reklama

Mamy z Austrii

hej dziewczyny!
poziomeczka: gratuluje egzaminu! Ladne wycieczki planujecie! :-)
kathinka: to Ty biedna jestes z tym kolanem :-(, mam nadzieje, ze po rehabilit. bedzie lepiej.
mb_1: w niedziele bede niedaleko Horn, a w czwartek za tydzien w Krems... czyli coraz blizej St.Pölten ;-) A w ktorym miejscu w St.Pölten bedzie to wasze nowe mieszkanie?

Ja wczoraj 3h rozmawialam z rodzicami na skypa (nareszcie udalo mi sie ich namowic, zeby zainstalowali sobie ten program). W. byl na j.polskim (niestety sam nie poleca kursu w Instytucie Polskim, bo podobno nauczycielka po niemiecku nie umie sie wyslowic, leci z materialem i polowa nic nie rozumie). I tak go podziwiam, sam jeszcze ma motywacje i ladnie cwiczy w domku :tak:.
Dzis na sniadanie obejrzalam sobie "Mlode Wilki" . Pamieta, ktoras z was? Zaraz przypomnialy sie czasy liceum :-). Fajnie tak powspominac.
Pozdrawiam
Milego Weekendu!!!!
 
reklama
Beabea,
ja rozumiem, ze jestes ostrozna. Ja tez w sumie jestem/bylam. Tez sie naczytalam tych roznych rzeczy, mam zrezsta przyjaciolke, ktora jest z tych alternatywnych, nieszczepiacych.... Zawsze jak z nia rozmawiam to mam dylemat, ona tez czasem podsowa mi jakies dziwne artykuly i inne ksiazki.... Trudno wybrac odpowiednia droge, bo jestesmy laikami i nie wiemy co jest lepsze. Ale ja doszlam do wniosku, ze my tez bylysmy wszystkie szczepione i nic nam sie nie stalo, wiec i ja bede moja Maje szczepic na obowiazkowe, bo nie wybaczylabym sobie jakby potem jakies cholerstwo sie przypaletalo i to np. przez niepodanie szczepionki.
W Polsce np. bylam u pediatry w wakacje i rozmawialam na ten temat. I ta pediatrka mowi, ze sie ludziom w glowach poprzewracalo, bo mowia np ze w dzisiejszych czasach nie ma ksztuscia, to po co szczepic. A to wlasnie dlatego nie ma, ze ludzie sie szczepili i ta choroba sie w ogole nie miala prawa rozwinac... No i wez tu czlowieku badz madry.
Dlatego stwierdzilam, ze na obowiazkowe szczepie a nad innymi sie zastanowie.

Nad Wolfgangsee jest porpostu ladnie, jest Salzkammergut i takie tam. Ale nam raczej chodzilo o to, zeby polazic na spacerki z dala od cywilizacji. A znalezlismy fajny Bauernhof i porpostu spedzimy sobie tam 4 dni.

A do Loipersdorfu jedziemy tez zeby sie wyrwac z wiednia. Tam mamy hotel zamowiony i bedziemy chodzic 2 dni do termy. A czy jest lepiej niz w Oberlaa to nie wiem ale porpostu chcielismy gdzies pojechac i wybralismy porpostu hotel obok termy.

happy, zabijasz mnie takimi tekstami, ze na sniadanie byly "mlode wilki"!:-D Kiedy ja cos w spokoju obejzalam, a juz w ogole na sniadanie, hihiihi
A filmik pamietam, pamietam.... to byly czasy....
no i respect dla twojego meza, polski jest naprawde trudny!!!
 
A moj maly wczoraj w nocy mial niespokojna noc,budzil sie czesto jak na niego.A teraz lape oddech bo przed chwila mielismy niezla jazde...Niby juz spal,tym snem "wieczornym" a tu nagle pomrukuje,pomrukuje to mu smoczka wkladam ale za chwile to samo,patrze a tu juz beczy ze smokiem w buzi.Mysle dam mu flache bo moje zbiorniki puste.On juz rozbeczany na dobre ,lece do kuchni,pech w czajniku ani kropli wody i zanim sie to wszystko przygotowalismy z moim to nie bylo go szans uspokoic kaszlal az sie dlawil swoimi lzami taki jazgot zrobil.
Rzadkosc ,wczesniej z moze 2 razy od urodzenia tak bylo.A teraz smacznie spi a ja pasjansa ukladam sobie:tak:

I wyczytalam w internecie ze jutro w naszym bezirku kinderflohmarkt ma byc ,to sie wybieramy zobaczyc co za rarytasy tam beda:surprised:
Kurde z nosa mi cieknie...................................... fajna stronke znalazlam do poczytania
 
Ostatnia edycja:
Wow, ale sie znow rozkrecilo:-D
Poziomeczka do tej pory Laura spi z nami. Wieczorem jest kapiel, potem chwile jej spiewam kolysanki, potem jest karmienie i czesto jej sie zdarza przysnac przy cycusiu, a jak nie to ja przytulam do serca i glaszcze po glowie.
Niestety nasz plan polozenia jej w weekend do jej wlasnego lozeczka sie nie powiodl. Chyba wyczula i z piatku na sobote bardzo marudzila i zasnela tak naprawde dopiero o 1:szok: Cos ja przez weekend meczylo i prawie caly czas siedziala na cycu:confused: Z soboty na niedziele prawie to samo, tyle ze zasnela o 23.
Ale widze, ze nie tylko u mnie taka histeria byla. Beabea tylko jedna noc mieliscie taka? Przeszlo malemu?
Zastanawiam sie czy to nie jest reakcja na zmiane pogody.
Happy "Mlode Wilki" bardzo lubilam ten film. A W. podziwiam za checi do nauki. Zazwyczaj jest tak, ze jak zona juz mowi po niemiecku, to mezowi sie nie chce juz uczyc jej jezyka.
Teraz przeprowadzilismy sie do mieszkania sasiada zza sciany:-) A latem przeprowadzamy sie jeszcze dalej na poludnie miasta.
Kathinka super fotki. A torty po prostu cudne. Naprawde niezla zdolniacha z Ciebie.
Poziomeczka, to ja pytalam o ta dynie:-p Jak masz inny sposob na przechowanie niz zamrozenie, to podaj:tak:
Kurcze musze jeszcze poczytac o tych szczepionkach. Podstawowe na pewno bede robila. Tylko sie zastanawiam nad tymi dodatkowymi.
 
Kathinka, ty to jestes artystka jakas z tymi tortami!
no to na mojej Majci urodziny moze cie wynajme, co? ty powinnas biznes z tego zrobic, jak nic!:tak:

Beabea, wspolczuje ci akcji z malym. Moja Maja takich napadow w sumie nie ma. Bardzo sporydacznie zdazaja sie jakies histerie. Ale za to moja Majka w nocy nie spi, to juz mowilam, wiec sie powtarzac nie bede. Ale dzisiaj znowu dala do wiwatu, myslalam, ze ja rozszarpie i moj M. tez!:baffled:
w dzien tez juz dzisiaj 3-ci raz spi ale to jej spanie jest po 30 minut.

mb_1, happy, sorki, pomieszalo mi sie juz wszystko i o tej dyni cos zle napisalam... hihi. Ale to przez to, zesmy sie tak rozgadaly ostatnio i nie nadazam czytac, hehe
ale oczywiscie obie was rozrozniam, zeby nie bylo!:-D

Kathinka, a jak tam spanie twojej Gabi? Juz jej przeszlo, czy ta nocka, co sie wyspalas, byla jednorazowa?

mb_1, no mysle, ze jeszcze jakis czas powylczysz z Laura, poki zacznie zasypiac w lozeczku. Moja Maja zaczela zasypiac w lozeczku dopiero ok meisiac temu. czyli jak miala troszke ponad 5 m-cy. I teraz godz. 20.00, buteleczka na dobranoc i grzecznie do lozeczka idzie. Oczywiscie pomarudzi troche, wyjmuje smoczka, wyciaga raczki, dotyka oslonki na lozeczko, odkrywa sie i takie rozne inne. Ale po jakichs 10-15 min w koncu przewraca sie na boczek i zasypia. Dodam, ze ja jestem z nia caly czas albo moj M. i glaszczemy ja po glowce albo po raczce i wkladamy smoczka, hihi.
Za to o 24.00 azczyna sie koncert placzu i noszenia i innych niemilych procedur....:baffled:
 
Dziewczyny dziekuje i od razu reklame sobie robie :)
Zdecydowalam robic torty na zamowienie wiec usmiecham sie o poczte pantoflowa
Probke moich zdolnoaci macie tu
Torten , Motivtorten, Kleinanzeigen- kostenlos kaufen und verkaufen per Mausklick auf willhaben.at!

Jak to moja koleznka stwierdzila NIe wolno talentowi sie marnowac ;)


poziomeczka
to tylko 3 noce byly a juz tak sie cieszylam , teraz znow wyjce mamy i krzyki ale ja jestem pewna ze to od jedzenia
Jak nie dostaje cytrusow i owocow po poludniu i miesa pod zadna postacia jest niezle nie wspominajac o slodkosciach
Ostatnio bylo dobrze wiec lekarz nic nie robil wrrrrrrr teraz znow musze sie umowic i isc na wizyte
 
Kathinka! no super! zgadzam sie, talentu nie wolno marnowac.
a jakie ty te torty w srodku robisz. Bo te peiknosci na zewnatrz to chyba z masy marcepanowej, czy nie?
a w sroku normalne ciasto czy jak? bo ja bym chciala np. taki smietanowy, prawdziwy tort. To takie tez robisz?

Kurde, ale jak to spanie uzaleznione od jedzenia? no cytrusy to moze rozumiem, ale mieso?? Kurcze, u mojej Maji to nie moze byc ta przyczyna co twojej Gabi, bo moja mala zaczela te wyjce jak jeszcze tylko piersia ja karmilam...:-( A teraz je inne rzeczy i nic sie nie zmienilo. A co lekarz mial zrobic na to?
 
reklama
Kathinka te torty sa po prostu cudne. Naprawde zdolna z Ciebie bestia.
Poziomeczka no to mnie pocieszylas:-D
A ja dzisiaj umieram. Ja juz nie wiem, co sie ze mna dzieje. Odkad Laura sie urodzila, ciagle cos mi dolega. Najpierw zapalenie piersi, potem mnie rozlozylo jakies przeziebienie, a teraz mnie polamalo. Normalnie czuje sie jak jakas staruszka. Nie moge sie schylic, a jak podnosze Laure np do przebrania, czy przewiniecia to az mi lzy staja w oczach. Wczoraj sie troche rozciagnelam, maz mnie wymasowal, polozylam sobie cieply termofor na plecy, a dzisiaj czuje sie jeszcze gorzej:-(:-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry