Marzenko, też tak sobie pomyślałam. lakier to jednak ciężka sprawa. jestem pełna podziwu że ci się udało.
Mamstud, Mikołaj, hmm, lepiej już mówi po angielsku niż po polsku - ma większy zasób słów. często pyta mnie po angielsku o polskie słowo, albo mowi że on nie wie jak "..coś tam" jest po polsku.
niestety czasem nie chce mówić po polsku, bo wie że my i tak rozumiemy go po angielsku, ale ten bunt to już żadko się pojawia.
Natomiast on już bardziej myśli po angielsku, bo teraz uczy sie francuskiego - po angielsku, i wszystko tłumaczy sobie na angielski, a nie na polski. I jak powtarzam z nim polski - liczenie, czytanie, to też np liczby jak nie pamięta co znaczy np. "osiem" to tłumaczy sobie na angielski i wtedy pisze w zeszycie "8" (ósemkę)
ogólnie, bałam się że to będzie problem, ale on nie ma problemu z przechodzeniem na języki, tylko z zasobem słów.