych grudek...z chwila gdy natrafia na grudke tworzy sie u nich odruch wymiotny i one nad tym nie panuja.....
To ze Twoja Mania potrafi gryzc jednym zebolkiem to spore osiagniecie...ale wiesz nie kazde dziecko jest takie samo....:tak:....my mamy codziennie probowac i probowac...
Ostatnio ladnie nawet pogryzaly sobie fasolke szparagowa.....:tak:



Barmanko....ale mi milo sie zrobilo.....wiesz szkoda ze my tak daleko od siebie bo mysle ze byly bysmy bardzo dobrymi kolezankami....:-)))))
Co do lezaczka i Marcelka to sie az usmiechnelam....no moje dziewczyny fakt sa przyzwyczajone od pierwszych dni narodzin do lezaczka i to pewnie dlatego....
Co do szczoteczki to ja uzywam takiej....

StepByStep02ToothBrushWisdom.jpg


a pasty uzywam naprzemiennie takiej z aquafresh od 0+ z pasta bez fluoru ktora zakupilam w Polsce bo stomatolog w Polsce powiedzial mi zeby te z fluorem to tak 2-3 razy w tygodniu uzywac .....te paste z fluorem dostalam w moich torbach ze szpitala....i mam ich kilka....
 
Ostatnia edycja:
Mozliwe Jolu ze maja taki odruch...moja sobie musi radzic:-D:-D:-Dw koncu narazie ma tylko jednego zebalka...ehh nie wiem co Ci poradzic kochana moze ty im pokaz ze trzeba grysc ja tak tez mojej pokazuje ze sie gryzie i mowie do niej ze grysc trzeba nie wiem czy rozumie czy nie:-D:-Dale daje rade...napewno niedlugo sie odwaza pogrysc...moga miec taki odruch bo dlugo im podawalas papki ja mojej malej skonczylam jak miala 8miesiecy...bedzie dobrze 3mam kciuki..

Barmanko tez mysle o tych gornych jedynkach bo dziasla jej sie tam zrobily bardzo biale...i mysle tez ze teraz wypusci mi seryjnie zeby rany niech one wyjda i bedzie latwiej:cool:a co do siedzenia w lezaczku ja moj zlozylam jak miala 8 miechow teraz to nawet na kanapie nie posiedzi nigdzie tylko stoi lub raczkuje...ranyyyyyy odpoczac nie moge...jedynie gdzie usiedzi troche to krzeselko gdzie je..wtedy cos moge ugotowac:-D:-D
 
kokoszko, u nas w przeciągu miesiąca wyszły 4 ząbki - w tym te dwie nieszczęsne górne jedynki :sorry: jak do tej pory to one nam sprawiały najwięcej kłopotów (nocne pobudki, marudzenie wieczorem, brak apetytu), bardzo długo się przebijały - ale jak już poszły to jeden po drugim :tak:

jola, ja w torbie ze szpitala nie dostałam żadnej pasty do ząbków dla maluszków :sorry: w sumie to nawet nie wiedziałam że nie można codziennie używać pasty z fluorem :eek: no ale rozejrzę się w Boots, i tą szczoteczkę też muszę kupić, bo mam taką nakładkę na paluszek ale młody czasem potrafi tak szczękę zagryźć że aż mi się gorąco robi z bólu :eek::cool::crazy:
2dgqd8y.jpg


:-)no ja już kiedyś dawno temu napisałam że szkoda że jestem tutaj a nie w UK ;-):tak: mi również się miło zrobiło :tak: dziękuje...
a wiesz, nie wiem czy pamiętasz, u nas Marcelek od małego też był chowany w leżaczku :tak::tak: miał w nich dzienne drzemki, bujałam go do uspania... na oczy przejrzałam jak zbliżał się termin wylotu do Polski, wtedy wpadłam w panikę - że niby jak ja będę go w Pl lulać do snu? przecież nie będę kupować specjalnie drugiego leżaczka... i wtedy rozpoczęła sie akcja pt "odzwyczajamy młodego od leżaczka" ;-)
nooo to tak go odzwyczailiśmy że teraz to nawet na niego nie spojrzy :eek::-D:-D

 
reklama
Hej hej

Nino dziekuje za komplement,....kochana wiec ja mam juz dosc spania w naszym lozku w 3 i pobudek wiec testuje pewnien sposob (ja karmialam mala do 5miesiaca piersia i tez w lozku)...a wiec po kapieli pije mleko (moj chudzielec pije az 270ml ---czyli 8 lyzek mleka i 3 kaszki tak jej robie) a potem siup do jej lozeczka a ja siedze obok..zazwyczaj marudzi chodzi do okola ciaga wszystko co jest pod reka a ja sobie czekam...potem jak marudzi i placze biore na rece daje smoczka itule glaszcze po glowce i dalej do lozeczka..i tak w kolko ale nie za dlugo na rekach:no::no:moj maz ja za dlugo trzyma i sie odlepic nie chce,...po czym jak placze w lozeczku mowie jej ze to jest jej lozeczko i a tamto duze to rodzicow po czym znow ja klade i glaszcze po glowce..i jakos zasypia...Pierwszego dnia 2h dzisiaj juz ta procedura zajmuje mi 1h i 2 pobudki w nocy zwiazane z wypadnieciem smoczka:-):-):-)zobaczymy jak bedzie dalej...wazne zeby byc kosekwentnym wtedy zrozumie maluszek ze krzykami itp...nie wezmiesz go do siebie i oczywiscie jak usypia u siebie sam ty jestes obok...a potem jak juz spi wychodzisz:tak::tak::tak::tak:napewno znajdziesz swoj sposob ja zmixowalam kilka co uslyszalam:)

:sorry:

Kokoszko ja już to przerabiałam i Julo nauczył się sam usypiać. Tylko teraz chyba tak jak u Marcelka masowo górne jedynki i dwójki idą. I synek ma okres dużego buntu.
Barmanko Marcelka czy Marcla czy jak?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry