reklama

Mamy z Austrii

Kathinka: a znasz sie moze na pierniczkach, wlasnie upieklam, ale beda nadawac sie chyba wylacznie na choinke, bo twarde, ze ho ho :-D Pieklam w 190 stopniach, 7-8 minut (ale nie w obierbiegu, czy jak to sie nazywa :baffled: bo go nie mam). Ja poczatkujaca jestem, ale bez ciasteczek w advent sie nie obejdzie.

Vici: Ja musze koniecznie ten ser wyprobowac, bo szukam czegos do serniczka ;-) a u nas kilka polskich sklepow jest na Rennweg, ale to raczej kioski z prasa, jest jeden za kosciolem gdzie kupuje regularnie ciasteczka jezyki :-D, ale wybor maly. Kiedys byl niedaleko Pratera (tam zamawialam gotowe rzeczy na swieta, ale go zamkneli). A z tymi kasztankami to ja tez nie wiedzialam. Dzis sie spytalam W. (bo Austriak), nie znal tego i tylko sie smial. :-)

Beabea: ja wlasnie z Polski swiezo od fryzjera wrocilam :tak:, ale niestety mialam juz taka mieszanke kolorow, ze pani nie wiele mogla zrobic, a mialam w zeszym roku tak ladnie przez nia zrobione :-(, no a tutaj mi popsuli, ale moja fryzjerka dala mi karteczke z "instrukcja" dla tutejszego fryzjera ;-). Dziwie sie, ze tutaj tak cezko jest dobrego fryzjera znalezc, zreszta kosmetyczke tez, bo oni tu troche stare metody stosuja.

frania20: fajnie, ze u Was lepiej. :-) Tak jak juz dziewczyny pisaly, w kazdym zwiazku jest raz lepiej raz gorzej, inaczej byloby nudno ;-), najwazniejsze -nie poddawac sie, czasem mala zmiana moze duzo zadzialac.

poziomeczka: zobaczysz jak szybko zleci ci ten czas... i jeszcze czasem zatesknisz za studiami ;-) A co do diet, to najlpesza moja happy Diät- czyli dozwolone jest wszystko, naturalnie w umiarze... zima i tak potrzebujemy troche wiecej sadelka ;-), zeby nie zmarznac, a ma przyjsc podobno sroga zima.

Ja przed wczoraj bylam w polskiej restauracji (w 9 bezirku) . Tesc chcial mi przyjemnosc zrobic :tak:, jedzenie ok (nie umywa sie naturalnie do maminej;-)) , tylko na zupe 45 minut czekalismy :szok:. Prawdziwy slow food :-D.

Pozdrawiam! Dobranoc
 
reklama
Witam z rana przed pracka :-) Ser polecam normalnie boski,twardy ale to przez ta zalewe ale smak dokladnie ten ktorego szukalam.Sa w pennym jak juz pisalam niecale 7 euro i w lidlu puszka 1kg a w srodku 4 male krazki...No ewentualnie sklepy tureckie ale nie wiem ile tam kosztuja.Kasztanki wiem ,ze sa dobre heheh ale wole je jednak sama machnac w domku i z maselkiem i sola zajadac :-D
Kathinka a ty te torty to chyba marcepanowa masa dekorujesz?Bo tak sie zastanawiam czym innym mozna takie cuda wyczyniac :-) I z twoim talentem mozna niezla kase na tym zbic :yes::yes:
happy a moze te pierniczki to sa te co zmiekna po czasie.Mialam kiedys taki przepis co to byly kamienie ale po jakims czasie doszly i byly boskie w smaku.
frania glowa do gory,choc widze ze juz lepiej.Niestety musza byc wzloty i upadki...my tez takie miewamy na pewno ulozy sie wam w koncu sie kochacie :-)
Buziaki dla wszystkich zmykam sie szykowac do pracki
 
happy znam sie znam , szkoda ze nie bylo mnei wczoraj , wystarczy cieple wpakowac do pudelka metalowego z zostwic , same zmiekna najczesciej , Teraz to hmmm wloz do pudelka prysnij troszke woda i zamkniej moze sie da uratowac

vici ja robie mase marcepanowa i cukrowa i czasem z maslanej cos robie ale tej nei da sie przechowywac :)
 
Czesc ja tak na chwilke....ja Indze kupowałam na kazdego ząbka białą rzecz ale u nas taka tradycja co region to inaczej.....u nas białą rzecz na białe ząbki oczywiście;-);-);-).

Zaraz uciekam na spacerek z małymi....
Mam pytanko a jak sie robi te świąteczne pierniki????
 
Happy pierniczki potrzebuja czasu zeby dojsc i tak jak juz Ci dziewczyny pisaly schowaj do pudelka. Przed swietami beda mieciutkie. Gdzies slyszalam, zeby dodac kawalek jablka do pudelka, ale nigdy nie probowalam.
Jak mi sie uda zanim niunka sie obudzi, to podam wam przepis na ciasteczka. Tylko tez trzeba troche odczekac zanim zmiekkna. Robie je co roku na swieta z roznymi dodatkami i zabieram na swieta. Jedyne w czym moge pomoc w przedswiatecznych przygotowaniach:-(
A mi znow ktos wozek przestawil do piwnicy. Rozmawialam z Hausmaisterem i pytalam czy to taki problem, kiedy on na dole stoi. Okazalo sie, ze to nie on go przeniosl do piwnicy. Czyli w bloku jest ktos, komu to przeszkadza. Tylko szkoda, ze nie wiem kto:confused:
Kurcze u nas dzis tak wieje, ze spacer bedzie krociutki. Przy takim wietrze mam problem z prowadzeniem wozka:tak:
Echh tez bym chciala zwierzatko. Tylko ja to za psami jestem. Zreszta maz tez. Jedyny problem, to wielkosc mieszkania.
 
Jejciu parę dni mnie nie bylo a tu juz tyle sie dzialo, ale wy jesteście pilne na tym forum. Ja poczytam i jak zabieram sie za odpowiedzi to mój terrorysta sie melduje i przejmuje lepa. A ja myślałam ze tylko mnie dopadło jesienne przesilenie i wyssało cala energie ze mnie. Poza tym byłam zajęta poszukiwaniem przedszkola dla Gabriela i udało sie od stycznia będę miała w domu przedszkolaka. Jestem bardzo ciekawa jak to będzie z tym moim cycem, bez mamusi i taka ilością dzieciarni.

No to ja już święta czuje jak wy z tymi ciasteczkami zaczęłyście, trzeba będzie sie niedługo zabrać do pieczenia.

Co do tematu zabkowego, to ze trzeba płacić pierwsze słyszę. Moj sie zaczął ślinić jak mial 3 miesiace a pierwszy ząbek sie pojawił jak miał 10, wszyscy mówili o ząbki ida ale musieliśmy na nie trochę poczekać. ja juz w pogotowiu wszystko miałam do szczotkowania a tu czekać było.

Musze zmykać.
pozdrowionka miłego dnia
 
czesc!
ja was caly czas czytam, bo przy kompie siedze.
ale nie mam czasu pisac....

ja tez nie znam tej tradycji z placeniem albo kupowaniem czegos na zabka. W Warszawie to zadnych tradycji nie ma, hehehehe
Ameryka tylko....

spadam, odezwe sie jak znajde chwile....
 
echh zapomnialam napisac o tych zabkach. U nas sie mowi, ze kto pierwszy zauwazy zabka musi dziecku cos kupic. Wiadomo, ze najczesciej jest to mama, ale mozna zawsze kogos urobic;-)
 
Lo matko,ale postow sie posypalo:szok::szok::szok:

Kathinka,no i beda te szynszyle,czy nie?Jak poszla rozmowa z mezem:-D?
A rybek to jeszcze nie mamy i jeszcze zejdzie zanim sie cos pojawi.Glowa mi peka od wiedzy o akwarystyce,ale zapal nie minal.To raczej mezus podcina mi skrzydla,bo zaczal miec obawy,typu,a jak peknie to akwarium to sasiadke zaleje,a todzieciaki w nie rzuca i tez zaleje,a to szafka nie wytrzyma tylu kg itp,itd
Dzis kupilismy 25 kg zwirku i nawoz pod zwirek dla roslin i mina mu zrzedla jak podniosl ten worek,a raczej jak sobie wyobrazil ten ciezar w akwarium.No mowie wam,zremy sie boksujemy:biggrin2:To fajnie ze moge sie ciebie pytac,oj bedzie tego,ha,ha
A wy tu w Wiedniu to akwarium mieliscie?No i co jak do Pl albo na urlop wyruszaliscie?Ja doczytalam ze sa automatyczne podajniki pokarmu,moze to by sie sprawdzilo w naszym przypadku,mhhhh
A tak wogole to ja naprawde monotematyczna jestem i tylko o tych rybach nawijam:szok:

Ciasteczka,ciasteczka-kuknijcie babeczki czasem na nasz watek kuchenny:tak:

Sylvia a my wczoraj bylismy obejrzec sobie przedszkole,do ktorego ewentualnie poslemy mloda.Pani nam poopowiadala co i jak i pokazala jak to wyglada.Nawet milo bylo a Nikola nie chciala wyjsc z sali,bo juz konika dosiadla,no i pochlipala troche.
A czemu synek o tak dziwnej porze(tzn styczen) przedszkole zaczyna?
Frania no i nie przyznalas sie -jest ta ciaza czy niet?;-)

Ok to na razie tyle,zaraz lece do dentysty bo cosik mnie gorna siodemko-osemka cmi.............
 
reklama
hej dziewczynki!

prawdopodbnie nastepny piatek bede miec wolne, tesciowej nie ma, wiec nie moge pisac pracy.
A ze nie chce mi sie tak poprostu siedziec w domu to moze ktoras mialaby ochote na spotkanko?
Jarmark swiateczny jakis moze??:tak:

a narazie spadam do pisania, buzka!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry