happy79
Fanka BB :)
Kathinka: a znasz sie moze na pierniczkach, wlasnie upieklam, ale beda nadawac sie chyba wylacznie na choinke, bo twarde, ze ho ho
Pieklam w 190 stopniach, 7-8 minut (ale nie w obierbiegu, czy jak to sie nazywa
bo go nie mam). Ja poczatkujaca jestem, ale bez ciasteczek w advent sie nie obejdzie.
Vici: Ja musze koniecznie ten ser wyprobowac, bo szukam czegos do serniczka ;-) a u nas kilka polskich sklepow jest na Rennweg, ale to raczej kioski z prasa, jest jeden za kosciolem gdzie kupuje regularnie ciasteczka jezyki
, ale wybor maly. Kiedys byl niedaleko Pratera (tam zamawialam gotowe rzeczy na swieta, ale go zamkneli). A z tymi kasztankami to ja tez nie wiedzialam. Dzis sie spytalam W. (bo Austriak), nie znal tego i tylko sie smial. :-)
Beabea: ja wlasnie z Polski swiezo od fryzjera wrocilam
, ale niestety mialam juz taka mieszanke kolorow, ze pani nie wiele mogla zrobic, a mialam w zeszym roku tak ladnie przez nia zrobione :-(, no a tutaj mi popsuli, ale moja fryzjerka dala mi karteczke z "instrukcja" dla tutejszego fryzjera ;-). Dziwie sie, ze tutaj tak cezko jest dobrego fryzjera znalezc, zreszta kosmetyczke tez, bo oni tu troche stare metody stosuja.
frania20: fajnie, ze u Was lepiej. :-) Tak jak juz dziewczyny pisaly, w kazdym zwiazku jest raz lepiej raz gorzej, inaczej byloby nudno ;-), najwazniejsze -nie poddawac sie, czasem mala zmiana moze duzo zadzialac.
poziomeczka: zobaczysz jak szybko zleci ci ten czas... i jeszcze czasem zatesknisz za studiami ;-) A co do diet, to najlpesza moja happy Diät- czyli dozwolone jest wszystko, naturalnie w umiarze... zima i tak potrzebujemy troche wiecej sadelka ;-), zeby nie zmarznac, a ma przyjsc podobno sroga zima.
Ja przed wczoraj bylam w polskiej restauracji (w 9 bezirku) . Tesc chcial mi przyjemnosc zrobic
, jedzenie ok (nie umywa sie naturalnie do maminej;-)) , tylko na zupe 45 minut czekalismy
. Prawdziwy slow food
.
Pozdrawiam! Dobranoc
Pieklam w 190 stopniach, 7-8 minut (ale nie w obierbiegu, czy jak to sie nazywa
bo go nie mam). Ja poczatkujaca jestem, ale bez ciasteczek w advent sie nie obejdzie. Vici: Ja musze koniecznie ten ser wyprobowac, bo szukam czegos do serniczka ;-) a u nas kilka polskich sklepow jest na Rennweg, ale to raczej kioski z prasa, jest jeden za kosciolem gdzie kupuje regularnie ciasteczka jezyki
, ale wybor maly. Kiedys byl niedaleko Pratera (tam zamawialam gotowe rzeczy na swieta, ale go zamkneli). A z tymi kasztankami to ja tez nie wiedzialam. Dzis sie spytalam W. (bo Austriak), nie znal tego i tylko sie smial. :-)Beabea: ja wlasnie z Polski swiezo od fryzjera wrocilam
, ale niestety mialam juz taka mieszanke kolorow, ze pani nie wiele mogla zrobic, a mialam w zeszym roku tak ladnie przez nia zrobione :-(, no a tutaj mi popsuli, ale moja fryzjerka dala mi karteczke z "instrukcja" dla tutejszego fryzjera ;-). Dziwie sie, ze tutaj tak cezko jest dobrego fryzjera znalezc, zreszta kosmetyczke tez, bo oni tu troche stare metody stosuja. frania20: fajnie, ze u Was lepiej. :-) Tak jak juz dziewczyny pisaly, w kazdym zwiazku jest raz lepiej raz gorzej, inaczej byloby nudno ;-), najwazniejsze -nie poddawac sie, czasem mala zmiana moze duzo zadzialac.
poziomeczka: zobaczysz jak szybko zleci ci ten czas... i jeszcze czasem zatesknisz za studiami ;-) A co do diet, to najlpesza moja happy Diät- czyli dozwolone jest wszystko, naturalnie w umiarze... zima i tak potrzebujemy troche wiecej sadelka ;-), zeby nie zmarznac, a ma przyjsc podobno sroga zima.
Ja przed wczoraj bylam w polskiej restauracji (w 9 bezirku) . Tesc chcial mi przyjemnosc zrobic
, jedzenie ok (nie umywa sie naturalnie do maminej;-)) , tylko na zupe 45 minut czekalismy
. Prawdziwy slow food
.Pozdrawiam! Dobranoc


To fajnie ze moge sie ciebie pytac,oj bedzie tego,ha,ha