reklama

Mamy z Austrii

Sylvia, dziekuje bardzo za zaproszenie! niestety w piatek, jak pisalam, nie moge - musze pisac prace i sie uczyc. A Maja nadal jest zakatarzona, gluty jej z nosa leca i jest naprawde niezle przeziebiona:no:, wiec nawet bym nie chciala zarazac innych dzieci.
Nastepnym razem napewno chetnie skorzystam z zaproszenia! Bawcie sie dobrze i najedzcie sie za mnie ciasteczek! :tak:

mb_1, moja Maja dzis stekala, bo nos zatkany i chciala smoczka ale nie mogla oddychac nosem, wiec byla biedniusia! Ale nie chciala jesc przez cala noc - wytrzymala od 20.00 wczoraj do 8.00 dzis rano!!! 12 godzin!!!!!! to jakis sukces traszny, swieto w rodzinie! i wlasciwie chciala spac caly czas bidulcia, nie musialam jej ani razu podnosci i lulac!:cool2:yeah!
tylko za raczke ja trzymac musze ciagle, wiec spie na jednym boku cala noc.....na tym wlasnie boku, w ktorym lopatka mnie boli.... :confused::no: Ale co tam, wazne ze powoli przesypiac noce ten moj pulpet maly!

a ja nadal slecze nad poprawkami w pracy.............:eek:
 
reklama
Witajcie
Ale sie zapedzilam wczoraj z tym ze napisalam ze my wszyscy zdrowi:-(
Popoludniu zaczelo sie ode mnie ,strasznej biegunki dostalam,a ze zjadlam wczesniej zupe pieczarkowa to bylam pewna ze mi zaszkodzila.Corka troszke ja podziubala i jej nie smakowala to zostawila.Niewiele pozniej zwymiotowala,placz,bo najbardziej jej chodzilo o to ze zabrudzila sobie ulubiony kocyk:biggrin2:Nadal stawialam na zupe.A potem juz polecialo,dolaczyl mezus a samym wieczorkiem Kevin z wymiotami.
No i zlapalismy tym sposobem prawdopodobnie grype zoladkowa:szok:Jezu chyba nigdy w zyciu tak nie wymiotowalam,noc nie przespana,wiadro przy lozku,nie zycze nikomu
Dzis juz lepiej ale oslabienie takie ze sie palca nie chce podniesc do gory.Dzieciaki juz nie wymiotuja.

Mb-1 lawiruje z czasem zeby cos upiec,np. zagniote tylko ciasto a jak oboje spia to koncze,ale najwiecej pomaga mi w takich sytuacjach maz,zabawia je wtedy.Starszej puszcza sie czesto bajki i sie zajmuje a mlodego trzeba innym sposobem.
Cieszy mnie bardzo jego postep w siedzeniu,praktycznie juz siedzi sam,od czasu do czasu tylko go na bok zachwieje i leci...No i pare chwil stoi sam przy kanapie np.,nogi madosc mocne .
Ok spadam polezec poki cora spi jeszcze,oj zeby to sie tak dalo odizolowac zeby nikt nic od czlowieka nie chcial......
 
Poziomeczka az spojrzalam w Twoj suwaczek. Hmm czyzby mnie czekalo jeszcze tyle nieprzespanych nocy:confused: No zobaczymy, poki co Laura ma dwie pobudki w nocy a o 6 steka i produkuje;-) Ale to i tak postep, bo jeszcze ze dwa tygodnie temu produkcja nastepowala o 4 i musialam wstawac zeby ja przewinac.
A nie mozesz sprobowac polozyc Maji z jakas maskotka? Moze to by pomoglo zamiast Twojej reki?
Sylvia pogoda pewnie tez robi swoje i dlatego dzieci niespokojnie spia.
Beabea tez nie mialo was co dopasc. Wspolczuje. Jedyne pocieszenie, ze to najczesciej trwa do 3 dni;-) Dobrze, ze dzieciaczki juz nie wymiotuja.
Zmykam znow piec ciasteczka, poki Laura spi.
 
