reklama

Mamy majowe 2009

No wiesz, są osoby które tak niską stałą temperaturę mają z natury i jest to ich cecha osobnicza, i jeśli ogólnie wszystko jest w porządku (samopoczucie, wyniki morfologii, biochemii, moczu) to nie należy się tym martwić.
Zdarza się jednak że obniżona temperatura jest skutkiem jakichś chorób (bodajże tarczycy) i wtedy należy tę przypadłość leczyć bo na pewno nie wpływa dobrze na ogólny stan zdrowia.

A ten spadek temp przy chorobie był spowodowany silnym osłabieniem organizmu. To też się zdarza. Choć zwykle ma to miejsce przy zatruciu organizmu toksynami ... ale mnie też się zdarza mieć temp ok 35,5 w chorobie

Moniq jednym z objawów NF2 jest zaniżona temperatura ciała i niskie ciśnienie krwi
Co do temperatury w czasie choroby to mi rzadko kiedy idzie w górę przeważnie w dół
 
reklama
Ach, no i jeszcze jedno chciałam napisać.

Martalis, przez to całe zamieszanie, i fakt, że ograniczam się tylko do najważniejszych spraw przez co wyglądać może, że olewam inne posty chciałam Cię przeprosić że nigdzie nie odpowiedziałam na Twoje posty. A widziałam że zwracałaś się do mnie w swoich postach. Wybacz!
Bardzo dzielna z Ciebie mamusia i fajnie że zmieniłaś swój tok postępowania. Mam nadzieję że będzie to w przyszłości owocowało i sama to spostrzeżesz. Mam nadzieję tylko, że nie zaufałaś mi bezgranicznie i jednak czuwałaś nad Xavkiem w razie czego. Jak u was? Polepszyło się? Trzymam kciuki za Jego zdrówko!

Witajcie.Moniq jak idzie nauka,pewno już wykuta na blachę jesteś;-).

yhy ... chciałabym żeby było tak jak piszesz ....
Ale, ja jakoś przy dziecku nie potrafię się ani zmobilizować, ani skupić myśli (niestety).
No i jeszcze ta grypa żołądkowa. Trzeci dzień mnie trzyma to cholerstwo. Niby czuję się już lepiej, ale od czasu do czasu mam jazdy :-(
Dziś zjadłam 2 sucharki i wypiłam rano inkę (odrzuca mnie od jedzenia), mimo że wysłałam K po kurczaka i robiłam z niego potrawkę (przy okazji odkryłam, że Lili zjada każdy kawałek mięska , nawet wielkości ... hmmm ... znaczka pocztowego, a marchewkę z rosołu całą włożyła sobie do buzi i zdziamdziała. Chyba zacznę jej podawać zupełnie normalne obiadki, porwane mięsko, pulpeciki, całe warzywka ... oczywiście kiedy z powrotem zacznę gotować)
 
Ojjj tikanis, widzę że szkoda moich wysiłków ...

Cieszę się tylko, że oprócz mnie są jeszcze dziewczyny które rozumieją o co chodzi.
A to jest tak banalnie proste ...

I wiesz co (tikanis), wybacz, ale nie wierzę w to, że Twój lekarz kazał podawać leki na zbicie przy temp 37,5-38 ... po prostu w to nie wierzę ...
A jeśli tak faktycznie jest, to ... chyba nie powinnam tego komentować.

I w ogóle skąd ten pomysł że dziecko ma temp z powodu wychodzenia ząbków?
Ja skłonna jestem stwierdzić że jednak z powodu zapalenia gardła.

I co? Kuba będzie miał tę normalną temperaturę przez 2 tygodnie a Ty będziesz podawała mu tę mega niszczącą mu nerki i wątrobę chemię tyle czasu?????? Biedny chłopczyk

Mam tylko nadzieję że nie podajesz mu leku zawierającego w składzie Ibuprofen. Już ponad 20 lat temu robiono badania nad straszną szkodliwością tego leku u osób stosujących go, ostatnio rozmawiałam o tym nawet z mamą mojej koleżanki - ordynatorem, spec chorób wewnętrzych i przestrzegła mnie bym pod żadnym względem nie stosowała u Lilii Ibuprofenu.
A niestety fakt jest taki, że na rynku jest wiele preparatów zawierających w składzie ten właśnie niesterydowy lek przeciwzapalny


Layla, teoretycznie jest tak:
36-37- temp normalna
37-38 - stan podgorączkowy
38-39 - umiarkowana gorączka
39 i wyżej - wysoka gorączka

Lekarze zalecają wstrzymać się z podawaniem leków przeciwgorączkowych nawet do 39,5 st, słyszałam że w UK do 40!
Oczywiście należy przy tym bacznie obserwować swoje dziecko, są bowiem takie maluchy, które temperaturę powyżej 38 st będą bardzo źle znosić, a w skrajnych przypadkach mogą się zdarzyć nawet drgawki (ale nie jest to częsta sytuacja) i z takimi dziećmi postępujemy inaczej (ale tu już każdy rodzić jest w stanie stwierdzić jakie skłonności ma jego pociecha).
Zwykle dzieci znoszą bardzo dobrze nawet wysoką gorączkę (moje dziecko np przy 39,2 bawi się na całego i jedyne co to jest po prostu bardzo ciepła. No i nie powiem że po mnie to spływa, denerwuję się, oczywiście, ale wiem że gorączka jest jej potrzebna)

Wałkowałyśmy już kiedyś ten temat, jak masz ochotę, to poszukaj, jest tam parę cennych informacji

No dobra a co w przypadku kiedy podaje nurofen jak malemu wychodzi zabek, podaje go nie dlatego ze ma podwyzszona temperature przewaznie jest to 37,5 - 38 gdyz inne leki na zabkowanie na niego poprostu nie dzialaja. Maly placze okropnie nie wie gdzie glowke wsadzic ( doslownie tak sie zachowuje) i moze to trwac praktycznie przez cala dobe albo i jeszcze dluzej dopoki ten zabek nie wyjdzie, i chcac nie chcac zbijam tam temperature. Probowalam nie podac mu tego leku ale nie jestem w stanie go nosic bez przerwy na rekach, bo tak to wygladalo nawet w nocy musialam siedziec a on spal na rekach bo inaczej nie szlo :-( Zazdroszcze ze Twoja corcia tak dobrze znosi taka goraczke Wiciu najwiecej ile mial to 39,6 jak przechodzil trzydniowke i wiez mi ale byl w okropnym stanie spal lub plakach byl malo przytomny nie jadl przez 2 dni i wypil raptem 60 ml soku, nie bylo opcji aby czekac nie podajac srodka p/goraczkowego.
Uwazam ze kada mama ma swoj rozum i najlepiej zna swoje dziecko i wie co robi, i na pewno nie chce skrzywdzic swojej pociechy, niektore sa w stanie przeczekac garaczke dziecka nawet ta wysoka a inne nie bo dziecko przy 38 czuje sie fatalnie .....
 
Witajcie dziewczyny:-)

Nie było mnie pare dni gdyż byłam z Krzysiem w szpitalu,niestety nie udało mi się go wyleczyć domowymi sposobami:tak:
Zapalenie oskrzeli tylko lekarze nie wiedzą czy wirusowe czy to objaw alergii.Pediatra skłania sie ku Alergii ale to jest pediatra,która prawie na wszystko stosuje antybiotyki i każe zbijać nawet gorączke 38,5.Wypisałam się w piątek ze szpitala na własną prośbę,bo tam Krzysio zamiast zdrowieć robił się jeszcze bardziej chory.Musimy robić wziewy strasznie to przeżywam,bo chciałam zawsze leczyć dzieci naturalnie,a teraz mam wszystko poknocone.:wściekła/y:
Mało tego dzisiaj wszyscy wymiotują u mnie tzn dzieci oprócz Krzysia na szczęście ale boje się,bo jest osłabiony żeby znowu nie załapał choróbska.
We wtorek jadę z nim na kontrole i będe się modliła żeby trafić na swoją pediatre:tak:

Musze was nadrobić koniecznie
Przeczytałam tylko o tym Ibufenie i się przeraziłam,bo podawałam Krzysiowi przez 3dni tak zachwala l ostatnio jakiś profesor w Pytaniu na śniadanie
No ja już nic z tego nie rozumie:no:

Och Florencjo, współczuję!
Z tym ibuprofenem to wiesz ... jego nie powinno od lat być już na rynku, a jednak jest. No i jest z tych samych powodów z których lekarze go zachwalają (sama sobie dopisz the end).

Pocieszę Cię tylko jednym.
Pewna nie jestem, ale na 90% nas dopadł rotawirus. Najpierw mąż, potem Lili, i ja. Lilianka jest na rota nieszczepiona. Strasznie się martwiłam o to że źle to się dla niej skończu. No i o dziwo ona zniosła to zakażenie z nas wszystkich najlepiej.
Poczytałam trochę o tym, że dzieci karmione piersią znoszą rotwirozę znacznie lepiej niż karmione sztucznie. No i to by się zgadzało.
Także trzymam kciuki, żeby (gdyby się miało okazać że to grypa żołądkowa) obeszło to Krzysia szerokim łukiem!

Trzymajcie się
Będzie dobrze

edit:

Moniq jednym z objawów NF2 jest zaniżona temperatura ciała i niskie ciśnienie krwi
Co do temperatury w czasie choroby to mi rzadko kiedy idzie w górę przeważnie w dół

Tego nie wiedziałam. No ale skoro tak, to już wiadomo o co chodzi.
No ale wiesz ... dobrze że objawem jest temperatura niska, jakbyś miała powyżej 37 to jeszcze byś ją musiała .... zbijać ;)
 
Ostatnia edycja:
dobry wieczór Majóweczki

Sto latek dla naszych małych solenizantów :-)

marzenka gratulacje z okazji 4000 posta! Ależ masz gadane :-)

Confi Gabie na odparzenia pomaga Bephanten, ma lekką konsystencję i ładnie goi ranki. A powiedz mi, co podajesz Damiankowi na kolację? Tak po 17? Może coś w tym posiłku go uczula? Takie kupy bywają objawem alergii.

tikanis na Twoim miejscu posłuchałabym mądrych rad moniqsan, uważam, że są dobre i mówione z pewnością od serca. Piszesz, że się nie zgadzasz z nią ale sama mądrych argumentów nie podajesz.... Pytałaś też o chodzik, cóż to okropne urządzenie i ja mojego dziecka bym czymś takim nie ukarała.... Dzieci w naszym wieku potrzebują przestrzeni i bezpiecznej podłogi, a nie ograniczającego ruchy chodzika, który na domiar złego mogą zrobić im krzywdę na całe życie....

Layla a te szelki to po co? Dla Twojej wygody? Sprawdzają się? A może lepiej poczekać aż dziecko samo będzie w stanie się przemieszczać? Nie wiem, jakoś nie ufam tego typu urządzeniom...

florencja przykro mi z powodu Krzysia :-(Biedny malutki. Oby się tylko nie zaraził jeszcze jakimś rota.... Andrzejka miałam na wziewach (w najgorszym okresie sterydowych) przez dwa lata.... Niby nic strasznego, z astmy wyszliśmy ale odporność u niego zerowa....:-(

kasia a pokaż nam te cudne butki :-)

m&m's ja myślałam, że Maja to już sama biega, a pomysł z krzesłem cudny :-)

kasica ja też raczej nie miewam gorączki i mam zawsze temp poniżej 36,5, a moje "normalne" ciśnienie krwi to 95/60.... Dobry trup :-)
 
A właśnie miałam wam pokazać BARTKOWE butki,proszę.
DSC01305..jpg
 
mamstud trup?? to wyobraż sobie przez miesiąc na rehabilitacji mierzone ciśnienie po ćwiczeniach i największe to 92/60 a najniższe podajże było ok 70/40 W ciąży miałam książkowe 120/80
 
reklama
kasica tylko, że ja nie cierpię na żadną poważną chorobę... Oddaję krew honorowo i zawsze przed wypijam dzbanek kawy żeby w ogóle chcieli ode mnie brać :-) Poza tym wyniki mam zawsze książkowe :-) W ciąży też miałam 120/80, a gdy raz miałam 135/90 to myślałam, że umieram i pobiegłam do gina :-)

kasia butki piękne, dlaczego tylko jedne dla Filipka? :-) Widzę, że rozmiar 22, ja od kilku dni szukam butów dla Gaby i znaleźć nie mogę bo wg moich obliczeń ma co najwyżej 18..... :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry