reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Miłego dnia również życzę.
Muszę się zaraz wybrać do urzędu...znowu im coś z tym wychowawczym nie doniosłam no zwariować można:wściekła/y:nie mogą powiedzieć raz a dobrze co im trzeba....nie lepiej jak polatam do nich i się po wk***** muszę im donieść uwaga"Oświadczenie małżonka o sytuacji ekonomicznej i zawodowej -napisane własnoręcznie" nie wiem co to jest i jak ma to wyglądać ale nieważne:wściekła/y:
 
Witajcie.
Ale miałyście wczoraj tematy:-D:-D:-D
a ja niestety tak mam nawalone we łbie,że muszę mieć wyprasowane:no:


Jak prasuje te wszystkie szmaty to łącze się w bólu z Jolą.:-D

Pierogi z jagodami,polane słodką śmietaną i posypane cukrem MNIAM!!!!!!
ja to kiedyś tak miałam nawalone w dekiel że nawet.. majtki prasowałam :sorry::sorry::rofl2::rofl2:
ale tłumacze to tym że byłam nastolatką i ...i tu już nie wiem co dalej powiedzieć, nie mam żadnej wymówki :-D
Prasowanie to również moja zmora:wściekła/y:.Spędzam przy desce do prasowania średnio 7 godz w tygodniu a dodam,że dzięki generatorowi pary prasuje wszystko tylko z jednej strony:.Majtki swoje i Mateusza też prasuję:zawstydzona/y:-wiem mam nawalone:-p

Co do pierogów to moja pięta achillesowa:zawstydzona/y:.Potrafie ugotować najbardziej wymyślne danie a zwykłe pierogi w moim wykonaniu to katastrofa:szok:Ratuję się kupnymi:sorry:

Kurczę miała być dzisiaj pogoda taka jak wczoraj zaplanowałam z przyjaciółką piknik dla dzieci w parku pszczyńskim a tu kurna deszcz...brrrr.
Mam nadzieję,że będzie z kim pogadać
 
Ostatnia edycja:
Witam majóweczki:-)
kurcze unas też coś szaro buro tak jakby miało padać ech

Dziś o16 skocze z Niki na szczepienie a potem chyba siedzenie w domku.Wczoraj chciał am żeby mała poszalała na basenie no i w drodze na basen może jakieś 2km od basenu mieliśmy mały przykry wypadek-Niki solidnie zwymiotowała ,wszystko ufifrane łącznie z fotelikiem a ja pierwszy raz nie wziełam ubrań na przebranie.Zazwyczaj biore zawsze a tu stwierdziłam że na moment jedziemy to poco brać.Zostało nam tylko zawrócić i zrobić kurs na dom.Mój genialny m zamiast potem już jechać wolniej to śmigał na zakręcie i mała znów zwymiotowała -nosz normalnie nerwy mi puściły kazałam mu stanąć on stwierdził że tu akurat nie można -myślałam że go ubije w takim momencie jak mała wymiotuje to mam gdzieś wszelkie przepisy!No i była mała głośniejsza wymiana zdań co zakończyło się tym że małą posadziłam emowi na kolanach a sama zaczęłam prowadzić.Po dotarciu do domu mała wylądowała prosto do wanny pranie do automatu ,a fotelik już pomału schnie -i tak paskudnie się skonczyła przygoda z basenem która miała być przyjemna,a tu klops.

Aga km-kochana bardzo współczuje:-(strasznie mi przykro ,że Jaga tak cierpi i ty przy tym też,mam nadzieje że te leki poskutkują i pomogą!!!Wczoraj nie doczytałam twojego posta.Trzymaj się kochana ciepło ślemy uściski i buziaki.

Marzenko-tak tak serio brzuch mam jak niewiem co ,wyglądam conajmniej jak w 5bądź 6-tym mcu ciązy:-Dkara za głupote ,jadłam pizze i inne to teraz mam za swoje.Wogóle teraz jak jest ta wstrętna jesień to widze że często bym coś podjadała a zazwyczaj jak cały dzień siedzi się w domku:no:A co do spotkańka to przydało by się spotkać:tak:

kasia-no to faktycznie idzie się wściec:no:no ileż możńa kursować tam i z powrotem,urzędasom fajnie się mówi a człowiek musi się nalatać jak głupi.Mam nadzieje że jak to dostarczysz to dadzą Ci spokój i sprawa będzie załatwiona:tak:



Barmanko -no to fajnie że macie basen niedaleko ,ja mam jakieś 15km do basenu.W moim mieście jest jeden w szkole ale głęboki tylko i mocno chlorowany,więc odpada.Tam gdzie jeździmy też nie ma brodzika ale mała kąpie się bez problemu w dużym basenie.Postaram się w najblizszym czasie coś nagrać :-)

Mamamatysia-powiedz kochana jak tam Filipek,mam nadzieje że ok:tak:no to masz cierpliwośc do prasowania skoro majteczki prasujesz.Ja prasuje czasem tylko przed wyjściem ,zazwyczaj po praniu staram się tak pranie rozwiesić ażeby nie trzebabyło prasować ,jedynie Niki prasuje.

Roxy-no i jak tam ?jak w pracy?co u Nadinki?

Jolu-co tam uwas?jak dziewczynki???
Nic uciekam pobawić się z małą ,miłego dzionka majóweczki:tak:
 
Ja tylko na chwile. Mamy mamy problemy w pracy:/ szkoda gadac doslownie. Jutro mialam isc z małym na szczepienie ale pewnie będę musiała przełożyć bo szef przyjeżdża:/ poza tym chyba go strasznie zeby mecza w nocy tak pogryzł niekapek ze aż dziura sie zrobiła w ustniku:-(

agakm a czy Jagoda przyjmowała jakies leki tzn czy zaaczeła jak pojawiły sie te kupki? o ja miałam podobna sytuacje jak Kacper miał 4-5 miesiecy zaczał przyjmowac nowe leki i jego kupy byly jak woda i zielone dopiero zmiana mleka na ciezsze zwykłe krowie zadziałała. Wczesniej bylismy na bebilonie
Mama Niki To podobna sytuacja ddo mojej z wakacji z tym ze to ja mam prawko i to ja gonie jak wariatka:/ znaczy wtedy dosc szybko na zakretach jechałam a mały zwymiotował:/ I ja podobnie jak ty mam gdzies przepisy jak mały wymiotuje. Zjechałam od razu nawet nie popatrzyłam ze nie mozna:/ A na basen w koncu pojechaliście?
mamatysia ja cie podziwiam prasowac majtki? a przy desce spedzam godzine miesiecznie... zazwyczaj kupuje ubrania które sie nie mną ale nie zawsze sie udaje
kasia porazka z tymi urzędami:/

i nie odpisze wszystkim wybaczcie, poczta wzywa
 
Kasiu, a po co im takie oświadczenie? Dostali przecież oswiadczenie o dochodach za zeszły rok.

Mamo Niki, a jak mała się czuje po wczorajszych przygodach?

Mmatysia,na serio prasujesz gacie?

Umi, a może szef jednak zwolni Cię na to szczepienie?
 
monika tak ja sie boje własnie że w ogólezwolni a nie tylko na te 40 min z reszta nie tylko ja sie tego boje. Puki co T. poprosiłam zeby był w gotowosci gdybym nie mogła wyjść:/

edit ide nadrobic reszte bo puki co poczta zawalona a godzine w kolejce stac nie mam zamiaru
 
Witam majóweczki:-)
kurcze unas też coś szaro buro tak jakby miało padać ech

Dziś o16 skocze z Niki na szczepienie a potem chyba siedzenie w domku.Wczoraj chciał am żeby mała poszalała na basenie no i w drodze na basen może jakieś 2km od basenu mieliśmy mały przykry wypadek-Niki solidnie zwymiotowała ,wszystko ufifrane łącznie z fotelikiem a ja pierwszy raz nie wziełam ubrań na przebranie.Zazwyczaj biore zawsze a tu stwierdziłam że na moment jedziemy to poco brać.Zostało nam tylko zawrócić i zrobić kurs na dom.Mój genialny m zamiast potem już jechać wolniej to śmigał na zakręcie i mała znów zwymiotowała -nosz normalnie nerwy mi puściły kazałam mu stanąć on stwierdził że tu akurat nie można -myślałam że go ubije w takim momencie jak mała wymiotuje to mam gdzieś wszelkie przepisy!No i była mała głośniejsza wymiana zdań co zakończyło się tym że małą posadziłam emowi na kolanach a sama zaczęłam prowadzić.Po dotarciu do domu mała wylądowała prosto do wanny pranie do automatu ,a fotelik już pomału schnie -i tak paskudnie się skonczyła przygoda z basenem która miała być przyjemna,a tu klops.

Aga km-kochana bardzo współczuje:-(strasznie mi przykro ,że Jaga tak cierpi i ty przy tym też,mam nadzieje że te leki poskutkują i pomogą!!!Wczoraj nie doczytałam twojego posta.Trzymaj się kochana ciepło ślemy uściski i buziaki.

Marzenko-tak tak serio brzuch mam jak niewiem co ,wyglądam conajmniej jak w 5bądź 6-tym mcu ciązy:-Dkara za głupote ,jadłam pizze i inne to teraz mam za swoje.Wogóle teraz jak jest ta wstrętna jesień to widze że często bym coś podjadała a zazwyczaj jak cały dzień siedzi się w domku:no:A co do spotkańka to przydało by się spotkać:tak:

kasia-no to faktycznie idzie się wściec:no:no ileż możńa kursować tam i z powrotem,urzędasom fajnie się mówi a człowiek musi się nalatać jak głupi.Mam nadzieje że jak to dostarczysz to dadzą Ci spokój i sprawa będzie załatwiona:tak:



Barmanko -no to fajnie że macie basen niedaleko ,ja mam jakieś 15km do basenu.W moim mieście jest jeden w szkole ale głęboki tylko i mocno chlorowany,więc odpada.Tam gdzie jeździmy też nie ma brodzika ale mała kąpie się bez problemu w dużym basenie.Postaram się w najblizszym czasie coś nagrać :-)

Mamamatysia-powiedz kochana jak tam Filipek,mam nadzieje że ok:tak:no to masz cierpliwośc do prasowania skoro majteczki prasujesz.Ja prasuje czasem tylko przed wyjściem ,zazwyczaj po praniu staram się tak pranie rozwiesić ażeby nie trzebabyło prasować ,jedynie Niki prasuje.

Roxy-no i jak tam ?jak w pracy?co u Nadinki?

Jolu-co tam uwas?jak dziewczynki???
Nic uciekam pobawić się z małą ,miłego dzionka majóweczki:tak:
Szkoda,ze wyczekiwana wyprawa na basen tak sie skończyła:-(.A Niki cierpi na chorobę lokomocyjną?Biedactwo.Ja chyba zagryzłabym eMa gdyby mi tak dziecko załatwił:no:.A malutka czuje się już lepiej?

Co do Filipa to dziekuję za pamięc:-).Czuje się dobrze. Cały weekend pobolewała go głowa(wnioskuje po tym,ze chodził i wołał au dotykając główki:-()Od wczoraj próbuje zdrapać strup z głowy.Nie mogę spuścić go z oka bo jak go zdrpie to znów będzie potop
Mmatysia,na serio prasujesz gacie?
Si:-):-):-)
Mati na uczulenie na proszki więc podwójne płukanie i prasowanie gatek a ja swoje lubię miec wyprasowane;-)
 
reklama
bohaciefka I jak ta krew utajona pojawia sie to co w tedy sie dzieje? Jakies leki dziecko dostaje? strasznie groźnie brzmi...
barmanka plastry to na te latajace ja miałam gąsienice kupiłam jakis specyfik ale nagle jakby ustalo jak sprzątałam tą szafke z przyprawami. Moze to wszystko przez to nie wiem sama. O nastepna prasujaca majtki:-):-p
monika mój nie jest taki zły, no ale wiadomo jesli przyspiesza wizyte to znaczy ze cos sie święci:/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry