reklama

Mamy majowe 2009

reklama
witaj Martalis :-):-):-)

kasiu - na masz rację z tym przesileniem wiosennym u Facetów... Normalnie jest ono w tym roku wyjątkowo tajfuniackie:dry:

Wiem bo właśnie przeszłam mega kłótnie z M na szczęście poszedł do pracy:dry:
martalis poczytałaś już ....
Michałek mówisz...czgo nie;-)dla dziewczynki niech myślą bo nie ma dużo.....:-p czasu według nich
 
aj tam czytać będziecie....rzućcie jakiś kawał,,,muszę sobie humorek poprawić...

Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczmy jeszcze tylko jedno przedszkole, bo się w końcu na ostatnią lekcję spóźnię.

i jeszcze cos na czasie;

- Kochanie, wyrzuć śmieci!
- Ale dopiero co usiadłem!!!
- A co do tej pory robiłeś?
- Leżałem.
 
Ostatnia edycja:
Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczmy jeszcze tylko jedno przedszkole, bo się w końcu na ostatnią lekcję spóźnię.

i jeszcze cos na czasie;

- Kochanie, wyrzuć śmieci!
- Ale dopiero co usiadłem!!!
- A co do tej pory robiłeś?
- Leżałem.

i to jest właśnie potwierdzenie tego co potrafią nasi Panowie:confused:
 
no właśnie...

Boże dobrze że ja M przesilenie wiosenne przechodziliśmy w styczniu...

dziś rano fatalnie się czułam. poryczałam się nawet. A on mie przytulił i zapytał czy nie zadzwonić do pracy i nie zostać w domu żeby mi pomóc... No ale co , wysłałam go do pracy....

a ja dzisiaj swojego M będę broniła;-):-p (raz na jakiś czas mogę:-D)

mamy kiepską sytuacje w Rodzince, ale On jest naprawde mega twardy!!! tylko nic nie je...:-(


Jak to nic nie je??
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
no właśnie...

Boże dobrze że ja M przesilenie wiosenne przechodziliśmy w styczniu...

dziś rano fatalnie się czułam. poryczałam się nawet. A on mie przytulił i zapytał czy nie zadzwonić do pracy i nie zostać w domu żeby mi pomóc... No ale co , wysłałam go do pracy....
jednak nornalni faceci są ,a ja już wątpiłam:sorry2:



Dużo siły i wytrwałości dla Was obojga Aguś życzę.​
 
reklama
KASIA 1208-pytalas sie czy juz poczytalam...


jeszcze nie skonczylam ,bo latam co chwilke do malego bo ma gorczke i sie budzi ,jeszczemu nie dalam

syropu na goraczke..mial 38,2 to moge poczekac co nie?

niemialam czasu wam napisac co sie zmienilo,ale 27lutego w jego 10 miesiecy zakonczylam karmienie,

z jednej strony sie ciesze bo nie mialam problemu z odstawieniem a myslalam ,

ze bedzie gorzej, z drugiej strony jest mi przykro bo juz takiej bliskosci nie bedzie ....ale trzeba bylo juz

skonczyc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry