Cześć Dziewczynki... widze ,że rozprawiacie o pieluszkach...ja szczerze mówiąc nie zastanawiałam się jeszcze nad tym ,ale jak juz kiedyś pisałam jak znam życie to skończy się na pampersach. Napisałam z małej literki bo chciałam tylko sprecyzować rodzaj pieluszek...znaczy się jednorazowych a jeśli chodzi o firmę to chodzą słuchy o tym ,ze o niebo lepsze są pieluszki z Lidla i Biedronki

jak zawsze nie wszystko złoto co się świeci

na otulacze niestety mnie nie stać... echhh sama niedawno pocieszałam kobitki z problemami finansowymi a teraz też czuję się podobnie

Z dzieckiem związanych jest tyle wydatków ,że boję się co to będzie. Wczoraj na allegro kupiłam parę rzeczy i jednorazowo poszło na to 150 złotych,a to same drobiazgi...chciałam kupić pościel i kocyki ale już mi nie starczyło. Na dodatek przyszła dziś babka u której wynajmujemy mieszkanie i oznajmiła ze mamy ponad 600 złotych niedoplaty za wodę za zeszły rok

w zeszłym roku nie było nas w domu podczas sprawdzania liczników i kazali mi podać w ADMie te wyniki telefonicznie . Widocznie jakaś dziumdzia nie zapisała tego i policzyli nas za dwa lata

nie wiem z czego mamy teraz wyłuskać te pieniądze. To wszystko nastraja mnie pesymistycznie . Na dodatek kobitka która sprzedaje mi wózek nie odpowiada na moje maile ( jak ja tego nie znoszę) facet u którego kupiłam te wszystkie rzeczy na allegro też nie odzywa się, paczka z ubrankami dla mojego maluszka zginęła gdzieś na poczcie ( tej cholernej dziurze bez dna) i wszystko mnie dziś wkurza

do puieca dołożyła mi moja przyjaciólka z którą chciałąm się dziś spotkac bo ma wolne od pracy a ona mi mówi żebym to ja przyjechała do niej...mieszka 20 km od Gdańska i musiałabym się telepać pociągiem z tym brzuchem...bo jej się nie chce wyjść z domu

wrrrr .
masakryczny dzień dzisiaj...
To chyba przez to ,że jestem już na zwolnieniu i nie mam co ze sobą zrobić ...mam nadzieje ze całkiem nie zgnuśnieję w tym domu