hi mamuśki w ten ponury dzionek.
Jejciu ale mam sie dzieciaki pochorowały:-(, wiem coś na ten temat. MOj we wrześniu i październiku non stop chorował a to przeziębienie a to gorączka 3 dniowa nie ominęło si bez infekcji żołądkowej czyli jak u Ciebie Beabae wymioty sraczucha i itp... Mężuś zajęty pisaniem pracy wiec bylam sama, i do tego okropnie zmęczona, ale jak to w zyciu bywa raz lepiej raz gorzej. A ponoć drobne infekcje wzmacniają system immunologiczny.
Beabea przykro mie z męża praca sie pokomplikowalo, na pewno niedługo sie wszystko ulozy.
Poziomeczka moj tez zasypiał bawiąc sie moja ręką, potrzebował bliskiego kontakt i my mu dawalismy, i to byl nasz blad. bez trzymania raczki albo nóżki nie zasną, często sie wybudzał i musiałam siedzieć przy łóżeczku az zaśnie, w nocy przesypiałam moze 4 godzinki z przerwami. Spróbuj mala nauczyć zasypiać sama w łóżeczko póki jest mała bo pozniej będzie o wiele trudniej.

poydrowionka
 
Tak piszecie o tym zasypianiu ciekawa jestem jak to będzie z Ingula.....
teraz się tak wycwaniła że najchętniej by spała z cyckiem w buzi :dry:....
Jak usiłuje cyśka na smoczek zamienic to się buntuje!!!:wściekła/y::wściekła/y:
A mnie już całe sutki bolą!!!
Życze Wam udanego spotkania :-).
Moja nadal ma katar, przepraszam Poziomeczko pewnie Maja się od Ingi tym katarzyskiem zaraziła:dry::dry::dry:.
Nicola miała gorączk, okazało się że ma jakąś infekcje gardła!:sorry:
Porażka z tymi wirusami ....
Beabea A o grypie już ni wspomnę my mieliśmy rok temu po świetach porażka.
Cały dzień z gorzką herbatą i na kiblu :no::sorry2::dry:.
Współczuje!!!!!!!!!!!!!!!!!

Idę za chwilę zapłacic rozliczenie roczne za prąd 620e:wściekła/y:.....
Ojjj a mój też tak teraz z pracą ale cóż jakoś pomalutku radę dac musimy ...
te zimy na budowie!!!

Inga już próbuje sama stac, świetnie to wygląda :-)
Uciekam bo wstała...
 
Hej hej
Ja niestety mam malego zakatarzonego stworka w domu echhh
Dopadlo moja mala gili sie po pas

Beabea patrze zwierzyniec w domu o to bedziemy sie doswiadczeniami swinkowymi wymieniac :) a ile beda mialy( wiek )

Ja sie dowiedzialam ze dzis w nocy niestety jedna swinka odeszla :( ale w to miejsce dostane inna tez chlopca , jesli osiagna wage do oddania beda u nas juz 22 grudnia wiec chyba u nas Mikolaj przyjdzie na raty bo nie hcce maluchow stresowac i najpierw u brata je miec a potem w domu
 
Beabea, Frania, wspolczucia z powodu pracy waszych mezow... ech... takie kurcze to zycie... Moj z kolei bardzo nazeka na swoja robote, jest juz tam baaardzo dlugo.... Ale narazie musi wytrzymac, choc szuka czegos nowego ale nie bardzo jakos cos jest...
No i Beabea wspoczuje grypy zoladkowej... brrrrrrrrrr - to okropnosc musi byc, nigdy nie mialam:no:

Franiu, nie wiem czy to przez twoja Inge ten katar.... Majka dostala tego kataru i kaszlu jakies 3 dni temu dopiero, wiec wydaje mi sie ze chyba to nie wina Ingi... A nawet jesli.. no coz, nie mozna izolowac dzieci i nigdzie z nimi nie wychodzic i z nikim sie nie spotykac:tak:

mb_1, z tym zasypianiem to zawsze jest u dzieci.... Ale nie sugeruj sie Majka, niektore dzieci przesypiaja noce juz jak skoncza 4 m-ce... (chociaz nie znam takiego, hihihi). Ale Maja zasypiac ladnie zasypia, tylko do tej pory budzila sie przynajmniej 2 razy. Teraz ostatnie noce bylo lepiej i nie potrzebowala butelki ale dzis w nocy np. obudzila sie o 1 i musielismy dac flache. Moze to przez katar, nie mogla za bardzo oddychac - tylko ze flaszka uczynila cudowne ozdrowienie, hihihihi i nos sie odetkal...:-D
ale widzicie, kazde z naszych dzieci COS ma. Inga Frani tylko cycka, moja Maja buteleczke i raczke, Laura jeszcze cos tam....Kazdy z maluchow to induwiduum :tak:

Moja Maja siedzi sama kilka sekund a potem bec na bok, hihi - i sie smieje!
Ale zaczyna sie powoli przemieszczac (turla sie bardzo szybko na wszystkie strony) i jak spuszcze ja z oka to nagle widze ja przy meblach jak cos wyciaga z najnizszych polek

dziewczyny, bylam dzis w ambasadzie w pewnej sprawie i spytalam od razu o to obywatelstwo. Wiadomosc z pierwszej reki: dziecko moze miec oba obywatelstwa i nie musi zrzekac sie w wieku 18 lat. Jedynie panstwo austriackie czasem sie przyczepia, ze nie powinno sie meic dwoch obywatelstw ale ogolnie nie ma takiego przepisu w zadnyej ustawie, wiec dziecko moze miec na zawsze 2!

musze spadac
 
Ostatnia edycja:
Ojj dla wszystkich dzieciaczkow duzo zdrowka, widze ze wszystkie zakatarzone.
Poziomeczka ja wiem, ze kazde dziecko jest inne i mam nadzieje, ze moje bedzie juz niebawem przesypiac cale noce :-D:-D:-D W koncu pomarzyc mozna
Hmm swinki morskie. Powiem Wam, ze ja juz bym sie nie zdecydowala. Mialam jak bylam mala i mimo, ze dbalismy o nia, to miala taki specyficzny zapach i mi ciagle smierdzialo w pokoju:-(:zawstydzona/y:.
Moja Laura dzwiga juz glowke, gdy lezy na pleckach. Uwielbiam patrzec jak nabywa nowe umiejetnosci. Oczywiscie chodze wtedy dumna jak paw:tak: A od soboty trzyma na dluzej grzechotke, oczywiscie cala ja lizac. Zrobila to pierwszy raz, gdy byla sama z moim mezem. Jak to zobaczylam, to oczywiscie szczesliwa, ze niunka zdobyla nowe umiejetnosci, a maz do mnie, ze ona juz tak rano robila. Pytam go czemu mnie nie zawolal, a on, ze myslal, ze ona tak juz od dawna:-D
 
hej hej
Patrze dziewczynki robia postby brawo brawo a u nas kly ida dolne i chyba stad katar i ogolne ruzdraznienie
Ja bylam wczoraj na kompetenzbilans i zaczelam kurs i powiem wam ze podoba mi sie mimo ze duzo trzeba w domu robic to chyba warto ;)

Ja jak zwykle torcik mi sie trafil pirat ma byc wiec w plackach siedze zaraz uciekam po barwniki ;)

Mysle ze jak nam wszyscy wyzdrowieja uda nam sie spotkac
Wiecie kolo mnie jest kafejka dla mam z dziecmi z placem zabaw moze tam bysmy sie wybraly kiedys ale to juz jak te maluchy beda biegac
 
reklama
Ojjj zdrówka dla naszych pociech.....zima zima.
Niuśka śpi...a ja sobie klikam pewnie zaraz się obudzi.
Jakaś zmęczona jestem nie potrafie się doczekac następnego tygodnia.
Jade do Polski:-)HURRAAA!!!
Katar na nie opuszcza:-(
Wiecie jak się ciesze Inga dostała śliczne meble z Ikei łóżko, meble i komode:-)naprawde super jak dla niej:-).
Macie dziewczyny z tym zwierzyńcem, ja jestem za leniwa na zwierzątko ile to sprzątania!!!
No poziomeczko mam nadzieje, że to nie odIngi ten katar.
Prześlijcie mi numery na privat, prosze.
Jak już pisałam zgubiłam telefon.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry