katarzynak83
Majowe mamy'09
He he, nie wykluczam że tak było bo do najszczuplejszych ta lekarka nie należy!katarzynak83 kurczę co za głupi babsztyl :/
ja bym sobie nie pozwoliła ... spytaj się następnym razem czy robi Ci łaskę jakąś ?
Mnie się wydaje ,że ona Ci po prostu zazdrościpewnie sama nie jest taka ładna a jak była w ciąży to wygladała jak słonica
![]()
;-) No cóż, ja nawet zapisałam sie do innej lekarki w tym szpitalu ale nie za bardzo są z tego zadowoleni bo wg nich tak późno nie powinno sie zmieniać lekarza prowadzacego a poza tym te wszytkie lekarki to koleżaneczki....Katarzynak - ja też na razie nie będę wypruwać żadnej metki, zobaczę czy synkowi będzie to przeszkadzać....
choć jak po mnie odziedziczy tą "skłonność" to pewnie nożyczki pójdą w ruchja mam wszystkie metki poobcinane z bluzek, ze spodni... nawet nie wiecie jakie to uciążliwe jest, mam wrażenie że te metki chcą mnie zjeść:-(
oj kochana, współczuje ci takiego lekarzaja miałam podobne przeboje ze swoim, nie wyjaśniał nic a nic - sama szukałam info w necie (a wiadomo tam różnie piszą, więc miałam mętlik w głowie), po każdej wizycie z płaczem wychodziłam
. sytuacja u mnie rozwiązała się sama - nie ma go już!! (albo go zwolnili - albo sam się zwolnił, nie wiem mniejsza o to - najważniejsze że go nie ma), teraz jest inny... ale ja już wiecie mam jakiś anty stosunek do całej tej przychodni, dlatego na kolejną wizytę idę gdzie indziej
![]()
wiec pewnie wybiore sie znow do tej starej jedzy... choć nie wiem po co bo i tak zeby sie czegos dowiedziec to musze isc prywatnie... tamta mi tylko daje skierowana na bezpłatne badania krwi i moczu... choć ostatnio mnie olała i nie dała nawet skierowania na morfologie mimo, że mam podejrzenie o małopłytkowośc!
Co do metek to obcinanie nozyczkami dla mnie niewiele daje bo zostaje mały kikutek który i tak gryzie
wiec trzeba wypruwać ale to już koszmarne zajęcie
Mam nadzieje, ze mojemu dziecku metki nie beda przeszkadzac ;-)Confi, bardzo dobrze zrobiłas ze nie pojechałas do tej koleżanki... niech ona sama sie ruszy! A co!


oj rety - a tu tyle ciuszków nakupionych - chyba miesiąc bym nad tym spędziła 
